Nowy numer 43/2020 Archiwum

Zakupy, które zmieniają serce

Tego nie da się policzyć ani do końca oszacować, ale trzeba o tym mówić. Wielkopostne i wielkanocne akcje wrocławskiej Caritas nieprzypadkowo zwieńczone są w Niedzielę Miłosierdzia.

Chodzi o dzieła pomocy potrzebującym, w które włączyło się mnóstwo osób dobrej woli. – Jesteśmy zaskoczeni pozytywnym odbiorem oraz wysokim poziomem zaangażowania. Odzew Dolnoślązaków był ogromny – stwierdza Paweł Trawka, rzecznik wrocławskiej Caritas. Odzew na apel miłosierdzia.

Utalentowani

Po raz pierwszy zorganizowano w tym roku akcję pod nazwą „Talent Miłosierdzia”, która trwała przez cały okres Wielkiego Postu. Każdy chętny wypełniał specjalnie wyprodukowaną z tej okazji torbę miłosierdzia kupionymi wcześniej artykułami spożywczymi. Swoje dary złożył albo w parafii, albo w centrali wrocławskiej Caritas na Ostrowie Tumskim. – Inicjatywa spotkała się z wielką przychylnością. Zgromadzone produkty zostały rozdzielone osobom ubogim w parafialnych zespołach lub trafiły bezpośrednio do nich – wyjaśnia P. Trawka. Ostatni sposób wybrała np. pani wiceprezydent Wrocławia Anna Szarycz, która dar miłosierdzia wysłała rodakom zza wschodniej granicy. Swój „Talent Miłosierdzia” ujawniło wiele środowisk. Od abp. Józefa Kupnego, wrocławskich kleryków czy kurię, przez wojewodę dolnośląskiego Pawła Hreniaka, urząd marszałkowski, aż po Skautów Europy i kibiców Śląska. Strzałem w dziesiątkę okazała się zbiórka w Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Wołowie, czyli wśród młodzieży z technikum. Wszystkie jedenaście klas włączyło się w pomoc, przygotowując 24 torby miłosierdzia. Za przykładem uczniów poszli nauczyciele, wypełniając jeszcze dwie torby. – Jesteśmy dorośli i wiemy, że trzeba pomagać. Mamy świadomość dzielenia się – skwitował Gracjan Stoga z IV klasy. Wielu ludzi przynosiło dary nie tylko w specjalnych, papierowych torbach miłosierdzia. Zebrano zdecydowanie więcej niż 3 tysiące (tyle rozdano toreb) pakunków. – Tylko w centrali Caritas na Ostrowie Tumskim zebraliśmy ponad 1500 kilogramów żywności. Nie sposób zliczyć ogromu darów złożonych w parafiach – podkreśla Paweł Trawka.

Jeszcze więcej dobra

W tym roku w ponad 70 sklepach przeprowadzono kolejną, rekordową zbiórkę żywności o długim okresie przydatności do spożycia. Dzięki osobom działającym w parafialnych zespołach Caritas, uczniom ze szkolnych kół Caritas oraz setkom wolontariuszy udało się zebrać 13 704 kg żywności. Z przekazanych produktów przygotowywano paczki, które przed świętami Wielkiej Nocy trafiły do najbardziej potrzebujących rodzin w naszej archidiecezji. Szacuje się, że z tej formy pomocy skorzystało ok. 4 tys. osób, a zaangażowało się w nią ponad 600 wolontariuszy. Łącznie do ubogich w minione święta trafiło ponad 20 ton żywności ze wszystkich akcji. – Dla naszych dwustu podopiecznych przygotowaliśmy też święconkę, czyli wielkanocne paczki z podstawowymi artykułami i akcentami świątecznymi – informuje rzecznik wrocławskiej Caritas. W Wielką Sobotę o poranku poświęcił je abp Kupny. Nie sposób zapomnieć o Wielkanocnym Dziele Caritas, czyli rozprowadzaniu świec (tzw. paschalików) oraz baranków z białej czekolady. W archidiecezji wrocławskiej przygotowano 8800 dużych świec oraz 23 400 mniejszych paschalików. – To świece, których płomień nie tylko przypomina o Chrystusie zmartwychwstałym, ale staje się realnym wsparciem osób najuboższych, szczególnie najmłodszych – tłumaczy P. Trawka. Zebrane fundusze sfinansują bowiem kolonie dla kilkuset dzieci dotkniętych ubóstwem. Część środków wspiera dzieła charytatywne w parafiach.

Grosz do grosza

W wielu rodzinach przez cały Wielki Post zbierana była także jałmużna wielkopostna do Skarbonki Miłosierdzia. Oprócz doraźnej pomocy materialnej to także pomoc duchowa dla zbierających. Strzeże bowiem pamięci o ubogich i przypomina o działaniu na ich rzecz. – Skarbonki wrócą do kościołów w Niedzielę Miłosierdzia. Wtedy często w procesjach będą składane przed ołtarzem jako wyraz wielkopostnego wyrzeczenia – mówi rzecznik Caritas. W archidiecezji rozdano ponad 20 tysięcy skarbonek. Przy okazji apelujemy do proboszczów, aby z odwagą zamawiać więcej tych artykułów do rozprowadzenia. W wielu parafiach zabrakło świec, baranków i skarbonek. Zapotrzebowanie jest naprawdę ogromne. – Dostajemy co roku mnóstwo telefonów z pytaniem, gdzie można je jeszcze dostać i czy w ogóle jeszcze są – potwierdza Paweł Trawka.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama