Gość Bielsko-Żywiecki 49/2020 Archiwum

Sztuka prosto z serca

Podczas Światowych Dni Młodzieży papież Franciszek otrzyma z Wrocławia grafikę z Bramą Miłosierdzia, którą ozdobi między innymi owoc granatu z herbu bonifratrów. To część niezwykłego przedsięwzięcia.

W Muzeum Narodowym we Wrocławiu do 23 kwietnia obok dzieł światowej sławy mistrzów oglądać można twórczość artystów mniej znanych, których dzieła mają jednak wartość nie do ocenienia. Wystawa nosi tytuł „Sztuka pomagania”, a tworzy ją 30 grafik pacjentów Bonifraterskiego Centrum Opieki Hospicyjnej wykonanych w technice akwaforty.

Twórczość miłosierna

– Te prace są bardzo intymne, bardzo prawdziwe – mówi Piotr Oszczanowski, dyrektor muzeum, dodając, że właściwie wobec nich najstosowniejsze byłoby chyba pełne szacunku milczenie. Niektórzy spośród autorów już odeszli. Ich grafiki, ukazujące zwierzęta, kwiaty, pejzaże, przykuwają uwagę. Nie powstały jednak tylko po to, by je oglądać. Po zakończeniu wystawy, 23 kwietnia, zostaną wystawione na aukcję, a całkowity dochód ze sprzedaży przeznaczony będzie na potrzeby Fundacji Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci. Pomysłodawcą akcji jest Michał Krasnosielski – z wykształcenia historyk sztuki, z pasji opiekun medyczny i szef wolontariatu we wrocławskim Hospicjum Bonifratrów. – Chcieliśmy wesprzeć podopiecznych Wrocławskiego Hospicjum dla Dzieci, stworzyć naszym pacjentom możliwość pomagania innym oraz walczyć z negatywnymi stereotypami dotyczącymi hospicjum. Tu też toczy się życie. Dbamy o jego jakość na każdym etapie – wyjaśnia. Pana Michała zainspirowała działalność dr. Jana Siestrzyńskiego, który pod koniec XIX w. w warszawskim Instytucie dla Głuchoniemych zorganizował pracownię litograficzną. Tłumaczy, że technika akwaforty nie jest najprostsza, ale wykorzystuje się do niej lekką płytkę pokrytą specjalnym werniksem, z którą można pracować, nawet leżąc w łóżku. Gdy wykona się na niej odpowiedni rysunek za pomocą specjalnych igiełek, płytka zostaje wytrawiona i wykonuje się z niej odbitki. Wytworzoną w ten sposób grafikę otrzyma papież Franciszek. Będzie ona nawiązywać do Bram Miłosierdzia. Ukaże drzwi, na których znajdą się herb papieski, owoc granatu z herbu bonifratrów, serce, gołąbek pokoju oraz specjalny napis.

Bóbr, sowa, jarzębina

Grafiki były przygotowywane przez ponad rok przez kilkunastu pacjentów. – Tylko niektórzy mieli wcześniej do czynienia z twórczością plastyczną – wyjaśnia M. Krasnosielski. Jadwiga Leśniak – której dziełem jest na przykład piękny flaming – uczestniczyła w zajęciach artystycznych na Uniwersytecie III Wieku. Franciszek Wronka, autor największej ilości prac, dopiero w hospicjum odkrył w sobie żyłkę plastyczną. Jego charakterystyczne niedźwiedź czy bóbr, także prezentowane w muzeum, zyskały już pewną sławę. – Moja praca przedstawia szopkę bożonarodzeniową. Powstała przed świętami – mówi Stanisława Pałętka, dodając, że uczestnicy projektu przeszli specjalne przeszkolenia w technice akwaforty. – Bardzo cieszę się z tej grafiki. Ostatni raz malowałam coś w… szkole. – Moje prace przedstawiają słonecznik, jarzębinę, którą tworzyłam jesienią, oraz zimowy pejzaż z domkiem, bałwanem i choinką – wyjaśnia Halina Naleśniak. – Wiedziałam od początku, co chcę przedstawić, a pani Paulina Partyka, prowadząca w hospicjum terapię zajęciową, pomogła nadać moim dziełom ostateczny kształt. Kiedyś zajmowałam się haftowaniem. Mam w domu wykonany przez siebie arras ze słonecznikiem. Jest naprawdę piękny. Dlatego teraz też chciałam zająć się tym właśnie kwiatem.

Chcą pomagać

Pani Halina dodaje, że w hospicjum na co dzień w pracowni pani Pauliny powstaje wiele pięknych prac. – Wykonywaliśmy kartki świąteczne; teraz robimy papierowe tulipany i krokusy – mówi. – Przygotowywaliśmy specjalny obraz, wręczony abp. Józefowi Kupnemu, który odwiedził nas w Dniu Chorego. Moim dziełem był znajdujący się na nim owoc granatu. M. Krasnosielski wyjaśnia, że prócz artystycznej pasji pacjentom hospicjum skrzydeł dodała myśl, że mają pomóc dzieciom. – Mają w sobie wielką potrzebę, by nie tylko otrzymywać pomoc, ale i wspierać innych – mówi. – I czynią to. Podczas terapii zajęciowej wykonują prace, które stają się podarunkami dla pacjentów hospicjum domowego. Warto dodać, że przychodzą do nas także wolontariusze niepełnosprawni intelektualnie z wrocławskiego WTZ „Muminki”. Nasi podopieczni w jakiś sposób opiekują się nimi. Korzyść jest obopólna. W projekt zaangażowało się spore grono osób. Wśród nich jest dr Agata Gertchen, która wspierała go od strony merytorycznej z ramienia ASP (Akademia Sztuk Pięknych przeprowadziła szkolenie pacjentów, wykonywała odbitki ich dzieł) oraz Grzegorz Wojturski z Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Muzeum Papiernictwa w Dusznikach-Zdroju dostarczyło papieru czerpanego. Auk- cja prac rozpocznie się 23 kwietnia o 16.00. Zapraszamy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama