Nowy numer 48/2020 Archiwum

Europa równo oddychająca

W zamku na wodzie w Wojnowicach odbyło się zorganizowane przez Kolegium Europy Wschodniej polsko - ukraińskie seminarium o wspólnej przyszłości Starego Kontynentu.

Debata odbyła się przy okazji wizyty we Wrocławiu delegacji Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego we Lwowie wraz z Borysem Gudziakiem, greckokatolickim biskupem Paryża, prezydentem lwowskiej uczelni, a jednocześnie laureatem Nagrody Jana Nowaka-Jeziorańskiego w roku 2016. Trzeba szukać odpowiedzi Seminarium poprowadził Andrzej Brzeziecki, redaktor naczelny „Nowej Europy Wschodniej” wydawanej przez KEW. Na wstępie sformułował cztery główne wyzwania dla chrześcijańskiej Europy.

Podkreślił, że najistotniejsze jest to, by tytułowe dwa płuca oddychały równo i były częścią tego samego organizmu. Zaznaczył, że według niego tym organizmem powinna być Unia Europejska. W kolejnym punkcie wymienił konfrontację z islamem, jednak nie w postaci walki, ale spotkania i odniesienia się do zjawiska, jakie zaistniało. „Chrześcijaństwo w tej kwestii wypowiada się jasno, aczkolwiek to spotkanie nie jest neutralne i stanowi dla nas wyzwanie” – zauważył. Następnie wymienił potrzebę odpowiedzi na nowoczesność opartą dziś na liberalnym światopoglądzie. – Chrześcijaństwo musi się w jakiś pozytywny sposób do niego odnieść – zaznaczył. Ostatnim elementem wymagającym konkretnej odpowiedzi jest według red. Brzezickiego zderzenie z populizmem. – Ono jest o tyle trudne, że wynika z dwóch poprzednich – z niebezpieczeństwa islamizacji i sekularyzacji Europy – zaznaczył. Podkreślił też, że od Moskwy Putina po Wyspy Brytyjskie „populiści stroją się w piórka obrońców chrześcijańskiej Europy”. Podał też przykład odpowiedzi Kościoła na populizm, jaką jest dokument „Chrześcijański kształt patriotyzmu”. Jego zdaniem został odebrany bardzo pozytywnie przez wiele środowisk liberalnych. Przyszłość zdecyduje się na Ukrainie Wśród zaproszonych gości był Andrzej Grajewski, zastępca redaktora naczelnego „Gościa Niedzielnego”. – Nie mam żadnych wątpliwości, że przyszłość nie tyle zjednoczenia dwóch płuc, ale stworzenia między nimi harmonii, współpracy, zrozumienia, rozstrzygnie się na Ukrainie – przekonywał. Podkreślił, że nie ma możliwości normalnego dialogu z największą wspólnotą prawosławną na świecie – z rosyjskim prawosławiem – bez odniesienia się do tego, co dzieje się na Ukrainie. Zaznaczył jednocześnie, że mówiąc o dialogu „dwóch płuc” nie unikniemy jednak kontekstu politycznego. Wynika to z głębokich zależności patriarchatu moskiewskiego od Kremla. Andrzej Grajewski odwołał się też do swojego doświadczenia z Majdanu. Zaznaczył, że w nocy poprzedzającej „czarny czwartek” w najbardziej kryzysowym momencie był świadkiem, jak na scenie modlili się wspólnie przedstawiciele różnych Kościołów: patriarchatów moskiewskiego i kijowskiego, autonomistów, a także kapłani greckokatolicki i rzymskokatolicki. – W życiu nie doświadczyłem takiej pełni chrześcijaństwa jak wtedy, gdy te różne wspólnoty, w otoczeniu prawie wojennym, trwały i modliły się o pokój, o sprawiedliwość, o wolność dla Ukrainy – wspominał. Zauważył, że nie było tam nikogo z polityków, którzy mieli wcześniej tyle do powiedzenia. Przekonywał również, że dialog z Moskwą nie może odbywać się z pominięciem Ukrainy, a przyszłość tego dialogu będzie zależała również od tego, jak Ukraińcy ukształtują ukraiński Kościół prawosławny. Wojna na dwa fronty Mirosław Skórka, dyrektor programu z Fundacji „Liderzy Przemian”, nawiązał do nauczania papieża Jana Pawła II zawartego w encyklice „Slavorum Apostoli” z 1985 r. – Bardzo wyraźnie pokazywał, że Europa jest czymś, co wychodzi poza „łacińskość” i „zachodniość”, jest złożona z różnych przestrzeni kulturowych, różnych doświadczeń religijnych – zauważył. Podkreślił, że papież uważał, iż chrześcijaństwo wschodnie powinno być przyjęte przez Europę. Nawiązując do wypowiedzi A. Grajewskiego zauważył, że w Polsce świadomość wojny na Ukrainie jest znikoma. – Nie rozumiemy dlaczego ta wojna jest tak ważna – zwrócił uwagę. Zaznaczył, że jeśli zakończy się ona „wygraną” Ukrainy, to zwycięży tak naprawdę Europa, a jeśli Ukraina „przegra”, to nastąpi destrukcja ładu europejskiego. Przekonywał, że oprócz wymiaru militarnego, na Ukrainie trwa wojna o wewnętrzną zmianę. – „Wojna” o reformy nie przebiega dobrze. Podstawowym wrogiem, który dzisiaj niszczy Ukrainę, jest korupcja – mówił, zwracając uwagę, że to jeden z elementów niszczących dobro wspólne. Zaznaczył, że dla zachodniego chrześcijaństwa bardzo istotne jest właśnie przeświadczenie o znaczeniu dobra wspólnego. Natomiast w tradycji wschodniej istotny jest wymiar mistyczny. – Te dwa płuca powinny oddychać na Ukrainie, aby się uzupełnić – dodał. Przekonywał, że synteza tych dwóch wrażliwości będzie wspólnym bogactwem – na Zachodzie pomoże, by podejście do wiary było bardziej mistyczne, a na Wschodzie rozbuduje etos prawdy, pracy, odpowiedzialności oraz służby.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama