Nowy numer 42/2019 Archiwum

Przez ogień doświadczeń

– Dowodem świętości o. Pio nie były stygmaty, charyzmaty, ale pokora i posłuszeństwo – mówił ks. Krzysztof Kralka podczas Forum Charyzmatycznego w Smolcu.

Dyrektor Pallotyńskiej Szkoły Nowej Ewangelizacji i moderator generalny wspólnoty Przyjaciele Oblubieńca z Lublina był jednym z gości spotkania zorganizowanego przez wspólnotę Podwyższenia Krzyża Świętego w Smolcu, wpisanego w 50-lecie Katolickiej Odnowy Charyzmatycznej. Mówił o ogromnej potrzebie formacji w tym środowisku.

– Nasz sposób słuchania Boga jest bardzo mocno związany z tym, co czujemy, a jeśli człowiek nie ma do tego dystansu, to diabeł hula. Jak głęboko potrzebujemy kogoś, kto zobiektywizuje nasze odczucia! – tłumaczył ks. Kralka, podkreślając, że doświadczenie charyzmatyczne trzeba poddawać osądowi Kościoła, by iść za Bogiem, a nie za sobą. – Kościół ma od początku sprawdzoną metodę rozeznawania, czy jest to dzieło Boga. Tą metodą jest słowo „nie” – mówił pallotyn. – Nie zawsze łatwo jest od razu ocenić owoce. To, czy człowiek szuka siebie czy Boga, wykazuje próba posłuszeństwa, pokory; próba, przez którą przechodzi się, słysząc „nie” dla tego, co wydaje się nam słuszne, pochodzące od Boga – wyjaśniał. Ks. Krzysztof wskazał na o. Pio, tak obdarowanego różnymi charyzmatami, któremu zabroniono w pewnym momencie publicznego odprawiania Mszy św., spowiadania, któremu zarzucano oszustwa. Zamilkł, „nie rzucał gromów”, a jego dzieło – oczyszczone w tyglu doświadczeń – zostało ostatecznie przez Kościół zatwierdzone. – Dowodem jego świętości nie są stygmaty, charyzmaty, ale pokora i posłuszeństwo, dzięki którym jego dary mogły służyć Kościołowi – mówił, podkreślając, że droga do świętości zawsze prowadzi przez krzyż, przez śmierć. – Trzeba zrozumieć, kim jest On, a kim ja – stwierdził. – Mam nauczyć się słuchać Jego głosu, poddać się Jego prowadzeniu, zgodzić się, by było tak, jak On chce, a nie jak ja. Dodał, że ocena członków wspólnot kościelnych w dużej mierze zależy od nich samych. Jeśli domownicy widzą, że osoba wracająca ze spotkania modlitewnego jest pełna miłości, cierpliwości, ducha służby, że chętnie podejmuje swoje obowiązki domowe, wtedy sami będą pytać, skąd to ma. I zatęsknią za podobnym doświadczeniem. Jeśli jednak trudno z takim człowiekiem wytrzymać, jeśli ucieka od „przyziemnych” problemów w egzaltowaną duchowość, to nikt za nim nie pójdzie. – Trzeba być wiernym w drobnych sprawach. Robić, co do nas należy, służyć – powtarzał.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL