Nowy numer 43/2020 Archiwum

Wejdź na salony

Biskup Andrzej Siemieniewski zaprosił na spotkanie z miłosiernym Ojcem mieszkańców Noclegowni św. Brata Alberta dla Bezdomnych Mężczyzn.

Pokazał im najpierw ogromny, lśniący liść palmy – obraz człowieka, który „rozkwita” przy strumieniu słowa Bożego – oraz pęk suchych trzcin.

– Czasami myślimy, że aby zbliżyć się do Boga, powinniśmy być piękni, „zieloni”, idealni… Otóż nie – zapewniał biskup. I dodał, że Jezus cieszy się choćby z suchego badylka. Nie złamie trzciny nadłamanej, lecz ma swój sposób, by doprowadzić ją do rozkwitu. Nie zgasi też knotka „o nikłym płomyku”. Przeciwnie, osłoni go i rozpali. Jego metody unoszenia nas w górę można poznać na przykładzie… bocianów, które wiosną odpoczywają przed dalszym lotem nad Jeziorem Galilejskim. Choć niezdarne, wznoszą się bez trudu wysoko w górę, gdy po deszczu słońce ogrzewa wody jeziora, tworząc komin powietrzny. – My też bywamy niezdarni, niezgrabni przed Bogiem. Próbujemy podfruwać, ale co rusz opadamy. Co zrobić? Musimy znaleźć miejsce, w którym Pan Bóg daje nam podmuch wiatru unoszącego w górę – mówił bp Andrzej. – Tak działa Duch Święty; On nas unosi. Ci, którzy zaufali Panu, otrzymują skrzydła, jak orły – duchowe skrzydła. Bp Andrzej przypomniał o marnotrawnym synu, którego uratowało jedno słowo – Ojciec. Stało się jak lina, za pomocą której Bóg wyciągnął go z „z dołu zagłady”, jak klucz otwierający drzwi. Dokąd prowadzą? – Jezus zaprasza nas na salony, do Wieczernika – stwierdził biskup. – Możemy obmyć się i otrzymać białą szatę łaski, pierścień przybrania za synów, sandały domowników. Zaproszeni jesteśmy na ucztę, na Eucharystię… Pan chce odnowić przymierze z nami. Uczestnicy spotkania mogli doświadczyć „na własnej skórze”, jak bardzo zależy Bogu na nich. Bp Andrzej, ks. Ryszard Zawadzki i inne osoby z grona organizatorów umyli nogi mieszkańcom noclegowni. Każdy z nich otrzymał księgę Ewangelii.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama