Nowy numer 25/2018 Archiwum

Wyklęci odnalezieni

Dzięki jej pracom udało się rozpoznać i zidentyfikować szczątki sanitariuszki „Inki” i majora „Łupaszki”.

Gościem cyklu „Akademia Intelektu” była mgr Agata Thannhäuser, antropolog sądowy z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. W CODA „Maciejówka” opowiadała młodym ludziom o pracy, w której przywraca tożsamość bohaterom. – Wszystko zaczęło się niewinnie w 2011 roku na cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu. Dopiero zaczynałam przygodę zawodową – rozpoczęła swoje wystąpienie pracownica Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu.

Pierwsze prace w poszukiwaniu „wyklętych” były sondażowe. Naukowcy kopali pomiędzy współczesnymi grobami, których nie można było uszkodzić. – Praca antropologa sądowego nie polega tylko na opisie szczątków. Przeprowadzamy badania interdyscyplinarne, gdzie antropologia staje się jednym z trybików – wyjaśniała studentom Agata Thannhäuser. Prace zaczynają się od kwerendy historycznej, pomagającej wytypować miejsca, gdzie bohaterowie mogli zostać pochowani. Drugi etap zahacza o archeologię i okazuje się niezwykle pomocny choćby w przypadku podwójnego pochówku i w odróżnieniu warstw glebowych. – Etap antropologiczny jest skorelowany z medycyną sądową. Mamy zasadę, że jeżeli ja na stole oględzinowym rozkładam szczątki, później medyk sądowy je składa. Nie możemy niczego przeoczyć – wyjaśniała prelegentka. Ostatni etap dotyczy genetyki, ale przed nim trzeba wytypować osobę do identyfikacji. Przy zbrodniach na żołnierzach drugiej konspiracji trudno mówić o pochówku. To było wrzucenie ciała do wykopanego dołu twarzą do ziemi, często po postrzale w tył głowy. Czasem także ze związanymi rękoma. – Przede wszystkim ustalamy trzy podstawowej markery: płeć, wiek i wysokość ciała. Dodatkowo opisujemy cechy indywidualne – tłumaczyła antropolog. Pamięta specyficzny przypadek, kiedy do stanowiska do pobierania materiałów genetycznych przyszły siostry Ewa i Elżbieta Smolińskie.– Jak się potem okazało, obok na stole oględzinowym leżał wtedy szkielet Eugeniusza Smolińskiego, który udało nam się zidentyfikować. Wtedy nikt o tym nie wiedział. Niezwykły zbieg okoliczności? – pytała samą siebie i studentów.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma