Nowy numer 43/2020 Archiwum

Tego nie da się zważyć ani zmierzyć

Wicemistrz świata w siatkówce odwiedził niepełnosprawne dzieci w Miliczu. To było wielkie święto dla najmłodszych.

We wtorek Milickie Stowarzyszenie Przyjaciół Dzieci i Osób Niepełnosprawnych dzięki pomocy Fundacji Aleja Gwiazd odwiedził Łukasz Kadziewicz, wielokrotny reprezentant Polski w piłce siatkowej, wicemistrz świata i podwójny olimpijczyk. Jednym z celów całego wydarzenia było otwarcie ścianki kibiców siatkówki w budynku stowarzyszenia.

- Chętnie zapraszamy ludzi związanych ze sportem, by wlewali nadzieję w osoby z niepełnosprawnościami. Staramy się, aby nasi podopieczni uprawiali sport, ale także jeździmy z nimi na różnego rodzaju mecze polskich reprezentacji, m.in. właśnie w siatkówce. Dlatego spotkanie z taką osobowością, jaką jest Łukasz Kadziewicz, napawa ich radością. To dla nich wielkie przeżycie - móc porozmawiać z tymi, których podziwiamy na parkiecie czy boisku - tłumaczy Alicja Szatkowska.

Prezes MSPDiON podkreśla, że wizyta sportowca, który osiągnął sukces, motywuje do regularnej pracy podopiecznych stowarzyszenia, którzy muszą i chcą łamać na co dzień bariery.

Siatkarz chętnie odpowiadał na pytania dzieci i bawił się z nimi. Najmłodsi pytali m.in. o sportową karierę, najpiękniejsze jej momenty, rodzinę, ale także o... występ w Tańcu z Gwiazdami, rozmiar stopy, wzrost, aktywność w kuchni czy podejście do zwierząt domowych.

- Dla mnie taka wizyta to przeogromna przyjemność. Sport dał mi dużo i ja tym dzieciom mogę teraz o tym opowiedzieć, wzbudzając w nich radość. Tego nie da się ani zważyć, ani zmierzyć. Po prostu chce się być w takich miejscach. Fakt, że dzieci potrafią zaskoczyć pytaniami (śmiech) - mówił Łukasz Kadziewicz.

Jeden z najpopularniejszych polskich siatkarzy zakończył karierę 2 lata temu. Występował w klubach polskich, ale i za granicą, m.in. we Włoszech i w Rosji. Obecnie jest komentatorem i ekspertem siatkarskim w telewizji Polsat.

- Od kilku lat objeżdżam różne ośrodki na terenie całego kraju. Milicka placówka bardzo się wyróżnia, jeśli chodzi o infrastrukturę, ale także kadry i mnogość podejmowanych inicjatyw. Widać, że pracują tu ludzie z pasją. Życzyłbym sobie, żeby każde podobnego typu stowarzyszenie w Polsce szło tą drogą. Tutaj dzieci z niepełnosprawnościami rozwijają się, a nacisk kładzie się także na pracę z rodzicami. To bardzo ważne - podkreśla Łukasz Kadziewicz.

Dodaje, że siatkówka w życiu dała mu wszystko i cieszy się, że teraz choć część tego szczęścia może oddać najmłodszym; spowodować, że dziecko się uśmiechnie.

- Czuję się wręcz do tego zobligowany. Z drugiej strony muszę powiedzieć, że to także mnie buduje i rozwija. Sam w takich miejscach, jak MSPDiON uczę się wrażliwości i pokory życiowej. Przy okazji pragnę mówić młodym ludziom o tym, że nie ma sytuacji bez wyjścia i nigdy nie wolno się poddawać. Przeżyłem w życiu dużo porażek sportowych i życiowych, ale trzeba każdego dnia budzić się, by iść do przodu, choćby małymi krokami - podsumowuje były reprezentant Polski w siatkówce.

Polski Związek Piłki Siatkowej przekazał na kolejny koncert charytatywny, który milickie stowarzyszenie zorganizuje w 2018 roku, koszulkę z podpisali gwiazd siatkówki (m.in. brazylijskiej legendy Giby) oraz złoty medal Polaków z Mistrzostw Świata z 2014 roku.

- Jest to dla nas wielka niespodzianka, ponieważ tamtymi Mistrzostwami Świata żyliśmy i żyjemy do dnia dzisiejszego. Mieć ten medal w swoim zasobach jest rzeczą bezcenną i wierzymy, że wspomoże on nasze działania - mówi Przemysław Walniczek z MSPDiON

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama