GN 42/2020 Archiwum

Dumni z niezłomnej

To pierwsze w Polsce liceum, które otrzyma za patrona Danutę Siedzikównę „Inkę”. Uroczystości już 3 września, w dzień urodzin bohaterskiej sanitariuszki AK.

Zaczęło się w 2014 roku od zdecydowanego wyboru uczniów i rodziców w ankiecie. Potem przyszły niespodziewane problemy, wątpliwości, negatywne opinie „różnych środowisk”, dla których „Inka” okazała się patronem, mówiąc oględnie, kontrowersyjnym. Finalnie jednak zwyciężyły prawda i patriotyzm. Szkoła nie chciała się śpieszyć i uchwaliła rok szkolny 2015/2016 Rokiem Danuty Siedzikówny.

– To był czas, w którym opowiadaliśmy na różne sposoby historię młodej sanitariuszki, by zrozumieć jej postawę i wartości, za które oddała życie. Szukaliśmy odpowiedzi na pytanie, co dziś dla młodego człowieka mogą znaczyć słowa „Inki” napisane w grypsie na chwilę przed śmiercią: „Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba” – tłumaczy Jolanta Wróblewska, polonistka z I LO.
Po rocznym przygotowaniu społeczności licealnej nadszedł najważniejszy moment: 3 września 2016 roku odbędzie się uroczystość nadania I LO we Wrocławiu imienia Danuty Siedzikówny „Inki”. Całość rozpocznie się od modlitwy. O godz. 9 zostanie odprawiona Msza św. w kościele pw. Opieki św. Józefa przy ul. Ołbińskiej 1. Tam też nastąpi poświęcenie sztandaru. Później wszyscy zebrani przejdą do szkoły przy ul. Poniatowskiego 9, by o godz. 11 wziąć udział w oficjalnej akademii nadania patrona. Na koniec o godz. 12.30 zaplanowano pokaz zrealizowanego przez uczniów filmu „Diament” oraz piknik na boisku szkolnym. Warto wspomnieć, że pomysł na patrona – żołnierza wyklętego – wyszedł od uczniów, dziś już absolwentów. Dlaczego zaproponowali Danutę Siedzikównę? – Chcieliśmy wybrać młodą osobę, która kierowała się szczytnymi wartościami i swoim postępowaniem wdrażała je w życie. Jak każda młoda kobieta, miała pewne cele i marzenia, które chciała realizować mimo trudnej rzeczywistości. Uczniowie chętnie się z nią identyfikowali. Dodatkowym walorem był fakt, że żadne liceum w Polsce nie ma „Inki” za patronkę – uzasadnia dzisiaj Damian Fiet, student politologii i jeden z pomysłodawców.


« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama