Nowy numer 44/2020 Archiwum

Niezapomniane odwiedziny

Do domu państwa Baranów w Osoli przyszedł Jezus Chrystus. Osobiście. Wpadł na krótką rozmowę. Prezentujemy przejmujące świadectwo domowników z tej niezwykłej wizyty.

W parafii pw. WNMP w Bagnie trwają przygotowania do Misji Świętych. Jezus odwiedzał wiejskie domy zawsze po wieczornej Mszy św. przez tydzień na początku września. Zapraszał na misje, które w końcu organizowane są raz na 10 lat. Księża salwatorianie postanowili oprowadzić Mesjasza po parafii.

Jak przeżyli to gospodarze, którzy zdecydowali się na kilka chwil przyjąć Najświętszy Sakrament podczas peregrynacji? Dziś zaglądamy do Osoli, jednej z wiosek parafialnych, do domu państwa Baranów, gdzie wciąż bardzo mocno przeżywa się wizytę tak znamienitego gościa.

- Wiara w Jezusa Chrystusa jest podstawą naszego życia. To dla nas wyjątkowa postać, więc fakt, że odwiedziła nasz dom wywołało wielkie wzruszenie. Jakby ktoś kawałek nieba nam uchylił. Gdy przyszedł, czułam Jego moc. Jego obecność. Przeżyliśmy wielkie święto - relacjonuje nie ukrywając wzruszenia Danuta Baran.

Wspomina słowa swojego ojca, który mówił: „Bóg w domu, to dom szczęśliwy”. Podobne emocje towarzyszyły córce Danuty - Monice Baran.

- Najpierw poczułam ogromny pokój, a gdy wyszedł, została wielka radość. Nie wiedziałam, czego mam się spodziewać. Podczas modlitwy chciałam przytulić Pana Jezusa utajonego w monstrancji. Ksiądz pozwolił nam jej dotknąć i to już było niesamowite przeżycie - opisuje Monika.

Chwila kontemplacji i rozmowy Jezusem, możliwość osobistego spotkania i  wyznania wszystkiego „twarzą w twarz” w ocenie domowników była wielką łaską i darem.

- Oddałam się dziękczynieniu za mój dom, który stworzyłam. Podziękowałam za prowadzenie Chrystusa w życiu, bo ono jest bardzo odczuwalne. A ciągle poszukujemy Jezusa, ciągle nam mało Go na co dzień - mówi Danuta Baran.

W rozmowie porównuje się do ewangelicznego apostoła Tomasza, znanego jako „niewierny Tomasz”.

- Wszystkiego musze dotknąć, zobaczyć, włożyć przysłowiowo palce w rany Chrystusa, żeby uwierzyć. W związku z peregrynacją Bóg bardzo wyraźnie do mnie przemówił - stwierdziła intrygująco kobieta.  

Jak opowiada swoje dzieci razem z mężem wychowali w wierze chrześcijańskiej i wpajali im dobroć i miłość. Rok temu 25-letni syn Grzegorz, wychodząc z domu zimą zobaczył bardzo zmarzniętego człowieka, który trząsł się z zimna. Zatrzymał się. Wyciągnął wszystko z kurtki, podszedł do tego człowieka i oddał mu swoją kurtkę mówiąc: „ Ja mam drugą w domu”. Matce nie przyznał się do swojego szlachetnego czynu, historię opowiedziała jego dziewczyna. 

- Z jednej strony cieszę się, że mój syn się zdobył na piękny gest, a z drugiej od razu dziękuję za to Bogu. Proszę sobie wyobrazić, że w czasie peregrynacji w naszym domu ksiądz mówi do nas: otwórzmy w dowolnym miejscu Pismo Święte, a Grzegorz przeczyta. Wiecie, na co trafiliśmy? - pyta w uśmiechem Danuta.

Psalmem 41: „”Szczęśliwy ten, kto myśli o biednym i o nędzarzu, w dniu nieszczęścia Pan go ocali. Pan go ustrzeże, zachowa przy życiu, uczyni szczęśliwym na ziemi 
i nie wyda go wściekłości jego wrogów. ”.

- Bóg po raz kolejny mówi mi, że jest i czuwa. Tą wizytą uspokoił moje myśli, o ja ciągle zmagam się z wątpliwościami, czy dobrze wychowuje swoje dzieci. Pytam sama siebie, czy nie zbłądzą, czy idą drogą do Chrystusa, czy nie zatrzymają się nad nieprawościami tego świata, czy są dobrymi ludźmi? A On w dowolnym fragmencie przekazał mi ważna wiadomość: Uspokój się kobieto, słuchaj Jezusa, uwielbiaj Go i będzie dobrze - opowiada Danuta Baran.

W czasie peregrynacji towarzyszyło jej wzruszenie, dławiło ją w gardle. Dom napełnił się pokojem, niepowtarzalną aurą ciszy i ciepła.

- Dla mnie wszystko, co tutaj było w obecności Chrystusa jest ważne. On sam mówi: „Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem”. Wiem, że regularnie się potykamy i grzeszymy, bo jesteśmy zwykłymi ludźmi, ale ciągle możemy wrócić do Pana Boga i to jest najpiękniejsze - zwierza się mieszkanka Osoli.

Wkrótce kolejne świadectwa z peregrynacji Najświętszego Sakramentu w parafii Bagno. W najbliższym papierowym wydaniu Gościa Niedzielnego, który już 25 września, obszerny artykuł o peregrynacji.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama