Nowy numer 3/2021 Archiwum

Uczniowie i misjonarze

Do parafii pw. Opatrzności Bożej przybyło ok. 500 osób – dzieci i ich opiekunowie. Wszyscy zaangażowani są w działalność Szkolnych Kół Caritas.

Spotkanie rozpoczęła Msza św. pod przewodnictwem bp. Jacka Kicińskiego. Zwrócił on uwagę na obecność w kościele wizerunku Maryi, podarowanego Caritas przez biskupa Aleppo w dowód wdzięczności za okazaną przez Polaków pomoc prześladowanym chrześcijanom.

– Ten obraz nosi wezwanie Matki Bożej Współczującej. Maryja patrzy na nim na Jezusa i myśli o tym, co Go czeka – że będzie musiał cierpieć, że odda życie za nas wszystkich. Dlatego oczy Maryi są współczujące – mówił. Zachęcał do modlitwy przed Jej wizerunkiem za tych, którzy dzisiaj doświadczają cierpienia, głodu i wojny. W homilii biskup zwracał uwagę, że wszyscy jesteśmy uczniami Pana Jezusa. – Uczeń słucha, naśladuje i przyprowadza do Kościoła. Dzisiaj dziękujemy za 100 lat niepodległości naszej ojczyzny. Zobaczcie, gdybyśmy wszyscy słuchali Jezusa, naśladowali Go i innych przyprowadzali do Niego i Jego Matki, byłby pokój na świecie. Dlatego wy jesteście uczniami, ale i misjonarzami – wyjaśniał. Po Mszy św. i przemowach zaproszonych gości rozpoczął się piknik integracyjno-sportowy. Paweł Trawka, rzecznik prasowy wrocławskiej Caritas, zaznacza, że jednym z celów spotkania jest promocja formy wolontariatu realizowanej przez SKC. W programie wydarzenia znalazły się pokazy akrobatyki, rozgrzewka pod nadzorem Rafała Kubackiego, zawody sportowe, a także rozgrywki w unihokeja, pokazy szermierki sportowej. Dzieci wyklejały ogromne godło Polski i malowały „caritasowe” serca. Były też m.in. kiełbaski z grilla. W archidiecezji wrocławskiej działa 47 kół. Rocznie przewija się przez nie ok. 700 dzieci i młodzieży. Ks. Dariusz Amrogowicz, dyrektor wrocławskiej Caritas, nie kryje radości ze spotkania. – Zgromadziliśmy się, by symbolicznie obchodzić 100. rocznicę odzyskania niepodległości. W wolnej, niepodległej ojczyźnie dzieci mogą realizować swoje marzenia, a w Szkolnych Kołach Caritas mogą uczyć się wrażliwości i spotykać drugiego człowieka – wyjaśnia. Opowiada też o głównych zadaniach stojących przed SKC. – Przede wszystkim chodzi o zwracanie uwagi na każdego człowieka ubogiego, przy czym nie chodzi tylko o materialne ubóstwo. Form pomagania jest bardzo wiele. Na pewno jednak jest radość z możliwości zobaczenia, że dobre wartości są przekazywane. Jestem przekonany, że te dzieci będą kiedyś z tego skarbca korzystać.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama