Nowy numer 49/2020 Archiwum

Ryczący lew krąży

To była modlitwa w duchu pokuty. Kapłani przepraszali za wszelkie zło.

We Mszy św. z bp. Jackiem Kicińskim i procesji fatimskiej na Ostrowie Tumskim uczestniczyli księża archidiecezji.

„Nikt z nas nie jest kapłanem sam dla siebie. Święcenia przyjęliśmy we wspólnocie Kościoła i zostaliśmy posłani budować wspólnoty, dlatego dzień pokutny przeżywamy razem i chcemy wypowiedzieć nasze: »przepraszamy, prosimy i dziękujemy«” – pisał w liście do księży abp Józef Kupny. W homilii ks. Aleksander Radecki przypomniał słowa Grzegorza Wielkiego: „Pasterz niech będzie roztropny w milczeniu, a pożyteczny w mówieniu. Nie powinien rozgłaszać tego, o czym należałoby milczeć, ani zamilczać tego, co się powinno powiedzieć”. Kaznodzieja oświadczył, że grzechem kapłanów jest przede wszystkim indywidualizm posunięty do granic egocentryzmu i najzwyklejszego lenistwa, także duchowego. – Mam samochód, internet, telewizor na pół ściany, pieniądze, a po co mi brat kapłan? Grunt, by się jakoś urządzić, zabezpieczyć, zminimalizować każdy wysiłek. A tymczasem nieprzyjaciel, jak ryczący lew krąży i rozgląda się, kogo by pożreć. I jak widać, anoreksja mu nie grozi – skwitował ks. Radecki.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama