GN 48/2020 Archiwum

Praca murowana?

Zbigniew Ładziński, prezes Dolnośląskiej Izby Rzemieślniczej, opowiada o współczesnej kondycji rzemiosła we wspomnienie św. Józefa – patrona ludzi pracy.

Karol Białkowski: Rzemiosło to relikt czy przyszłość? Nie wszystkim się kojarzy z nowoczesnością, raczej z zawodami, które odchodzą w zapomnienie. Szewcy, zegarmistrzowie, tkacze. Rynek sobie radzi bez nich...

Zbigniew Ładziński: Po transformacji ustrojowej w 1989 r. rzeczywiście nie wszyscy rzemieślnicy wsiedli do tego samego pociągu i wielu nie wprowadziło do swojej działalności nowych technologii czy nowoczesnego zarządzania. Jednak fałszywe jest stwierdzenie, że mikro- i średnie przedsiębiorstwa nie korzystają z najnowszych zdobyczy techniki. Na rynku funkcjonuje całe mnóstwo wyspecjalizowanych firm. Oczywiście wszystko zależy od konkretnej dziedziny, którą się zajmują, ale trudno sobie wyobrazić, by naprawiając w warsztacie skomputeryzowane samochody, używać tylko śrubokręta i kilku kluczy. Rozwój techniczny i technologiczny wymusza zmiany w funkcjonowaniu, tak, by oferowane usługi były na najwyższym poziomie. I to się dzieje. Wystarczy wspomnieć, że udział rzemiosła w PKB Polski wynosi ok. 70 proc. A to, że niektóre zawody odchodzą w zapomnienie, jest efektem tego rozwoju. Taniej jest kupić nowe buty niż naprawić stare.

Rodzice mówią do swojego dorastającego dziecka: „Jak się nie będziesz uczył, to nic nie osiągniesz”. I młodzi ludzie idą na studia, po których niekoniecznie znajdują pracę. Czy jest jeszcze miejsce na szkolnictwo zawodowe?

Mamy bardzo wielu uczniów, którzy praktycznie podchodzą do swojego przyszłego zawodu. Coraz więcej z nich widzi, że wyższe wykształcenie nie gwarantuje pracy, natomiast na rynku brakuje doskonale przygotowanych specjalistów. Kształcenie zawodowe jest nauką w systemie dualnym – obejmuje zajęcia teoretyczne w szkole i praktykę u rzemieślnika. Taki uczeń jest dobrze przygotowany do wykonywania swojego przyszłego zawodu. To najlepszy system. W ostatnim czasie występują bardzo dobre symptomy. Widzę zrozumienie tego, że bez praktyki trudno się odnaleźć na rynku pracy, co dotyczy również studentów uczelni wyższych. W Dolnośląskiej Izbie Rzemieślniczej mamy powołane komisje egzaminacyjne w 48 zawodach, szkolimy ok. 5 tys. uczniów w całym regionie.

Czyli rzemiosło ma się nieźle?

Ma się dobrze. Złe jest to, że nie mówi się o rzemiośle, chociaż w ostatnim czasie to się zmienia. Politycy mądrze ocenili sytuację, że bez dobrze wyszkolonego człowieka bezrobocie będzie narastało. Tymczasem naszym uczniom o pracę dużo łatwiej. Realizujemy różne programy unijne dotyczące stażów zawodowych i możemy się porównać z innymi krajami. Nasza młodzież jest naprawdę bardzo dobrze przygotowana.

A jest jej wystarczająco dużo? Przecież „wszyscy” teraz studiują.

Wiem to też po sobie. Gdybym w mojej firmie nie szkolił młodych ludzi, to po odejściu jednych nie miałbym wykwalifikowanych następców. Dzieje się tak, bo na rynku brakuje fachowców. Odbija się wciąż to, że przez kilkanaście ostatnich lat wygaszano szkolnictwo zawodowe. Na szczęście ono wraca do łask. Trzeba się cieszyć, że poprzedni system polityczny to zamierzchła przeszłość, ale prawdą jest również, że wtedy dbano o wykształcenie zawodowe. Teraz przyszedł czas na nadrabianie zaległości.

Jakie zawody cieszą się największą popularnością?

Ze statystyk wynika, że najwięcej młodych ludzi kształci się we fryzjerstwie. Drugim popularnym zawodem jest mechanika pojazdowa i wszelkie pochodne – elektromechanika, blacharstwo, lakiernictwo. Często popularność danego zawodu zależy od regionu. Na przykład w okolicach Sycowa i Twardogóry jest bardzo wielu stolarzy i tapicerów. Stosunkowo dużą popularnością cieszy się cukiernictwo, ale również ślusarstwo, spawalnictwo. Dolny Śląsk słynie z m.in. rusznikarstwa, organomistrzostwa. Przyjeżdżają do nas ludzie z całej Polski, by zdać egzaminy mistrzowskie. Wśród zupełnie nowych specjalizacji są: protetyka słuchu, a także... fryzjerstwo zwierząt.

Rzemieślnicy świętują

W październiku ub.r. Dolnośląska Izba Rzemieślnicza obchodziła 70. rocznicę swojego powstania, a od 59 lat w drugą niedzielę maja odbywa się Święto Rzemiosła Wrocławskiego. W tym roku po raz pierwszy zostanie ono rozszerzone na cały region. Z tej okazji 8 maja o godz. 10 w katedrze wrocławskiej odprawiona zostanie Msza św. w intencji dolnośląskiego rzemiosła. Natomiast 15 maja odbędzie się I Archidiecezjalna Pielgrzymka Świata Ludzi Pracy do Henrykowa. Rozpocznie ją o godz. 12 Eucharystia w kościele pw. Wniebowzięcia NMP pod przewodnictwem abp. Józefa Kupnego, metropolity wrocławskiego. Po Mszy św. m.in. koncert Eleni.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama