Nowy numer 44/2020 Archiwum

Słowo ze smakiem

Słynny szpinakowy Shrek z malinami, dobra kawa, nieprzypadkowe lektury – tak rośnie przestrzeń pięknych spotkań. Środowisko osób skupionych wokół Klubu Książki Chrześcijańskiej „Siloe” Smolec podejmuje kolejne inicjatywy.

Poprzedniczką klubu była parafialna biblioteka. Miłośnicy dobrej literatury poczuli potrzebę rozmawiania o książkach, spotykania się i tak zakiełkował pomysł stworzenia nowej przestrzeni chrześcijańsko-literackich inspiracji. Pierwsze oficjalne klubowe spotkanie odbyło się 17 marca ubiegłego roku, a zorganizowały je Edyta Niemczynowska-Frąckiewicz, Anna Baczewska, Marzena Płatek i Iwona Tomanek. Kolejne spotkania wypełniły nie tylko rozmowy o książkach, ale i prelekcje. Z czasem narodziła się myśl o kawiarence.

Niebo przy herbacie

Słodka inicjatywa to w dużej mierze owoc rekolekcji, w których uczestniczyła Marzena Płatek. Poznała tam ideę księgarnio-kawiarni „Niebo w mieście”, założonej w Otwocku przez Witka Wilka. – Chciałabym, żeby u nas funkcjonowało takie „Niebo na wsi” – mówi z uśmiechem – miejsce, gdzie można coś zjeść i poczytać, spotkać się, porozmawiać. Chodzi o strawę dla ciała i ducha. W ramach klubu spotykamy się raz w miesiącu (drugie piątki miesiąca) w świetlicy w Smolcu, w kawiarni natomiast możemy pobyć ze sobą w każdą niedzielę. Pomysł „Nieba w mieście” został więc nieco zmodyfikowany i przybrał formę parafialnej kawiarenki. Zainaugurowana została 8 września 2017 r., gdy Klub Książki Chrześcijańskiej współorganizował odpust parafialny. Po zimowej przerwie kawiarenka rusza ponownie 8 kwietnia. Będzie działać w niedziele od 10.45 do 12.45 w salce parafialnej (oprócz wakacji). – Z pomocą naszych parafianek zapewniamy ciasta, same organizujemy kawę czy herbatę – mówi pani Edyta. – Korzystają z tego głównie osoby związane z różnymi wspólnotami parafialnymi (szczególnie chętnie rodzice dzieci ze scholi), ale nie tylko – gościmy całe rodziny, które przychodzą specjalnie na Shreka. To nasz firmowy przysmak malinowy na cieście szpinakowym. Jest też zawsze sernik, orzechowiec, często ciasto kajmakowe czy drożdżówka z owocami. Mamy już panie, które złożyły stałe deklaracje pieczenia ciast na konkretne niedziele miesiąca, co jest bardzo cenne. Miejsca jest mało, służy ono wszystkim wspólnotom działającym przy parafii, więc po dwóch godzinach wszystko jest składane i sala staje się ponownie salką parafialną.

Uczta literacka

Kawiarenka jest miejscem spotkania nie tylko wokół smakołyków – ale i wokół książek czy czasopism katolickich. – Raz w miesiącu będzie tu działać obwoźna biblioteka, której zbiory na stałe przechowywane są w świetlicy wiejskiej, gdzie odbywają się spotkania Klubu Książki Chrześcijańskiej „Siloe” – tłumaczy pani Edyta. – Nie wszyscy czytelnicy biblioteki tam docierają, dlatego raz w miesiącu księgozbiór docierać będzie do nich. Obecnie gromadzi ok. 170 książek i obsługuje ok. 20 czytelników… ale to dopiero początki. Wypożyczeń można dokonywać w trzecią niedzielę miesiąca w kawiarence i przed każdym spotkaniem klubu w świetlicy. Jak zapewniają panie, w kręgu Siloe działa również namiastka księgarenki. – Starszym parafianom trudno jest dotrzeć do księgarni katolickich we Wrocławiu, a internet często jest dla nich z różnych powodów niedostępny. Inni, młodsi, bywają zbyt zabiegani, by pomyśleć o wyborze książki – dodaje pani Edyta – chętnym proponujemy więc pomoc w zamawianiu odpowiednich pozycji – możemy doradzić, co warto przeczytać, sprezentować najbliższym. Twórczynie Siloe ochoczo goszczą w kawiarence osoby, które chcą świętować imieniny, rocznice ślubu – po Mszy św. w intencji jubilatów tuż obok można spędzić miło czas. – Pragniemy też celebrować uroczystości religijne i państwowe, dlatego smoleckie kremówki papieskie były przyozdobione papieskimi chorągiewkami, a rogale świętomarcińskie naszymi barwami narodowymi. Zamierzamy też kontynuować cykl historycznych spacerów po naszej miejscowości, których organizatorem jest Towarzystwo Przyjaciół Smolca. Miłym finałem tych spotkań jest wspólna kawa w Siloe. Pierwszy taki spacer mamy już za sobą! – dodaje pani Edyta. – Gdy tak mało ludzi czuje się związanych ze swoją wspólnotą parafialną, chcemy gromadzić naszych parafian w jednym czasie i w jednym miejscu choćby na małą chwilę. Kto wie, co z takich spotkań się zrodzi?

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama