Nowy numer 44/2020 Archiwum

W przestrzeni duchowej nie ma pustki

Wrocławskie premiery filmu "Ufam Tobie" za nami. Reżyser Lech Dokowicz przed projekcją na podstawie swojej historii życia oraz pracy przy kilku poprzednich produkcjach poruszył ważne kwestie dotyczące naszej relacji z Panem Bogiem.

Pokazy filmu mówiącego o potędze Bożego miłosierdzia odbyły się w niedzielę 26 czerwca w południe w kościele uniwersyteckim i wieczorem w parafii pw. św. Karola Boromeusza.

- Gdy robiłem film o prześladowanych chrześcijanach w 1997 r., dotarło do mnie, jaką łaską jest życie w kraju, w którym każdego dnia możemy pójść do Kościoła, poprosić kapłana o spowiedź i przyjąć ciało naszego Boga, żeby się umocnić. Dla wielu z nas jest to tak oczywiste, że zapominamy o tych ludziach na świecie, którzy bardzo cierpią z powodu imienia Jezus - stwierdził na początku swojego wystąpienia u oo. franciszkanów Lech Dokowicz.

Apelował o wdzięczność za to, że żyjemy w Polsce. - Od 13 lat mieszkam na powrót z rodziną w Polsce i każdego dnia dziękuję Bogu, że pozwolił mi wrócić do kraju - skwitował reżyser.

Przez tworzenie filmów, zrozumiał, że należy ewangelizować w czasie, w którym tak wielu idzie na zatracenie.

- To działanie musi wypływać z fundamentu zawierzenia, z adoracji, byśmy pełnili nie swoją wolę, ale Boga, który ją składa w naszych sercach. Kolejna rzecz: można mieć największe problemy świata, ale jeśli złoży się je na ołtarzu Chrystusa, u Jego stóp, to sam wszechmogący Pan Bóg zaczyna walczyć po naszej prawicy. I wtedy dzieją się rzeczy, które po ludzku są niewyobrażalne - opowiadał wrocławianom L. Dokowicz.

Sam nakręcił już filmy o wartości ludzkiego życia, walce duchowej, prześladowanych chrześcijanach, działaniu Ducha Świętego,czy o Eucharystii. W każdym przypadku czuł, że Pan Bóg go prowadzi. Odczytywał Bożą wolę i plan wobec swojej osoby.

- W przestrzeni duchowej nie ma pustki. Albo człowiek służy Panu Bogu, albo, nawet jeżeli o tym nie wie, dostaje się pod działanie diabła - mówił twórca.

Przypomniał historię, jak św. s. Faustyna pytała kiedyś Pana Jezusa, jak długo jest On w jej sercu po przyjęciu Komunii Świętej. Odpowiedział: „Tak długo, dopóki nie zgrzeszysz”.

- Bóg jest dla demonów postrachem. One nie są w stanie zbliżyć się do Niego. Dlatego łaska uświęcająca to naturalna ściana dla zła. I większość katolików ma jakąś relację Bogiem. Mówi się dużo o kryzysie rodziny. A wielu ludzi nie zauważa tego, że jądrem kryzysu rodziny jest kryzys ojcostwa. Diabeł uderza w relacje ojca z dzieckiem, bo dla dziecka ojciec ziemski staje się wyobrażeniem ojca niebieskiego. Jeżeli te relacje z ziemskim ojcem nie są bardzo zniszczone to stosunkowo łatwo nawiązujemy relacje z Bogiem-Ojcem - tłumaczył Lech Dokowicz.

Zwrócił uwagę na postawę wielu z nas podczas niedzielnej Eucharystii. Jesteśmy na Niej obecni ciałem, ale umysłem błądzimy kompletnie gdzie indziej: przy problemach w pracy, czy obiedzie dla gości. Nie pozwalamy, aby słowa, które padają z ołtarza, przemieniały nas, aby gesty sakramentalne dotykały serca. 

Na koniec reżyser krótko podsumował film "Ufam Tobie", który prezentował zebranym w świątyni:

- Jest to wielkie dzieło Pana Boga. Wierzymy, że przez te słowa i przez ludzi, których nam do tego filmu zaprosił, Bóg będzie przemieniał nasze serca. Pozwólmy Mu się dotknąć - zachęcał Dokowicz.

Praca nad filmem trwała 2 lata. Powstał on w 9 wersjach językowych. Będzie rozdawany w pakiecie pielgrzyma podczas Światowych Dniach Młodzieży. Został także dołączony do "Gościa Niedzielnego" z 26 czerwca.

Ufam Tobie - trailer.
Gość Niedzielny

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama