Nowy numer 43/2020 Archiwum

Nasz łazik wyłazi w świat

Wejdzie do jaskini i starej sztolni, a nawet pod wodę. Zrobi zdjęcia i nakręci film. Można przytroczyć go do plecaka i… łazić razem z nim.

Robot skonstruowany został w środowisku osób związanych z Politechniką Wrocławską – niegdyś zaangażowanych w uczelniany projekt Scorpio, w którego ramach powstawały łaziki marsjańskie. Urządzenia te – zdolne do radzenia sobie w trudnym terenie, pobierania próbek itd. – nie były w rzeczywistości zdolne do pracy na Marsie, jednak dostarczyły twórcom cennych doświadczeń.

Efektem jest „łazik ziemski” – i nie jest to uczelniana zabawka, lecz konstrukcja wchodząca na międzynarodowy rynek. Dla kogo jest przeznaczony? – Identyfikujemy się ze środowiskiem odkrywców, a zarazem osób pasjonujących się elektroniką, programowaniem – wyjaśnia Szymon Dzwończyk, główny konstruktor łazika Turtle Rover. – Chcielibyśmy zachęcić takie osoby do wykorzystania swoich umiejętności w terenie. Na łaziku mogą zamontować choćby własne czujniki i eksplorować z jego pomocą jaskinie czy stare sztolnie – miejsca trudno dostępne dla człowieka. Konstruktor dodaje, że osoby niezajmujące się elektroniką czy programowaniem także mogą korzystać z Turtle Rover – również bez dodatkowych urządzeń jest sam w sobie pełnowartościowym produktem. – Podobnych urządzeń dotąd nie ma na świecie. Jesteśmy pierwszym zespołem, który wdrożył komercyjnie tego typu projekt – podkreśla S. Dzwończyk. – Podobnym, w pewnym sensie analogicznym produktem są jedynie latające drony. Jednak nawet najbardziej profesjonalne z nich mogą latać najwyżej 20 min, a nasz łazik jest w stanie pracować do 4 godzin. Na początku sierpnia startuje kampania prowadząca do przedsprzedaży Turtle Rover na rynku międzynarodowym. Kampania ruszy na Kickstarterze – stronie crowdfundingowej umożliwiającej „finansowanie społeczne” (przez dużą liczbę drobnych wpłat) rozmaitych projektów.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama