Nowy numer 49/2020 Archiwum

Jak zbudować trwały związek?

O uczuciach rozmawiano na Politechnice Wrocławskiej. W czwartek wystartowała kolejna edycja Laboratorium Miłości.

„JA+ TY = czy to już MY? Jak uniknąć życiowej pomyłki” to temat, z którym zmierzyli się uczestnicy wypełnionej po brzegi sali budynku C-13 Politechniki Wrocławskiej podczas pierwszego w tym roku wykładu z cyklu Laboratorium Miłości.

Prelekcję poprowadziła  doświadczona terapeutka, doradca psychologiczno-pedagogiczny Małgorzata Kramarz. Już na wstępie zaznaczyła, że choć „temat jest bardzo prosty, to jednocześnie bardzo niebezpieczny”.

Pierwszym krokiem do zrozumienia istoty tworzenia relacji było przyjrzenie się zawartemu w tytule wykładu „MY”. Jak się okazało, zdefiniowanie tego, co intuicyjnie wydaje się proste, wcale takie nie było. Jednak M. Kramarz w niezwykle barwny sposób przedstawiła typy relacji damsko-męskich, naświetlając ich główne mankamenty. Przytaczane dodatkowo przez prelegentkę wypowiedzi partnerów żyjących w wymienianych rodzajach związków pozwalały lepiej zrozumieć problem i wczuć się w sytuację danej pary. Czy „MY” to znaczy wszystko po równo? A może „MY” to rodzaj umowy, w której bilans zysków i strat musi przynajmniej się równać? To tylko  przykłady pytań, na które każdy mógł spróbować sobie odpowiedzieć.

W kolejnej części wykładu pani Kramarz poruszyła kwestię budowania wspólnoty w związku. Co zrobić, żeby stworzyć „MY”? Wspólne spędzanie wolnego czasu, wspólni znajomi czy też wspólny system wartości pomagają budować szczerą i prawdziwą relację. Jednak w każdym związku znajdzie się coś co dzieli, dlatego według prelegentki uświadomienie sobie tego, czym się różnimy i akceptacja tych rozbieżności, to klucz do sukcesu.

Oczywiście są rzeczy, na które nie można się zgadzać i które wręcz uniemożliwiają budowanie trwałej oraz szczęśliwej relacji. Mimo to nie należy zapominać, że każdy człowiek ma inny „rdzeń tożsamości” i im szybciej partnerzy uświadomią sobie tę inność, tym większa szansa na satysfakcjonujący związek. - Największym trudem i fascynacją związku dwojga ludzi jest inność drugiego człowieka - mówi.

Sporą część wykładu prelegentka poświęciła na omówienie trudności i obciążeń, które mogą być tytułową „życiową porażką”. Mówiła o lękach i zranieniach, podkreślając, że tworzenie relacji wymaga podjęcia ryzyka, wejścia w głąb siebie, odsłonięcia się przed drugim człowiekiem przy równoczesnym „oswajaniu bliźnich i świata” - powtarzała za ks. Tischnerem. - Dzięki takiemu spojrzeniu na związek można wiele zyskać - zapewniała M. Kramarz.

Ostatecznie pani psycholog wyraźnie podkreśliła, że „MY” rozumiane w opisany sposób wnosi do związku ogromną wartość, uskrzydla, a nie ogranicza. Rezygnacja z czegoś swojego dla części wspólnej sprawia, że można otrzymać znacznie więcej. „To część, która bardzo mocno wiąże” - mówiła prelegentka.

Wygłoszony wykład cieszył się dużym zainteresowaniem. Uczestnicy po skończonej konferencji zasypali prelegentkę pytaniami, które w głównej mierze dotyczyły lęków, doświadczeń z wcześniejszych relacji, a także akceptacji drugiej osoby i sprawiedliwego podziału w związku.

Tegoroczna edycja Laboratorium Miłości odbywa się pod hasłem „Czy to jest miłość, czy to (za)kochanie?” Inspiracją do tematu przewodniego była piosenka Marka Grechuty. W kolejnych dniach organizatorzy przygotowali ciekawe formy aktywności takie jak: panel dyskusyjny i warsztaty dla kobiet i mężczyzn. 

Laboratorium Miłości to coroczny projekt organizowany przez studentów Duszpasterstwa Akademickiego „Redemptor” i organizacji studenckiej „DONUM”. Projekt powstaje przy współpracy z Politechniką Wrocławską. Tematyka wykładów dotyczy przede wszystkim budowania relacji.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama