Nowy numer 44/2020 Archiwum

W poszukiwaniu wzorców

Metropolitalnemu Wyższemu Seminarium Duchownemu we Wrocławiu przekazano relikwie wyniesionych na ołtarze franciszkańskich męczenników.

Instalację relikwii błogosławionych męczenników z Peru – o. Michała Tomaszka i o. Zbigniewa Strzałkowskiego poprzedziła konferencja o. Piotra Stanisławczyka OFM Conv. Jak zaznaczył, misjonarze mieli swoje szczególne charyzmaty – o. Zbyszek bardzo wiele czasu poświęcał chorym, dlatego był nazywany na misjach „doktorkiem”, natomiast o. Michał lubił grać na gitarze i spędzał czas z młodzieżą i dziećmi.

Prelegent zwrócił uwagę, że klerycy mogą czerpać z nich przykład w poszukiwaniu powołania i wierności do końca. Przekonywał, że gdy odkryją już swoje charyzmaty i będą je wykorzystywać w posłudze, nie mogą zapomnieć o modlitwie za tę posługę. Zaznaczył, że bez tego może przyjść szybko wypalenie. Tłumaczył też, że Pan każdego posyła tam, gdzie chce. – Najważniejsze jest trwanie w misji oraz by nie uciekać od niej, gdy przychodzą trudności. Musimy być zaangażowani i zawsze ukierunkowani na Boga – mówił. MWSD jest pierwszym diecezjalnym seminarium w Polsce, które przyjęło relikwie błogosławionych męczenników. Kilka dni później alumnów odwiedził kolejny franciszkanin, o. Mirosław Adaszkiewicz OFM Conv, kustosz sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej Wszechpośredniczki Łask i św. Maksymiliana Marii Kolbego w Niepokalanowie. Podczas konferencji wskazywał na św. Maksymiliana jako na wzór kapłana. – Maksymilian, w dniu wyroku, kiedy wyszedł z szeregu, zapytany o to, kim jest, odpowiedział: „Jestem księdzem katolickim”. Nie przedstawił się z imienia i nazwiska, bo kapłaństwo było dla niego najważniejsze – mówił. Podkreślił, że według o. Kolbego główną drogą wytrwania w powołaniu jest modlitwa i szczególne nabożeństwo do Matki Bożej. Zaznaczył też, że Maksymilian był niewątpliwie kapłanem maryjnym. Jedną z cech takiego kapłana jest wrażliwość na drugiego człowieka. – Zapytany przez współbraci, jak kochać Maryję i czy ma jakiś schemat, plan, odpowiedział, że stosunek do Maryi ma być prosty jak stosunek dziecka do matki, ono nie ma żadnego planu, po prostu kocha – opowiadał. Kustosz Niepokalanowa tłumaczył, że najważniejsze w przygotowaniu seminaryjnym jest wyrobienie życia wewnętrznego wedle zasady „moja wola = wola Boża”. Podkreślił, że jest to doskonałość, do której klerycy i kapłani powinni dążyć. Na zakończenie ojciec kustosz powiedział, że Maksymilian jako pojedynczy kapłan dokonał wielkich rzeczy. Zwrócił uwagę, że w seminarium kleryków jest więcej niż jeden, co daje zwielokrotnione możliwości.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama