Nowy numer 46/2018 Archiwum

Wszystko dla innych

Taki tytuł nosi filmowa opowieść o słudze Bożym ks. Aleksandrze Zienkiewiczu. Postać niezwykłego kapłana przybliżają jego podopieczni i współpracownicy.

Świadkowie życia ks. Zienkiewicza odtwarzają w swoich wspomnieniach nietuzinkową osobę, która odcisnęła silne piętno na wrocławskim środowisku akademickim. Reżyserem i autorem scenariusza jest Marcin Bradke, montaż wykonał Robert Sitek. Film wyprodukował Ośrodek Pamięć i Przyszłość.

Ponadczasowy wzorzec

Opowieść o „Wujku”, snuta przez wychowanków, ludzi w różnym wieku i o różnym charakterze, pozwala w oryginalny sposób odtworzyć tę postać. – Nasz film to szkic portretu ks. Zienkiewicza, jaki pozostał w pamięci i w sercach osób, które go spotkały. Nie tylko udało nam się wysłuchać wspomnień wychowanków oraz najbliższych współpracowników głównego bohatera. Zapoznaliśmy się także z bogatym zbiorem materiałów źródłowych i ikonograficznych, nieznanym do tej pory szerokiemu gronu odbiorców – mówi reżyser Marcin Bradke. Zaznacza, że film powstał, by podkreślić wagę zamknięcia etapu diecezjalnego procesu beatyfikacyjnego ks. Zienkiewicza. – Obraz, który oddajemy w ręce widzów, nie jest jedynie zarysem biografii, ale stanowi opowieść o wielkim kapłanie, patriocie oraz wychowawcy. Pokazujemy osobę pełną pokory i szacunku dla drugiego człowieka, ponadczasowy wzorzec dla kolejnych pokoleń – wyjaśnia reżyser. Zauważa, że jako twórca starał się przede wszystkim wydobyć od rozmówców te informacje, które pokazują świętość ks. Zienkiewicza. Uderzyła go zgodność osób występujących przed kamerą co do tego, jak „Wujek” przeżywał tajemnicę Eucharystii. – Był niezwykle skupiony na Mszy św. Duszą i ciałem stapiał się z Panem Bogiem. Był z Nim w wielkiej jedności. Studenci zaś zapamiętali go przede wszystkim jako opiekuna, który zawsze każdego wysłuchał i dla każdego znajdował czas – opisuje M. Bradke. Jak podsumowuje, z jego filmu wyłania się po prostu święty człowiek. – Jako osoba wierząca, ale błądząca, grzesząca i wątpiąca, ogromnie się wzruszyłem przy tej pracy. Nie lubię patetycznych słów, ale mogę powiedzieć, że sam poczułem dotknięcie świętości „Wujka”. Teraz żałuję, że w czasie swoich studiów, w gorących latach 80., nie byłem zainteresowany żadnym duszpasterstwem. A mogłem spotkać tam „Wujka” – stwierdza reżyser.

Stworzył prawdziwy dom

Ks. Andrzej Dziełak, postulator procesu beatyfikacyjnego „Wujka”, wyjaśnia, że pomysł na film wyszedł od wychowanków ks. Zienkiewicza. – Oni często dzielą się ze mną różnymi koncepcjami i tym razem też tak było. Bardzo dbają o to, żeby pamięć o ich legendarnym wychowawcy została zachowana. Sporo ich już przeszło do wieczności, ale ci, którzy żyją, z wielką troską propagują postać ks. Aleksandra Zienkiewicza – mówi wieloletni współpracownik „Wujka”. Dodaje, że film ma służyć wspominaniu. – Przywoływanie życia świętych czy ich kult ma bardzo głęboki sens. Księga Psalmów nam podpowiada: „Wielkich dzieł Boga nie zapominajcie”. Pamiętajmy, że wrażliwość, dobroć i życzliwość Boga przejawiają się w sługach Ewangelii, takich jak choćby ks. Aleksander Zienkiewicz – wyjaśnia. Swoimi wspomnieniami dzieli się m.in. dr inż. Zbigniew Lubczyński, jeden z najstarszych wychowanków spod „Czwórki”. „Wujka” poznał, gdy ten pracował jeszcze w kościele św. Idziego. Zbigniew Lubczyński pamięta kapłana jako człowieka bezpośredniego, dla którego każdy był bardzo ważny. – Stworzył dla nas taki specyficzny uniwersytet, ale przede wszystkim dom. U niego czuliśmy się wolni – stwierdza po latach wychowanek. Wszyscy podopieczni „Wujka” podkreślają jego skromność i otwarte podejście do ludzi. Biskup Adam Dyczkowski zauważa przy tym, że praca ks. Zienkiewicza rozpoczęła się w czasie największego terroru komunistycznego. Wrocławski kapłan dużo ryzykował, pomagając młodzieży i organizując dla niej obozy, choć groziło za to więzienie. A był stale obserwowany przez służby PRL. – Wśród młodzieży podstawiali nam zawsze jakiegoś młodego ubowca. Wiedzieliśmy, który to jest, ale go nie usuwaliśmy – mówi bp A. Dyczkowski. Film można nabyć w Centrum Historii „Zajezdnia”. Ponieważ towarzyszy on wystawie „Sługa Boży ks. Aleksander Zienkiewicz”, jego pokazy będą odbywać się przy okazji otwarcia ekspozycji w różnych miejscach.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy