Nowy numer 48/2020 Archiwum

Na rajskim parkiecie

Nikt z nas w niebie nie był, ale próbujemy wyobrazić sobie, jak tam jest i wyrazić to w naszej zabawie – mówił Andrzej Kuś na początku IV Balu Wszystkich Świętych w Brzeziej Łące k. Wrocławia.

Pan Andrzej, członek Domowego Kościoła Ruchu Światło-Życie, a zarazem wodzirej z Dolnośląskiego Bractwa Wodzirejów Freak Frak, ma wypracowane sposoby, by goście balu mogli zakosztować przedsmaku nieba.

– Wiadomo, że jest w nim Bóg, który jest miłością, są aniołowie i święci, jest bardzo radośnie! Myślę, że będziemy tam tańczyć. A teraz podróżujemy tańcem w stronę nieba! I chcemy dzieciom pokazać piękno, a nie wszechobecne straszydła. Pierwsza część balu w Zespole Szkół im. Noblistów Polskich w Brzeziej Łące przeznaczona była dla uczniów szkoły podstawowej, druga – dla młodzieży. Towarzyszyło mu hasło „Anioły są wśród nas”. – Mamy przygotowany układ taneczny do piosenki Beaty Bednarz pod takim właśnie tytułem, salę zdobią anioły, które dzieci wykonywały w szkole na zajęciach ze sztuki, a w naszej Restauracji pod Dobrym Aniołem można tym razem skosztować m.in. Witaminy dla duszy w postaci fragmentów Pisma św. o aniołach. Wśród utworów pojawią się na pewno „Bal wszystkich świętych” Budki Suflera czy „Skrzydlaty” Magdy Anioł – wyjaśniała Marta Masternak, która wraz z mężem koordynowała całość przygotowań. I wspomina jeszcze o układzie tanecznym do „Błogosławionych miłosiernych” oraz o flagach – wykorzystywanych w tańcu, a nawet do stworzenia skrzydlatego anioła. Niebiańska twórczość w Brzeziej Łące ma już swoje tradycje. Należy do nich m.in. Restauracja pod Dobrym Aniołem, z produktami takimi jak Woda Życia (gazowana lub nie), Rajski Napój (soki owocowe) czy wspomnienia z Edenu (owoce i bakalie). Poszczególnym rodzajom herbaty „patronują” różni święci, przykładowo czarnej święty Charbel, a herbacie z dzikiej róży – Edyta Stein. Po powitaniu przez dyrektor szkoły Jolantę Gadowicz, bal otwarła Halina Szydłowska, zastępca wójta gminy Długołęka. Wkrótce zabrzmiały pierwsze dźwięki muzyki, między tancerzami zaczęły się wić kolorowe wstęgi. Nie brakło kolorowych chust i wielkich balonów. Część tańców prowadzili młodzi wolontariusze. Dzieci w większości przebrały się za aniołów; niektóre wystąpiły jako święci – jak Paweł, w brązowym habicie wykonanym z prześcieradła. – W tamtym roku byłem św. Franciszkiem, tym razem jestem św. Antonim – wyjaśnia. Wśród organizatorów, prócz Ruchu Światło-Życie i zespołu szkół w Brzeziej Łące, znalazła się tutejsza parafia oraz Prywatne Gimnazjum Salezjańskie im. Świętej Edyty Stein we Wrocławiu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama