GN 42/2020 Archiwum

I. Szewińska: Nieprawda, że The World Games to gorsza wersja Igrzyska Olimpijskich

Jeden z najbardziej utytułowanych polskich sportowców w historii obserwuje zmagania na The World Games 2017 we Wrocławiu. Co sądzi o tych zawodach?

- W pierwszym dniu udało mi się zobaczyć trzy dyscypliny. Oglądałam wspinaczkę sportową, dokładnie buldering - bardzo efektowny sport. Chciałabym jeszcze dzisiaj obejrzeć zmagania wspinaczkowe na czas, szczególnie z udziałem Polaka Marcina Dzieńskiego - przyznaje Irena Szewińska.

Oprócz tego legenda polskiego sportu zajrzała jeszcze na tor wrotkarski w parku Tysiąclecia, by kibicować podczas jazdy szybkiej na rolkach. - Byłam także świadkiem, jak na pływalni wczoraj Alicja Tchórz zdobyła srebrny medal w sportowym ratownictwie wodnym, czyli pierwszy dla Polski krążek na tych igrzyskach. Cieszę się, że mogłam jej ten medal wręczać podczas dekoracji - wspomina wielokrotna medalistka olimpijska.

Jednej z najbardziej utytułowanych lekkoatletek w historii podobała się także ceremonia otwarcia igrzysk The World Games. - Szczególnie publiczność na Stadionie Miejskim zrobiła na mnie wrażenie, ponieważ pokazała wielkie zaangażowanie. A dzisiaj po raz pierwszy oglądałam ultimate frisbee, czyli latające dyski, i muszę przyznać, że to ciekawy sport, o którym nie miałam wielkiego pojęcia. Dynamiczny i dostępny, to znaczy, że operuje się niedrogim sprzętem. Praktycznie każdy może spróbować swoich sił choćby na podwórku - tłumaczy Irena Szewińska.

Przyznaje przy tym, że z przyjemnością śledzi szczególnie te mniej popularne dyscypliny i z chęcią poznaje ich zasady. - Nie zgadzam się z opinią, że The World Games są jakoby gorszą wersją Igrzysk Olimpijskich. To impreza, która zasługuje na uznanie i uwagę. Chodzi po prostu o inne dyscypliny, a zawodnicy tutaj także wkładają mnóstwo wysiłku w przygotowania i prezentują naprawdę bardzo wysoki poziom. To zawodowcy. A sport ma różne oblicza i nie ogranicza się tyko do Igrzysk Olimpijskich - wyjaśnia z perspektywy członka Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego.

Zauważa również, że już podczas najbliższych Igrzysk Olimpijskich w programie będą takie dyscypliny jak wspinaczka sportowa czy karate, które obserwujemy teraz na TWG 2017, a więc granica jest bardzo płynna. Zachęca przy okazji wszystkich kibiców i lokalną społeczność do zainteresowania się dyscyplinami Światowych Igrzysk Sportowych. Wiele z nich można bowiem uprawiać na co dzień. - Widzę, jak wielką satysfakcję ze startów i sukcesów mają zawodnicy The World Games. To dla nich ważny występ - podsumowuje Irena Szewińska.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama