Nowy numer 24/2018 Archiwum

Czeka na progu nieba

Święty z Pietrelciny często sam szuka swoich przyjaciół. Wielu jego czcicieli dołącza do grup modlitwy, którym patronuje. Jedna z nich działa we wrocławskiej parafii pw. Ducha Świętego we Wrocławiu.

Dla Bogusławy Biernat, animatorki grupy, przygoda ze świętym zaczęła się około 20 lat temu. – Jestem fizjoterapeutką. Pewnego razu jedna z moich pacjentek, Stanisława Gruszka, pożyczyła mi książkę o ojcu Pio. Dzięki niej otworzyły się jakby nowe drzwi w moim życiu – wspomina. Pożyczyła książkę swojej teściowej, która pod wpływem lektury razem z mężem dołączyła do powstającej w Wałbrzychu Grupy Modlitwy Ojca Pio. Kilka lat później zadzwoniła do synowej: „Mam dla ciebie niespodziankę. Zapraszam cię na kanonizację o. Pio”.

Przed kolejną bramą

Był to początek nowej drogi. Po pielgrzymce pani Bogusława wraz z mężem dołączyła do Grupy Modlitwy o. Pio w parafii św. Augustyna we Wrocławiu, a w 2006 r. – dzięki proboszczowi ks. Czesławowi Mazurowi oraz ks. Arturowi Moraczyńskiemu – taka grupa powstała na terenie jej parafii pw. Ducha Świętego. – Dwa lata później zaprosiliśmy do Wrocławia o. Bogusława Piechutę OFM Cap, moderatora Grup Modlitwy o. Pio w Polsce. 25 maja 2008 r. do naszej parafii przybyły relikwie i obraz świętego – wspomina pani Bogusława. Wyjaśnia, że grupy modlitewne powstały z inicjatywy samego stygmatyka w odpowiedzi na wezwanie Piusa XII z 1942 r., by przez modlitwę i pokutę zwyciężać w świecie zło. Szacuje się, że obecnie na świecie jest około 3 mln członków takich grup, w Polsce – ok. 15 tys. w ponad 350 grupach. Działają na podstawie Statutu ułożonego przez o. Pio. Ich duchowym centrum jest Dom Ulgi w Cierpieniu w San Giovanni Rotondo, gdzie są rejestrowane. W formacji duchowej polskim członkom pomaga pismo „Głos Ojca Pio”. Członkowie grup uczestniczą 23. dnia każdego miesiąca w Mszy św., w I niedzielę miesiąca prowadzą adorację Najświętszego Sakramentu, w drugą mają spotkania formacyjne, podczas których towarzyszy im kapłan. Rozważają Pismo Święte, poznają nauczanie św. o. Pio, odmawiają Różaniec. Charyzmatem grup o. Pio jest modlitwa wstawiennicza, ale także czynna miłość bliźniego. – Uczymy się być dla innych domem ulgi w cierpieniu – mówi pani Bogusława. W grupie obecnie jest 36 zapisanych członków, ale w modlitwie towarzyszy im wielu sympatyków. Mają swojego asystenta duchowego (proboszcz) oraz towarzyszącego im kapłana (obecnie ks. Michał Janusiewicz), animatora, zastępcę, sekretarza, skarbnika.

Niezawodny

– Włączamy się w życie parafii – na przykład przygotowując jeden z ołtarzy na Boże Ciało. Utworzyliśmy 9 róż różańcowych oraz 19 mar- garetek – złożonych z osób modlących się za konkretnego kapłana. Spotykamy się na czuwaniach w Łagiewnikach, a także na Jasnej Górze. Jako animatorzy uczestniczymy w kongresach w Tenczynie. Wiele pielgrzymujemy – po Polsce i nie tylko – tłumaczy animatorka. – Ojciec Pio pozostawił dwa wspaniałe dzieła: grupy modlitwy oraz Dom Ulgi w Cierpieniu. Jako fizjoterapeuta wiem, że ludzie cierpią nie tylko z powodów czysto fizycznych. Ich ból ma często także psychiczne i duchowe podłoże. Ojciec Pio patrzył na człowieka kompleksowo. Wie- dział, że chorzy w szpitalach potrzebują nie tylko lekarstw, ale otuchy, miłości. Taka jest idea Domu Ulgi w Cierpieniu. Czcicielka podkreśla, że święty jest dla niej przede wszystkim prawdziwym ojcem, przewodnikiem duchowym. – Zachęca mnie do wytrwałej modlitwy – począwszy od Eucharystii, po nieustanne trwanie w Bożej obecności. Ważne są dla mnie jego powiedzenia, np.: „Módl się i ufaj, nie denerwuj się!”. Ojciec Pio uczy pokory, rozumianej jako całkowite zawierzenie Bogu. Powtarzał: „Uświęcaj siebie i uświęcaj innych” – w tej kolejności. Uczy przylgnięcia do Kościoła, miłości do Matki Bożej. Dzięki o. Pio pokochałam modlitwę za dusze czyśćcowe, nawiązałam przyjaźń ze swoim Aniołem Stróżem. Pani Bogusława wspomina, jak Opatrzność Boża sprawiła, że teściowa, wielka czcicielka świętego, tuż przed śmiercią mogła ucałować jego relikwie (dzięki przybyłemu niespodzianie o. Bogusławowi Piechucie). – Ojciec Pio troszczy się o swoje duchowe dzieci. Mówił: „Nie wejdę do nieba, zostaję u bram, dopóki moje ostatnie dziecko do niego nie wejdzie” – zauważa. – Jestem wdzięczna Bogu i św. o. Pio za to, że jest, że modli się z nami, czuwa, prowadzi do Jezusa. Dzięki świętemu kapucynowi poznaliśmy radość franciszkańską, wiele pielgrzymujemy, odkrywając piękno stworzonego świata, poznaliśmy innych świętych oraz ludzi w całej Polsce i poza granicami. Tworzymy wielką duchową rodzinę, połączoną niewidzialnymi więzami modlitwy. Osoby zainteresowane Grupami Modlitewnymi o. Pio informacje znajdą na: www.kapucyni.pl i www.glosojcapio.pl.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma