Nowy numer 50/2018 Archiwum

Poczułam się częścią czegoś wielkiego

Trwa wielkie święto młodzieży we Wrocławiu. Odwiedzają nas pielgrzymi z 35 krajów. Przyjazd do Polski jest dla wielu wspaniałą życiową przygodą, zarówno duchową, jak i turystyczno-kulturalną.

Dlaczego wybrali Wrocław? Na pewno jednym z magnesów, zwłaszcza dla mieszkańców Starego Kontynentu, jest oferta Europejskiej Stolicy Kultury. Dla tych, którzy przybyli z odleglejszych miejsc, motywacje były bardzo różne. Jedni brali pod uwagę pośrednictwo misjonarzy, którzy są w jakiś sposób związani z naszym miastem. Dla innych ważne były aspekty praktyczne – bliskość lotniska, dobra komunikacja z Krakowem. Zapewne najważniejszymi argumentami są przygotowany ciekawy program i gwarancja noclegów w rodzinach.

Z Bogiem wszystko możliwe

Z wysp Saint Vincent i Grenadyn, niewielkiego państwa położonego na Morzu Karaibskim, przyjechało 26 osób. Nie przeraziła ich odległość i ogromne koszty podróży. Kilkoro z nich bierze udział w Światowych Dniach Młodzieży po raz kolejny. – U nas, na Vincent, jest dużo konfliktów między katolikami, czego nie widzę, gdy jadę do innych krajów z regionu lub na katolickie obozy – mówi K’Mani Browne. Zaznacza, że niezwykle ważne jest dla niego przebywanie wśród osób wierzących z całego świata. Podkreśla, że czerpie od nich siłę i czuje wówczas wdzięczność, iż został wychowany w wierze katolickiej. Josh Mounsey, mimo że ma dopiero 17 lat i wciąż szuka swojej życiowej drogi, jest pewien, że dzięki ŚDM uda mu się pogłębić swoją wiarę. – Chcę realizować moje marzenia z Bogiem, aby pokazać innym młodym ludziom, że z Jezusem Chrystusem wszystko jest możliwe – mówi. Z Linden w stanie New Jersey (USA) z parafii pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus przyjechali... Polacy. Justyna Smykowska podkreśla, że jej koleżanki i koledzy mieszkają w różnych miejscowościach. Tym, co ich łączy, jest uczęszczanie na zajęcia religii w języku polskim oraz zaangażowanie w działalność takich ośrodków życia polonijnego jak polska szkoła, polskie harcerstwo czy liturgiczna służba ołtarza w polskiej parafii. Przygotowania do ŚDM były okazją do głębszej integracji i podjęcia wspólnych wyzwań, np. działań charytatywnych na rzecz chrześcijan w Syrii, ale też potrzebujących w USA i w Polsce. Ze Stanów Zjednoczonych przyjechała także Megan. Pochodzi z Pensylwanii i jest nauczycielką w Vincentian Academy. Podkreśla, że zawsze chciała uczestniczyć w ŚDM i jest szczęśliwa, że udało się jej to w tym roku. – Chcę pokazać światu, że młodzież katolicka jest nie tylko dumna z wiary, ale także nią żyje – przekonuje.

Zmienić świat

Zdecydowanie bliżej do Polski mieli Antonio i Marieta. Oboje pochodzą ze stolicy Hiszpanii. Są parą. Do Wrocławia przyjechali z grupą związaną z ruchem Regnum Christi. Światowe Dni Młodzieży to dla nich okazja do umocnienia swojej wiary i dania świadectwa. Marieta uczestniczyła kilka lat temu w spotkaniu w Madrycie. Było ono dla niej wspaniałym przeżyciem. – Poczułam się częścią czegoś wielkiego, wspaniałej wspólnoty ludzi młodych, którzy pragną zmienić świat. Postanowiłam wtedy, że jeżeli będę mogła, to pojadę po raz kolejny na ŚDM. Uważam, że to ważne, aby odpowiedzieć na zaproszenie papieża, aby inni młodzi ludzie mogli zobaczyć, że nie są sami i że razem możemy dokonać wielkich rzeczy – wyjaśnia. Antonio zaznacza, że przyjazd do Polski był dla nich wyzwaniem finansowym, któremu udało im się podołać. – Gram w zespole muzycznym i aby zebrać pieniądze na wyjazd do Polski, zorganizowaliśmy koncert charytatywny. Wszystko się udało – opowiada. Hiszpania to kraj, z którego do Wrocławia przyjechało kilka grup. Z Malagi przybyło 20 osób, głównie uczniów ostatnich klas gimnazjum, trzy studentki i dwie osoby duchowne. Młodzi rozważali różne możliwości związane z dojazdem, zakwaterowaniem czy zwiedzaniem. Ostatecznie zdecydowali się na podróż samolotem i zarezerwowali bilety z dużym wyprzedzeniem. Na Dni w Diecezjach wybrali Wrocław, do którego mieli bezpośredni lot. – Nazwę tego miasta znaliśmy tylko z tego, że było to miejsce urodzenia św. Teresy Benedykty od Krzyża. Uznaliśmy także, że diecezja proponuje nam pobyt i wyżywienie za niewielką cenę. Zdecydowaliśmy, że podejmiemy się tej przygody – mówi ks. Josemaria Sanchis. Młodzież zbierała pieniądze na wyjazd przez wiele miesięcy. Równolegle odbywały się spotkania formacyjne, podczas których przygotowywała się do dobrego przeżycia pobytu w Polsce.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy