Nowy numer 43/2020 Archiwum

Nuty ze stajenki

Reprezentanci naszego regionu przygotowują się do finału Międzynarodowego Festiwalu Kolęd i Pastorałek im. ks. Kazimierza Szwarlika.

Festiwal odbywa się już po raz 23. Spośród 37 festiwalowych ośrodków eliminacyjnych trzy znalazły się za wschodnią granicą Polski – na Ukrainie (w Równem, Żytomierzu) oraz w Baranowiczach na Białorusi. We Wrocławiu jury wysłuchało 37 podmiotów wykonawczych – solistów, zespołów, chórów.

– Młodzież, dzieci garną się do śpiewania. Bardzo nas to cieszy – mówi Grażyna Wikarek-Meus, przewodnicząca wrocławskiego jury, związana z festiwalem od początku jego istnienia. Dodaje, że coraz częściej w Europie nie śpiewa się już publicznie kolęd, tym ważniejsze więc staje się podtrzymywanie tej tradycji. – Taka forma mówienia o narodzeniu Jezusa to zarazem ewangelizacja – podkreśla. Dodaje, że festiwal cieszy się już pewną renomą, wypracował określony poziom uczestników. Rozwija się. – Bywało, że mieliśmy do czynienia z wykonaniami „ekstremalnymi”, rockowymi czy hip-hopowymi. W ostatnich kilku latach wykonawcy skłaniają się raczej do wykonań bliskich klasyce. Na finałowych przesłuchaniach, które odbędą się w styczniu w Będzinie, nasz region będą reprezentować: zespół wokalny VIVO z Młodzieżowego Domu Kultury „Fabryczna” we Wrocławiu, solistka Sylwia Marut z Młodzieżowego Domu Kultury „Śródmieście” we Wrocławiu, solistka Karolina Mikołajczak ze Studia Piosenki „Muzol” w Śmiglu, zespół ludowy Gajkowianie z gminy Czernica. Podczas eliminacji pięknie zaprezentowały się m.in. Trzebnickie Kajdaszki z Gminnej Szkoły Muzycznej I stopnia im. prof. Edmunda Kajdasza w Trzebnicy. – Zespoły wokalne to w naszej placówce przedmiot dodatkowy, ale jest tylu chętnych, że mam największą klasę uczniów w całej szkole muzycznej – tłumaczy prowadząca zespół Monika Gruszczyńska. – Wszyscy chcą śpiewać!

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama