GN 28/2018 Archiwum

Mosty z najsilniejszego budulca

Choć na Dolnym Śląsku kamienie wołają raczej po niemiecku, Dolnoślązacy szukają śladów niepodległości odzyskanej przed 100 laty. W ludziach.

Już pierwsza część wieloletniego projektu „Mosty Pamięci”, zainicjowanego przez Dolnośląski Urząd Wojewódzki oraz Stowarzyszenie „Odra–Niemen”, pokazała, że pomysł na współpracę między Kresami Południowo-Wschodnimi a Ziemiami Zachodnimi jest doskonały. Szczególnie w kontekście zbliżającego się jubileuszu 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Dolny Śląsk z wiadomych względów pozbawiony jest miejsc pamięci związanych z 1918 rokiem. Jeszcze wtedy nie należał do Polski. Ale trwałą więź z tą historią tworzą ludzie – przesiedleńcy po II wojnie światowej ze Wschodu, kombatanci, Sybiracy. Wrocławianie postanowili to wykorzystać w najlepszy możliwy sposób.

Kierunek: Wilno

Okazja nadarzyła się w 150. rocznicę urodzin marszałka Józefa Piłsudskiego. W ramach projektu związanego z jubileuszem przedstawiciele Urzędu Wojewódzkiego, laureaci konkursów historycznych wraz z nauczycielami z województwa oraz działacze społeczni Wrocławia wybrali się na główne obchody urodzin Marszałka w jego rodzinne strony, czyli na Wileńszczyznę. Odwiedzili 5 grudnia Zułów, czyli miejsce urodzenia, byli na cmentarzu na Rossie, gdzie spoczywa serce Piłsudskiego, zwiedzali Wilno. Ale przede wszystkim spotkali się z Polakami, także kombatantami, którzy mieszkają na Litwie i kultywują polskie tradycje. – Zostaliśmy bardzo ciepło przyjęci. Panowała wręcz rodzinna atmosfera. Nasi rodacy świetnie mówią po polsku i mają w sobie wielkie wewnętrzne ciepło – mówi Dominika Arendt-Wittchen, pełnomocnik wojewody dolnośląskiego ds. obchodów 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Dolnoślązacy zajrzeli do polskich szkół, wzięli udział w specjalnej akademii patriotycznej i w warsztatach filmowych. Wyjazd obfitował w nowe znajomości, cenne kontakty i wzruszające przeżycia. To była jednak dopiero pierwsza część przygody.

Kierunek: Wrocław

Kilka dni później w ramach projektu „Urodziny marszałka Józefa Piłsudskiego” ponad 40 osób z Wilna i okolic przybyło do stolicy Dolnego Śląska. Wrocławianie mogli i bardzo chcieli zrewanżować się za wcześniejszą gościnę. – Utrzymywanie takich relacji między nami, Polakami zza wschodniej granicy a wami jest nie tylko potrzebne, ale niezbędne. Staramy się jak najczęściej współpracować z organizacjami w Polsce. Większość z nas była pierwszy raz we Wrocławiu. Zrobił na nas wielkie wrażenie. Ten kontakt pomaga naszej młodzieży zachowywać polskość, którą na co dzień pielęgnujemy. A nie jest to łatwe na litewskich ziemiach, gdzie władze mają nieprzychylny do nas stosunek –mówi Waleria Tomaszun, nauczycielka języka polskiego w gimnazjum w Mejszagole, ok. 25 km od Wilna. Polacy ze Wschodu uczestniczyli we wrocławskich obchodach 150. rocznicy urodzin Piłsudskiego w operze wrocławskiej. Spektakl historyczny wystawił zespół „Teatrakcja” przy udziale Orkiestry Reprezentacyjnej Wojsk Lądowych. Gościem specjalnym był Jacek Rusiecki, prezes Fundacji Rodziny Józefa Piłsudskiego, który opowiedział o swojej działalności i samym marszałku. Postanowieniem prezydenta RP za wybitne zasługi w pielęgnowaniu pamięci o najnowszej historii Polski, za działalność kombatancką i społeczną Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski odznaczony został płk Ryszard Filipowicz ps. „Gryf”, żołnierz Armii Krajowej. – Cały projekt wspólnego spędzania czasu najpierw na Wileńszczyźnie, potem we Wrocławiu to znakomity pomysł, by się poznać, zintegrować i nawiązać stałą współpracę. Wymieniamy pomysły, doświadczenia, uczymy się nawzajem od siebie. Najbardziej urzekła mnie uroczystość w operze, zorganizowana na bardzo wysokim poziomie kulturalnym. Wileńską grupę tworzyła w większości młodzież, którą trzeba czasem do takich miejsc jak opera ciągnąć za uszy. Ale w tym przypadku wszyscy byli zaciekawieni i zachwyceni – opisuje Magdalena Bartoszewicz, prezes Wileńskiej Młodzieży Patriotycznej.

Więzi coraz mocniejsze

Zwieńczeniem pierwszej części „Mostów Pamięci” była tzw. wigilia wileńska. Wspólna kolacja w auli PWT zebrała Polaków z Wileńszczyzny, wrocławian, kombatantów, Sybiraków i młodzież zarówno z Dolnego Śląska, jak i z Litwy. Dominika Arendt-Wittchen tłumaczyła, że Dolnoślązacy czują się niejako spadkobiercami Polski, której obecnie nie ma w naszych granicach, np. Wileńszczyzny. – Łączą nas ludzie, którzy przyjechali tu z Kresów Południowo-Wschodnich. Oni budowali naszą wrocławską tożsamość – mówiła. Nasi rodacy z Litwy podkreślali, że wspólnie spędzony czas może być zalążkiem szerszej współpracy i wzajemnej pomocy. – Z okazji świąt Bożego Narodzenia życzymy wszystkim Dolnoślązakom dużo zdrowia i cierpliwości. Niech nowo narodzony Jezus przyniesie do waszych domów ciepło, pogodę ducha i długie lata życia. My tęsknimy za Polską, za językiem polskim i tradycjami – stwierdza Anna Łastowska z litewskiego Podbrodzia. Wzruszenia z powodu współpracy wrocławsko-wileńskiej nie krył płk Ryszard Filipowicz. Kombatant Armii Krajowej pochodzi z Kolonii Wileńskiej, obecnej dzielnicy Wilna. – Litwa jest pięknym krajem. Cieszę się, że widzę naszych rodaków ze Wschodu. Choć tyle lat minęło, odżyły we mnie wspomnienia z mojej małej ojczyzny, z której nas przesiedlono. Mamy tam groby. Więzi do tej pory trwają i przywiązanie nie minęło – oświadczył płk Filipowicz. To dopiero początek „Mostów Pamięci”. Wyprawy edukacyjno-patriotyczne na Kresy mają zmobilizować Dolnoślązaków do szukania kresowych korzeni swoich rodzin, do poznawania historii Wilna, Lwowa, Grodna, Brześcia i ich bohaterów. Ze szczególnym uwzględnieniem czasów walk o niepodległość na tamtych terenach. – „Mosty Pamięci” to mosty między ludźmi. To te relacje, które tworzymy, kontakty, z których wychodzi współpraca na rzecz kultywowania pamięci o Polsce – podsumowuje Ilona Gosiewska, prezes stowarzyszenia „Odra-Niemen”.

Budować wzajemną pamięć

Paweł Hreniak wojewoda dolnośląski – Cieszę się przede wszystkim, że wszystko to, co zostało zaplanowane w ramach obchodów rządowego programu „Niepodległa” na Dolnym Śląsku dotychczas się udało. Wiele oryginalnych inicjatyw, na które składał się m.in. projekt „Urodziny marszałka Józefa Piłsudskiego”. Przeżyliśmy niezwykle wzruszające spotkania zarówno na Wileńszczyźnie, w rodzinnych stronach marszałka, jak i tutaj we Wrocławiu. Polacy na Litwie to niezwykli ludzie, kustosze naszej polskiej pamięci, dlatego cieszę się, że zawiązaliśmy współpracę. Tworzymy pewne mosty, które, mam nadzieję, będą owocowały na różnych płaszczyznach. Liczę na regularne spotkania i wzajemne wsparcie. Nasi goście swoją otwartością i pamięcią historyczną mogą nas jeszcze wiele nauczyć. Na pewno będziemy podtrzymywać kontakty, szczególnie, że mamy znakomitą okazję z powodu 100. rocznicy odzyskania niepodległości.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma