Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Fach w rękach

Brat Maciej Jabłoński wiele razy zrzucał swój brązowy, kapucyński habit. Zamieniał go na… klubowy dres WKS-u Śląska Wrocław.

Bez względu na strój (czy zakonny, czy sportowy) niesie ludziom pomoc. Na co dzień posługiwał jako kapłan w parafii św. Augustyna we Wrocławiu, ale od trzech sezonów piłkarskich w weekendy wspierał juniorskie drużyny WKS-u jako… fizjoterapeuta. A wszystko zaczęło się od szkolnej katechezy.

Olimpijskie doświadczenie

Brat Maciej Jabłoński OFM Cap uczył religii w Zespole Szkół nr 4 przy ul. Powstańców Śląskich. Okazało się, że są to klasy piłkarskie, pływackie, siatkarskie. – Chciałem złapać z nimi jakiś lepszy kontakt, a w przypadku sportowców najlepiej wejść w ich codzienność – mówi kapucyn. Poszedł więc na piłkarski mecz sparingowy juniorów. Tam zobaczył, że drużyna nie ma masażysty. – Od razu pomyślałem, że mogę im pomóc, bo znam się na tym. Od 12. roku życia uczyłem się masować przy fizjoterapeutach reprezentacji olimpijskiej, ponieważ mieszkałem w Wałczu, gdzie znajduje się Ośrodek Przygotowań Olimpijskich. Przebywałem z wioślarzami, kajakarzami, kanadyjkarzami, moim placem zabaw było ambulatorium – opowiada br. Maciej. Jak podkreśla, nie ma żadnych studiów, ale ma fach w rękach. Zna się więc na rzeczy i można powiedzieć sportowym żargonem dziennikarskim, że był cennym nabytkiem – ochotnikiem WKS-u Śląska.

Dostępne jest 26% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma