Nowy numer 44/2020 Archiwum

Marzą, by został na stałe

To może być Twój wkład w organizację Światowych Dni Młodzieży. Chętni, niezależnie od wieku, wciąż poszukiwani.

Grupy muzyczne zajmujące się oprawą wydarzeń związanych ze Światowymi Dniami Młodzieży powstają praktycznie w każdej diecezji. Różnią się jednak charakterem. Przed blisko rokiem rozpoczęła się realizacja wrocławskiego projektu – powstał Chór ŚDM. Pomysłodawcą był diecezjalny duszpasterz młodzieży ks. Piotr Wawrzynek, który poprosił o pomoc profesjonalistów. – Jesteśmy po to, by podczas ŚDM łączyć ludzi muzyką. Chcemy się w ten sposób modlić i liczymy na to, że ci, którzy do nas przyjadą, zechcą do nas dołączyć – zaznacza Sara Pradella, która razem z Markiem Kudrą dyryguje chórem.

Podziel się talentem

Jak zaznacza Sara, początki nie były proste. Poszukiwania chętnych do dołączenia do zespołu odbywały się przede wszystkim za pomocą portali społecznościowych i „metodą szeptaną”. W ten sposób zebrał się trzon przyszłego chóru. Pierwszy koncert młodzież dała kilka tygodni po rozpoczęciu prób, w kwietniu 2015 r. – Staramy się zawiązać wspólnotę, która realizując pasję muzyczną, rozwija nas duchowo – wyjaśnia. Zwraca także uwagę, że śpiewanie nie jest tylko dla umiejących czytać nuty. – Z doświadczenia wiem, że zawsze znajdują się tacy, którzy mają niezwykłe talenty wokalne, ale trochę brak im odwagi, by spróbować swoich sił. Nasza propozycja jest być może właśnie dla nich – dodaje. Asia Martynowicz dołączyła do chóru kilka miesięcy po rozpoczęciu prób. – Chciałam się włączyć w jakiś sposób w przygotowania do ŚDM, ale nie miałam na to pomysłu. Wtedy pojawiła się propozycja, z której skorzystałam – mówi. Śpiewanie nie jest jej jedynym zadaniem. Pełni rolę „policjanta”, bo w każdym zespole potrzebny jest ktoś, kto zajmie się sprawami organizacyjnymi. Przypomnienia o próbach, przygotowanie plakatów promujących chór i zapraszających do dołączenia, przygotowanie nut i tekstów dla uczestników prób – to tylko niektóre z jej obowiązków. Podobną rolę w zespole spełnia Agnieszka Wojtan. Jej przygoda ze śpiewem rozpoczęła się ponad 10 lat temu od chóru działającego przy parafii św. Franciszka z Asyżu we Wrocławiu. – Potem przez sześć lat mieszkałam w Anglii. Po powrocie zapragnęłam wrócić do śpiewania i rozpoczęłam naukę we Wrocławskim Liturgicznym Studium Wokalnym – wspomina. O chórze ŚDM dowiedziała się z ogłoszenia na Facebooku. Od razu wiedziała, że to propozycja dla niej. – Trafiłam na warsztaty tuż przed pierwszym koncertem. Zgłosiłam się też do pomocy organizacyjnej, bo wiem, jak wiele pracy, poza próbami i występami, wymaga funkcjonowanie takiego zespołu – wyjaśnia. Michał Nestorowicz swoje pierwsze chóralne kroki stawiał w Opolu. Gdy dowiedział się o chórze ŚDM we Wrocławiu, nie wahał się. – Byłem zachwycony tym pomysłem. Po pierwsze – jest to ogromna przyjemność, a po drugie – służba – tłumaczy. Jedna rzecz go jednak martwi. To braki kadrowe wśród męskiej części zespołu. – Regularnie w próbach uczestniczę ja i jeszcze dwóch kolegów. To trochę mało – dodaje.

Międzynarodowe wyzwanie

Światowe Dni Młodzieży to pewien magnes. Dzięki temu chór przyciąga nie tylko wrocławian i Dolnoślązaków, ale także ludzi spoza granic Polski. – Ostatnio dostaliśmy e-mail z zapytaniem o możliwość połączenia sił z muzykami z Londynu. Chcą przyjechać do Wrocławia w lipcu. Prosili o przesłanie materiałów do ćwiczeń – opowiada Asia. Sara przekonuje, że nie jest to problem. – Znamy wiele angielskich utworów, ale myślę, że i oni dadzą radę zaśpiewać po polsku. Zawsze możemy stworzyć wersję dwujęzyczną jakiejś pieśni i wykonać ją wspólnie – tłumaczy. Repertuar to przede wszystkim muzyka z gatunku gospel i negro spirituals, chociaż, jak przyznaje dyrygentka, jest w nim miejsce również na klasyczne opracowania wielogłosowe. Projekt chóru jest ukierunkowany na konkretne wydarzenie, jednak marzeniem już zaangażowanych jest, by stał się on pewną pamiątką Światowych Dni Młodzieży. – Byłoby wspaniale, gdyby skład udało się utrzymać i kontynuować tę przygodę. To plany, jednak teraz skupiamy się na głównym zadaniu – wyjaśnia dyrygentka. Zespół ciągle jest w trakcie budowy. Rekrutacja potrwa do końca marca. – Serdecznie zapraszamy. W tej chwili w próbach bierze udział 25 osób. Chcielibyśmy, by nasz skład poszerzył się do ok. 50 – tłumaczy. Jakich głosów najbardziej potrzeba? Zdecydowanie męskich. Deficyt jest odczuwalny zwłaszcza w tenorach. – Zalet udziału w tym przedsięwzięciu jest kilka. Wymieniłbym jednak przede wszystkim to, że chcemy robić dobrą muzykę. Aranżacje przygotowuje grono profesjonalistów i realizacja tego wszystkiego w praktyce to wspaniałe wyzwanie. To powinno przyciągnąć nie tylko mężczyzn, ale również kobiety – zaznacza Michał. Jeśli chcesz dołączyć do wrocławskiego chóru ŚDM, napisz na adres chor@sdm2016.wroclaw.pl. Próby odbywają się raz w tygodniu. Harmonogram jest zmienny i ustalany według bieżących potrzeb. Więcej na www.wroclaw.gosc.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama