Nowy numer 42/2018 Archiwum

Jubileusz pod Tatrami

Obóz adaptacyjny w Białym Dunajcu będzie miał we wrześniu swoją 35. edycję.

Przez góralskie chaty gościnnych gazdów przewinęło się już wiele pokoleń studentów z Wrocławia i Opola. Duszpasterstwa akademickie z tych dwóch miast zapraszają rozpoczynających swoją przygodę z uczelniami wyższymi do wspólnej zabawy, górskich wędrówek, ale przede wszystkim na spotkanie z drugim człowiekiem i z Bogiem. Obozy adaptacyjne organizuje bardzo wiele instytucji i studenci mogą przebierać w ofertach. Warto się jednak przyjrzeć ich programowi, by wybrać taki, który będzie wartościowy dla ciała i dla ducha. Taki właśnie jest Biały Dunajec. Tutaj wartością jest każdy człowiek niezależnie od swojego wyglądu czy tężyzny fizycznej.

– Inne obozy reklamują się jako wyjazdy, na których królują imprezy i trochę integracji sportowej – mówi Kinga Sawicka, rzecznik prasowy wydarzenia. Podkreśla, że to wcale nie oznacza, że w Białym Dunajcu nie ma miejsca ani czasu na zabawę, ale priorytety są inne. – U nas podstawą są górskie wyprawy w dobrym towarzystwie oraz pokazanie w pigułce działalności duszpasterstw akademickich. Po powrocie do domu proponujemy kontynuację znajomości w ramach wspólnot studenckich. To sprawia, że obóz łączy na wiele lat – dodaje. Kinga Sawicka wraca do aspektu relacji między uczestnikami. Podkreśla, że formuła Białego Dunajca sprzyja ich zawiązywaniu. Wycieczki organizowane są w małych grupach. Wiele godzin na szlaku pozwala poświęcić swoim współtowarzyszom sporo czasu. – Każdy z obozowiczów jest nie tylko uczestnikiem, ale również współtwórcą. Nie mamy sprzątaczek, kucharzy czy kelnerów. O wszystko musimy zadbać sami. Stąd tzw. dyżury kuchenne. Wspólne wykonywanie obowiązków to również dobra okazja do integracji. Obóz adaptacyjny pod Tatrami to nie są rekolekcje, ale aspekt duchowy nie jest czymś drugoplanowym. – Wszystko da się doskonale połączyć. Codziennie zapraszamy do uczestnictwa we Mszy św. Organizujemy również czuwania, modlitwy i konferencje dotyczące chrześcijańskiego podejścia do życia – wyjaśnia i dodaje: – Drugiego takiego obozu w Polsce nie ma. Do Białego Dunajca każdego roku przyjeżdża ok. 700 studentów. Kadra obozowa przygotowuje wiele atrakcji. – Największa zmiana będzie związana z terminem. Do tej pory przyjazd i wyjazd odbywał się w środy. W tym roku zaczynamy i kończymy w weekend. W związku z tym zmieni się trochę struktura wydarzeń w programie – tłumaczy Piotr Kopyto, szef tegorocznego obozu. Dodaje, że planowaną nowością jest także przeniesienie Festiwalu Piosenki Wszelakiej na świeże powietrze. – Oczywiście jesteśmy zależni trochę od pogody, ale chcielibyśmy uniknąć przepełnienia remizy strażackiej i poprawić komfort słuchaczy. Chcielibyśmy zorganizować również koncert – wyjaśnia. Innym nowym pomysłem jest zmiana charakteru Dnia Otwartych Chałup, który będzie miał formułę warsztatową. – Możemy potwierdzić warsztaty: fotograficzne, taneczne, sportowe – zaznacza. Jest też zupełnie nowa propozycja dla tzw. złomów, czyli absolwentów, lub tych, którzy Biały Dunajec odwiedzą tylko na chwilę. – Wyszliśmy z propozycją, by skorzystali z dodatkowej chaty. Dzięki temu nie będą zajmowali miejsc dla regularnych uczestników – wyjaśnia. Tradycją jest również obecność na obozie gościa specjalnego. – Niedługo ogłosimy, kto to będzie. Na pewno zależy nam, by ta osoba pokazała, że można żyć wartościami i osiągać sukcesy, ale także by była inspiracją do poszerzania swoich horyzontów.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy