Redakcja we współpracy z Multikinem zorganizowała kolejny seans z cyklu "Do kina z Gościem". Jego gościem specjalnym był o. Józef Birecki SJ, proboszcz parafii św. Ignacego Loyoli we Wrocławiu. Jezuita opowiedział o charyzmacie swojego zakonu.
- Coś, co ma ukształtować jezuitę oprócz formacji intelektualnej to 30-dniowe rekolekcje ignacjańskie. Każdy jezuita przeżywa je dwa razy w swoim życiu zakonnym. Na początku w nowicjacie i później na tzw. trzeciej formacji czyli po 15 latach życia w zakonie. To one mają kształtować serce i umysł. Człowiek poznaje wtedy samego siebie i uczy się słuchać, by odróżniać, kiedy Bóg do nas mówi, a kiedy są to szumy i głosy z zewnątrz - opowiadał o. J. Birecki.
Prelegent wspomniał o książeczce ćwiczeń duchowych, które pozostawił po sobie św. Ignacy Loyola. To owoc doświadczeń wielkiego człowieka, który przeszedł ogromną przemianę
- Ignacemu zależało, by powstający zakon był, można tak to ująć - mobilny, czyli miał łatwość w docieraniu do ludzi. Aby zbędne rzeczy nie ograniczały pracy misyjnej i działalności duszpasterskiej na wielu polach, na jakich działa Towarzystwo Jezusowe - stwierdził jezuita.
Podkreślił, że w postaci założyciela zakonu jezuitów i głównego bohatera filmu ujmuje go realizm.
- Był to człowiek z krwi i kości. Kiedy grzeszył, to grzeszył, jak się tylko dało. A potem bez ograniczeń oddał się Kościołowi i drugiemu człowiekowi. Spalał się w swojej misji. To mnie zachwyca. W mojej rodzinnej miejscowości działało kilku jezuitów i pociągał mnie ich sposób bycia, kontaktu, relacji z drugim człowiekiem. Te impulsy pchnęły mnie jako młodzieńca ku Towarzystwu Jezusowemu - dzielił się o. Józef.
Zaznaczył przy tym, że jezuici przechodzą długą, ale piękną formację, która trwa ponad 11 lat. Bogatą w wiele doświadczeń, które kształtują empatię, pozwalają być blisko drugiego człowieka, by mu zarazem pomagać.
- W seminarium podejmowaliśmy różne posługi jak praca w szpitalu, czy z osobami uzależnionymi - to były wymagające, ale bardzo cenne doświadczenia - mówił proboszcz wrocławskiej parafii pw. Ignacego Loyoli.
Poinformował w swoim wystąpieniu uczestników pokazu, że na świecie pracuje ok. 16 tysięcy jezuitów. Ich liczba niestety maleje, zwłaszcza w Europie. W Polsce natomiast są oni podzieleni na dwie prowincje: północną i południową. W całym kraju jest ich ok. 700.
- Sytuacja zakonu w Polsce okazała ię skomplikowana przez II wojnę światową i okres komunizmu. Nie prowadzimy uniwersytetów, jak w innych krajach. Ogólnie mamy ponad 150 znanych i renomowanych jezuickich uczelni, m.in.: Papieski Uniwersytet Gregoriański w Rzymie, czy najstarszy uniwersytet w Stanach Zjednoczonych - Georgetown University. W Polsce mamy Akademię Ignatianum w Krakowie - wymieniał o. J. Birecki.
Dodał, że w historii z zakonu jezuickiego wyszło 50 świętych i ok. 180 błogosławionych Kościoła katolickiego.
- Widać, że charyzmat ignacjański przyjął się na świecie. Teraz przecież mamy pierwszego w dziejach papieża z Towarzystwa Jezusowego - Franciszka. Mam nadzieję, że jezuici są i będą potrzebni Kościołowi oraz światu - podsumował gość pokazu specjalnego.
Już wkrótce kolejne seanse specjalne z tańszymi biletami oraz z udziałem gości specjalnych. Dlatego warto śledzić stronę wroclaw.gosc.pl.








