Nowy numer 3/2021 Archiwum

Prochy wołają o pamięć

Przez centrum Wrocławia przeszedł wielki kondukt żałobny. Ktoś znany umarł? Nie. To hołd dla prawie 200 tys. Polaków zamordowanych przez UPA.

11 lipca 1943 r. traktuje się jako symboliczną datę łączącą 8 lat mordów Polaków z rąk ukraińskich nacjonalistów na Kresach Wschodnich. Wtedy miała miejsce tzw. krwawa niedziela. Napastnicy wybrali właśnie dzień Pański, gdy Polacy rozproszeni na Wołyniu szli do swoich kościołów i do swoich kaplic. Zaatakowali ich w świątyniach, mordując w sposób barbarzyński w czasie Mszy św.

– Najważniejsza jest pamięć. Te prochy, popioły, spalone świątynie i domy wołają, żeby o nich nie zapomnieć – mówił podczas spotkania przed Marszem Pamięci Feliks Trusiewicz. Urodzony na Wołyniu, cudem ocalał z dokonanej przez policję ukraińską i Niemców krwawej pacyfikacji polskiego osiedla Obórki. Stracił wtedy całą swoją rodzinę. – Czas zaciera prawdę i kolejne pokolenia ukraińskiego narodu są wychowywane w kłamliwej historii. Nie mam żalu ani nie czuję chęci zemsty na państwie ukraińskim, ale to, co zrobili nam na Wołyniu i nie tylko, było zaplanowaną czystką etniczną, niezaprzeczalnym ludobójstwem – stwierdził F. Trusiewicz. Inny obecny na obchodach świadek historii pmocno zaakcentował fakt, że pośród Ukraińców było wielu sprawiedliwych, którzy narażali swoje życie, ratując Polaków. Często płacili za to najwyższą cenę. – To właśnie Ukrainka uprzedziła moją matkę przed napadem, który zdarzył się drugiego dnia. Przyszła i powiedziała: „Schowajcie się, bo jutro będziemy musieli was zamordować”. Nie mieliśmy gdzie uciec, więc ukryła nas w swojej stodole. Dzięki temu stoję tu przed państwem. Trzeba o takich aktach poświęcenia wyraźnie mówić – apelował Stanisław Srokowski. Po spotkaniu ze znakomitymi prelegentami ok. 300 osób przeszło przez centrum Wrocławia pod pomnik-mauzoleum poświęcony ofiarom UPA na pl. Dunikowskiego. Tam poprzez modlitwę, minutę ciszy, złożenie kwiatów i zapalenie zniczy oddano hołd zgładzonym rodakom.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama