Nowy numer 49/2020 Archiwum

Z Ewangelią w ciszę i mrok

Na jubileuszowym święcie można było obejrzeć i linoleum służące do odbijania obrazków, i nowoczesny teledysk. Zmieniają się środki, ale chodzi wciąż o to samo: wejście w świat niesłyszących z obrazem, który otwiera na Boga i ludzi.

Analogicznie, w wymiarze dźwięku i dotyku, trwa budowanie przekazu dla niewidomych. Duszpasterstwo poświęcone obu tym grupom formalnie powstało we Wrocławiu w 1953 r., ale to w 1967 r. otrzymało kaplicę św. Sebastiana w kościele pw. NMP na Piasku, zyskało stałe miejsce. Stąd właśnie w 2017 r. świętuje swoje 50-lecie.

Dosięgnąć każdego

Na wystawie towarzyszącej jubileuszowym obchodom widać niezwykłe dziś sprzęty, służące do wytwarzania pomocy duszpasterskich śp. ks. Kazimierzowi Błaszczykowi. Ksiądz, który poświęcił Duszpasterstwu Niesłyszących i Niewidomych Archidiecezji Wrocławskiej całe swoje kapłańskie życie (od święceń w 1967 r. do śmierci w 2012 r.), wykazywał się wielką inwencją twórczą – niezbędną w czasach PRL. – To jest domowy odpowiednik kserokopiarki – mówi ks. Tomasz Filinowicz, obecny diecezjalny duszpasterz obu środowisk, pokazując proste pudełko z szybką i żarówką. Podświetlało się nią od spodu obrazek i kopiowało ręcznie na kolejnej kartce. – A tu widać kawałki linoleum, w którym ks. Kazimierz wydłubywał odpowiednie kształty. Powielało się w ten sposób obrazki w książeczkach do nabożeństwa, w kolorowankach. Ekspozycja pokazuje aparaty fotograficzne i sprzęt do wywoływania zdjęć, kredki od przyjaciół z Francji, słynny akordeon ks. Kazimierza. – Ks. Błaszczyk poprosił moją przełożoną, bym mogła pomagać wśród niesłyszących i niewidomych. Tak się stało – mówi s. Małgorzata Szewczyk ze Zgromadzenia Sióstr Bożego Serca Jezusa, wspominając, że najpierw była nieco przerażona. – Nie znałam języka migowego. Myślałam: „Co zrobię?”. Mówię: „Panie Boże, jeśliś mnie tu postawił, to daj mi siłę”. I tak się stało. Siostra, na 40-lecie swojej pracy w duszpasterstwie, została uhonorowana złotą odznaką przez Związek Niesłyszących we Wrocławiu. Wspomina prowadzone przez lata wakacyjne przygotowywanie dzieci do I Komunii św. i bierzmowania, a także pielgrzymki rowerowe na Jasną Górę. – Ks. Błaszczyk zakupił 8 tandemów (niektórzy poza tym jechali na swoich rowerach) i… na jednym jechał z przodu głuchoniemy, z tyłu niewidomy – opowiada. Ile było przy tym radości! A dzieci dzięki ks. Kazimierzowi mogły, jak inne, korzystać z sakramentów. Kapłan wytrwale wyszukiwał je po całej diecezji, by żadne z powodu problemów ze słuchem czy wzrokiem nie było pozostawione samo sobie.

Odpoczynek będzie w niebie

Potężna ruchoma szopka, która rozsławiła kaplicę duszpasterstwa, rodziła się stopniowo – już od 1967 r. – Ks. Błaszczyk zamontował najpierw kilka figurek poruszanych jednym silnikiem. Bardzo spodobało się to niesłyszącym! Rozbudowywał więc szopkę przez lata, aż osiągnęła imponujące rozmiary – mówi s. Małgorzata. Wyjaśnia, że choć w okresie letnim szopka jest zredukowana do minimum, i tak tętni w niej życie. – Teraz znajduje się tam domek łowicki, w którym Święta Rodzina pracuje – tłumaczy. – Tym, którzy tu zaglądają, opowiadamy o życiu ludzi niewidzących i niesłyszących, wprowadzamy w świat ciemności i ciszy, pokazujemy szachy dla niewidomych czy teksty pisane brajlem. Podczas obchodów 50-lecia s. Małgorzata była jedną z dwóch osób, które z rąk bp. Andrzeja Siemieniewskiego otrzymały specjalne statuetki za zaangażowanie w duszpasterstwo. Drugą osobą była Renata Maciejewska. Trafiła do duszpasterstwa jako uczennica podstawówki, w 1975 r., zachęcona przez swoją koleżankę. – Mam aparat słuchowy, chodziłam do zwykłej szkoły i najpierw w ogóle nie wiedziałam, co to znaczy „migać” – wspomina. Szybko nauczyła się języka migowego, a jej umiejętność porozumiewania się i za pomocą migów, i bez nieustannie się przydaje. Bardzo szybko została zaangażowana przez ks. Kazimierza do pomocy w przygotowywaniu dzieci pierwszokomunijnych, których było wówczas aż 50–60. Pomagała im przeżywać Mszę św., ale i rysować, towarzyszyła im w wyprawie do Barda Śląskiego. I tak od lat uczestniczy we wszelkich działaniach duszpasterstwa – czy jest to pieczenie pierniczków adwentowych, czy pielgrzymka, czy tłumaczenie na język migowy słów homilii. – Ostatnio pielgrzymowaliśmy do Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówki – wspomina. Między innymi dzięki Renacie Fatimska Pani, otoczona piękną dekoracją, stanęła również obok szopki na Piasku. – Ks. Błaszczyk przyszedł kiedyś do seminarium w czasie kolacji, powiedział, że przygotowuje dzieci do I Komunii św., i zapraszał nas, kleryków I roku, do pomocy – wspomina ks. Jan Sroka. – Poszedł cały rocznik. Na następne spotkanie pół rocznika, potem jeszcze mniej. A na wakacje zostało nas chyba czterech. Kleryk Jan tak się zaangażował w duszpasterstwo, że po święceniach, na prośbę ks. Kazimierza, skierowaną do biskupa diecezji, rozpoczął tam kapłańską posługę. – Ks. Błaszczyk był tytanem pracy. Mówił: „Odpoczynek będzie w niebie” – wspomina.

Pielgrzymki, teatr i święci

– Jesteśmy sympatykami duszpasterstwa, a przyprowadziły nas tu córki – mówi Justyna Trębicka, która gościła na jubileuszowych obchodach z mężem Mariuszem. – Nasza najstarsza córka, Marysia, oraz trzecia z kolei, Dominika, są niesłyszące. Pierwsza odkryła duszpasterstwo, będąc w klasie maturalnej. „Czemu nie powiedziałaś mi, mamo, że istnieje takie miejsce?” – pytała, gdy tu trafiła. „Gdybym ja ci kazała pójść, pewnie byś nie chciała. A gdy sama znalazłaś…”. Marysia zaangażowała się w fundację FONIS, wciągnęła do duszpasterstwa Dominikę, a nawet zaraziła jego klimatem trzecią siostrę, która słyszy. By być większym wsparciem dla sióstr, także ona nauczyła się języka migowego – i wciąż szkoli się dalej. – My z mężem od 14 lat organizujemy rekolekcje dla małżeństw w Jamnej. Dwa razy towarzyszyła nam niesłysząca młodzież – wspomina pani Justyna. – Córki świetnie się w duszpasterstwie odnajdują. Młodzi niesłyszący wzięli udział w ŚDM, w wyjazdach animowanych przez braci z Taizé. – Wszystko, co dzieje się w Kościele, przeżywamy i my, na swój sposób – mówi ks. Tomasz Filinowicz. Niedawno I Komunię św. przyjęło 9 niesłyszących i 4 niewidomych dzieci, a 30 osób – sakrament bierzmowania. – Przygotowujemy się do lipcowej pielgrzymki do Kałkowa, wrześniowej Krajowej Pielgrzymki Niewidomych do Lublina, do wakacyjnych rekolekcji dla młodzieży w Henrykowie, na które zapraszamy członków podobnych duszpasterstw z całego kraju. We wrocławskim ośrodku, jednym z najprężniejszych tego typu w Polsce, kwitnie od pewnego czasu twórczość filmowa, a także związana z różnymi formami teatru, pantomimy. Wielka w tym zasługa m.in. Arkadiusza Bazaka, niesłyszącego aktora. Dla osób z problemami ze słuchem obraz, także ten w bardzo nowoczesnej formie, jest wszak podstawowym sposobem komunikacji. Z duszpasterstwem związana jest utworzona 2 lata temu fundacja FONIS. – Istnieje sporo organizacji, w których osoby pełnosprawne działają na rzecz niepełnosprawnych, jednak w tym przypadku fundację tworzą osoby niesłyszące. Podejmują w jej ramach wiele inicjatyw – mówi ks. Tomasz. W duszpasterstwie ważna jest jeszcze jedna postać: św. Filip Smaldone (1848–1923) – patron niesłyszących oraz słabosłyszących. Ten pochodzący z Neapolu kapłan poświęcił się apostolstwu wśród głuchoniemych. Jego relikwie znajdują się w kaplicy kościoła na Piasku. Za swojego szczególnego orędownika niesłyszący uznają także św. Franciszka Salezego, który przygotowywał do I Komunii św. głuchego chłopca, oraz św. Jana z Beverley (przełom VII i VIII w.), który również opiekował się pewnym głuchoniemym. Modlitwa na migi i nie tylko Msze św. w języku migowym odprawiane są w kaplicy kościoła NMP na Piasku w niedziele i święta o 9.30 i 11.00 (w grudniu i styczniu o 9.00, 10.15 i 11.30), w tygodniu – z wyjątkiem wakacji – w każdą środę oraz w pierwsze piątki miesiąca o 18.00. Podczas roku szkolnego w Mszy św. tłumaczonej na język migowy można uczestniczyć w kościele pw. Macierzyństwa NMP przy ul. Pilczyckiej we Wrocławiu w niedzielę o 18.00. Eucharystie dla niesłyszących odprawiane są ponadto w kościele pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Oławie (w 3. niedzielę miesiąca o 14.30) oraz w kościele pw. św. Maksymiliana M. Kolbego w Jelczu-Laskowicach (1. niedziela miesiąca o 16.00). Niewidomi, z wyjątkiem wakacji, spotykają się w ramach duszpasterstwa w 4. niedzielę miesiąca przy ul. Katedralnej 4 we Wrocławiu. O 15.00 uczestniczą w Mszy św. w kościele pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła, następnie odbywa się spotkanie w pobliskiej sali. Przy duszpasterstwie funkcjonuje specjalna biblioteka niewidomych – z różnymi religijnymi publikacjami napisanymi brajlem. Zobacz więcej na: www.wroclaw-effatha.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama