Nowy numer 43/2020 Archiwum

Nie jesteśmy podrzutkami w chłodnym kosmosie

Dla naszej tożsamości jest to sprawa niezwykłej wagi, by nie zapomnieć o metryce dziecka Bożego i nie pozwolić sobie zmienić metryki.

 Bo tak to już jest, że prawdziwą metrykę ma się tylko jedną - mówił metropolita wrocławski przewodnicząc Mszy św. wpisanej w program obchodów 750-lecia miasta Bierutów.

Pasterz Kościoła wrocławskiego nawiązując do odczytanego fragmentu Ewangelii podkreślił, że losy człowieka i miasta pozostają zawsze w ręku Boga, a Ten jest Ojcem, który troszczy się o swoje dzieci. Porównał przy tym opiekę, jaką Bóg otacza ludzkość do troski matki o swoje dziecko.

- Czasem może ono tej troski nie rozumieć, może nawet jej nie dostrzegać - zauważył abp Kupny, dopowiadając, że jest ona sprawowana niejako „po cichu”.

- Która matka rozgłasza dookoła: przygotowałam posiłek swoim dzieciom, albo - nie spałam pół nocy, żeby dokończyć pranie, prasowanie… Nikt o tym głośno nie mówi – zaznaczył metropolita, tłumacząc, że podobnie jest z działanie Boga, który nie krzyczy i nie tłumaczy człowiekowi, że w swoim życiu nie musi liczyć jedynie na siebie.

W dalszej części homilii ksiądz arcybiskup przywołał niektóre fakty z historii Bierutowa. - Wystarczy wspomnieć wiek XV, który – jak podają źródła historyczne był najtragiczniejszy w jego dziejach: najpierw na choroby zakaźne umiera kilkadziesiąt procent mieszkańców, później zostaje najechane i splądrowane przez husytów. Kolejne stulecia przynoszą poważne pożary, epidemie, powodzie, susze – wyliczał metropolita, dodając: - Możemy się domyślać, że ówcześni mieszkańcy niejeden raz czuli się bezradni, tracili nadzieję. Tymczasem dziś widzimy, że zawsze znajdowali się tacy, którzy nie pozwalali na całkowity upadek. Zawsze pojawiali się ludzie zdeterminowani, oddani, gotowi walczyć o to, by Bierutów mógł się podnieść. Ktoś powie: „przypadek, zbieg okoliczności”, a Ewangelia, którą dziś czytamy mówi: „Ojciec wasz się troszczy się o was”.

Abp Kupny zauważył również, że mówiąc o Ojcu Pan Jezus przypomniał swoim słuchaczom, że każdy z nich jest dzieckiem Boga. - To tak jakby chciał przypomnieć, że każdy z nas ma swoją metrykę. Nie jesteśmy podrzutkami w tym chłodnym kosmosie. Mamy swoją tożsamość – tłumaczył hierarcha, życząc bierutowianom, by Bóg wylewał na ich miasto obficie swoje łaski i by nie zabrakło im nigdy nadziei, która – jak tłumaczył - jest motorem wszystkich naszych wysiłków oraz miłości, która – zdaniem metropolity -  tworzy więzi i wrażliwa jest na potrzeby bliźniego. - Na wierze i w poczuciu braterskiej miłości budujcie pomyślność waszego miasta i wszystkich mieszkańców – spuentował arcybiskup.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Polecamy

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama