Nowy numer 3/2021 Archiwum

Mnisi, św. Michał Archanioł i Edyta Stein

Salezjanie świętują 70-lecie obecności na wrocławskim Ołbinie. Pierwszego dnia zorganizowanej z tej okazji konferencji prelegenci przyjrzeli się przedsalezjańskim dziejom tego miejsca.

Podczas uroczystego otwarcia spotkania – w Auli Instytutu Historycznego Uniwersytetu Wrocławskiego – o salezjańskim kościele pw. św. Michała Archanioła mówił m.in. bp Andrzej Siemieniewski. – Historia parafii to okazja do spotkania historii wielkiej z historią małą. Jestem parafianinem parafii św. Michała Archanioła, poznawałem ją więc nie od strony podręczników, dawnych stuleci, ale od strony duszpasterstwa księży salezjanów – mówił, przywołując także wspomnienia bp. Józefa Pazdura. – Kiedy przyjechał do Wrocławia w pierwszych powojennych latach, zajrzał do kościoła św. Michała, wtedy zrujnowanego, i zobaczył grupę modlących się ludzi. Do głowy i do serca przyszła mu wówczas myśl, że oto zaczyna odbudowywać się Kościół złożony z ludzi, więc pewnie przyjdzie czas na odbudowę murów tej świątyni.

Tak się stało. – Trudno wyobrazić sobie Wrocław bez charakterystycznej sylwetki kościoła św. Michała Archanioła, trudno wyobrazić sobie Wrocław bez pracy duszpasterskiej księży salezjanów, a parafię salezjanów bez tego wielkiego dzieła, jakim jest animowanie wspólnoty związanej z dziedzictwem Edyty Stein – dodał.

W wykładzie inauguracyjnym dr hab. Agnieszka Zabłocka-Kos przedstawiła dzieje obecnego budynku kościoła św. Michała Archanioła. Zaczął on powstawać w latach 60. XIX w., niedługo przed rozpoczęciem Kulturkampfu. Inicjatorem jego wzniesienia był bp Heinrich Förster, który widział w nim swoisty pomnik katolicyzmu – stąd projekt wielkiej świątyni na słabo wówczas zaludnionym, przedmieściu. – Uświadomiono sobie, że Ołbin to symbol kolebki chrześcijaństwa na Śląsku – mówiła A. Zabłocka-Kos.

Na Ołbinie wznosiło się bowiem potężne opactwo św. Wincentego, ufundowane w XII w. przez Piotra Włosta – najpierw benedyktyńskie, potem należące do premonstratensów. Zostało zburzone w 1529 r. decyzją protestanckiej rady miejskiej – decyzją argumentowaną zagrożeniem ze strony Turków, którzy mogliby przy ewentualnym oblężeniu miasta wykorzystać dla swoich celów klasztorne mury. Po ich zburzeniu wzniesiono na Ołbinie budynek będący poprzednikiem obecnego: skromny kościół św. Michała Archanioła (wcześniej istniała też świątynia pod tym wezwaniem w ramach opactwa ołbińskiego).

W czasie, gdy kładziono kamień węgielny pod XIX-wiecznym kościołem św. Michała, gmina żydowska rozpoczynała budowę wielkiej synagogi przy ul. Podwale, a protestanci planowali wzniesienie kościoła im. Zbawiciela. Każda z tych budowli miała wyrazić w jakiś sposób aspiracje danej wspólnoty. Do prac przy katolickiej świątyni zaangażowany został Alexis Langer, który w 1855 r. otrzymał nagrodę za prestiżowy kościół wotywny w Wiedniu. – W wyniku pospiesznej budowy zawaliła się wieża północna, a Langer został odsunięty od prowadzonych prac – wyjaśniała prelegentka. W jego miejsce zatrudniono architekta Karla Lüdecke. Ostatecznie neogotycki kościół, z niesymetrycznymi wieżami różnej wysokości, zyskał malowniczą sylwetkę w romantycznym duchu. Nawiązywał kształtem i do wspomnianego wotywnego kościoła w Wiedniu i do odbudowywanej katedry w Kolonii. Wokół niego zaprojektowano park ze stawem. – Powstało jedno z najpiękniejszych romantycznych założeń architektury sakralnej XIX w. – mówiła dr Zabłocka-Kos. Z trzech wspomnianych budowli przetrwał tylko kościół św. Michała Archanioła. Odbudowany po II wojnie światowe, ostatnio przeszedł remont dachu, odtworzono też jego wspaniały neogotycki ołtarz.

W kolejnym wykładzie dr Marek Burak zaprezentował pokrótce dzieje parafii św. Michała Archanioła do 1945 r. Jest to jedna z najstarszych parafii Wrocławia, funkcjonująca niemal 900 lat. Wiadomo, że już w latach 60. XII w. została włączona do opactwa benedyktyńskiego. Z tamtego czasu pochodzi tzw. tympanon Jaksy – dziś znajdujący się w Muzeum Architektury. Widać na nim Jaksę trzymającego właśnie ówczesny kościół św. Michała Archanioła. Parafia, pośród różnych perypetii, funkcjonowała przez stulecia. Jej świątynia doznała potężnych zniszczeń zwłaszcza w czasie wielkanocnych nalotów w 1945 r. Wkrótce potem polscy salezjanie otwarli nowy etap jej dziejów.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama