Nowy numer 42/2018 Archiwum

Kapliczka w każdym podwórku

Podczas obchodów 74. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego jego uczestnik wspominał 63 dni heroicznej batalii.

Uroczysty apel pamięci rozpoczął się przy wrocławskim pomniku rotmistrza Pileckiego chwilę przed godziną 17. Gdy nadeszła godzina W, wszyscy zebrani w milczeniu i przy dźwięku syren oddali hołd powstańcom warszawskim. Najbardziej wzruszającym momentem uroczystości było jednak wystąpienie Stanisława Wołczaskiego ps. Kazimierz.

Walczyli też cywile

Choć Wrocław po stolicy i amerykańskim Chicago był największym skupiskiem powstańców warszawskich po II wojnie światowej, teraz już na palcach można policzyć obecnych na obchodach bohaterów tamtych dni. W tym roku było ich trzech: Bogdan Lipnicki ps. Konrad, Włodzimierz Ruśkiewicz ps. Ryś i Stanisław Wołczaski ps. Kazimierz. – Upamiętniamy dziś heroiczny bój ochotników Polskiego Państwa Podziemnego i, co trzeba podkreślić, także ludności stolicy. Do walki stanęło 37 tys. powstańców i milionowe miasto! Dlatego powstanie, które było obliczone na 3 dni, trwało ponad 2 miesiące – opowiadał S. Wołczaski. Członek Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej zaznaczył, że to właśnie mieszkańcy gasili pożary, ewakuowali ludzi z walących się domów, budowali barykady, odgruzowywali zasypanych, opiekowali się sierotami i osobami starszymi, chowali poległych. – A trupów było średnio 2300 dziennie wśród ludności cywilnej – poinformował powstaniec. Przypomniał, że w ciągu powstania zginęło ok. 180 tys. cywilów, z tego 40 tys. od 3 do 5 sierpnia na Woli i Ochocie. – Niemcy wyprowadzali starszych, dzieci, mężczyzn, kobiety i rozstrzeliwali ich. Następnie ciała polewali benzyną i palili. Żeby stanąć do walki z niemieckim najeźdźcą, trzeba było przeżyć 5 lat okupacji: łapanki, rozstrzeliwania na ulicach, wywózki, głodowe racje żywnościowe, limitowane światło – tłumaczył S. Wołczaski. Ale, jak stwierdził, w tym piekle tliło się niewielkie, choć wyraźne światełko. – Nie było podwórka w okupowanej Warszawie, gdzie nie stałaby kapliczka. Dozorca zamykał o godzinie policyjnej bramę i schodzili się mieszkańcy. Modlili się w dwóch intencjach: o przeżycie i o szybki koniec wojny – opowiadał Stanisław Wołczaski. Włodzimierz Ruśkiewicz czasem wraca myślami do tamtych chwil. – Mieszkałem przy ul. Złotej, dokładnie tam, gdzie stoi budynek Pałacu Kultury i Nauki. Walczyłem w ramach Szarych Szeregów, harcerzy – mówił 88-latek, który mimo podeszłego wieku żyje samodzielnie. Dziś cieszy się, że doczekał chwili, kiedy o powstaniu mówi się dużo – chociaż, jak zaznaczył, nie czuje się bohaterem.

Sztafeta pokoleń

Tradycją we Wrocławiu jest nie tylko apel pamięci 1 sierpnia, ale także modlitwa za wszystkich poległych i żyjących powstańców warszawskich. Podczas uroczystej Mszy św. w bazylice garnizonowej ks. płk Henryk Szareyko zaznaczył, że czcimy największy, najbardziej bojowy i bohaterski zryw powstańczy podczas II wojny światowej. – To pokolenie Kolumbów pozostało wierne spuściźnie swoich ojców i dziadów, którzy skutkiem Wielkiej Wojny w 1918 roku szablą, karabinem oraz mądrą myślą polityczną wywalczyli niepodległość dla naszej ojczyzny – mówił ks. płk Szareyko. Podkreślił, że dzisiaj jesteśmy zobowiązani, jako następne pokolenie, do składania nieustannego hołdu pamięci tym, którzy polegli na polu chwały. Dlatego też pamięć o powstaniu warszawskim słusznie ma wymiar ogólnopolski. Kapłan wspomniał także o 150 kapelanach, z których blisko 40 oddało życie w powstańczym boju. – Wchłaniamy różne wspomnienia, być może sięgniemy po publikacje, książki o epopei powstańczej, ale nie zapominajmy o modlitwie. Składamy hołd pamięci i wdzięczności za daninę krwi, heroizm i bohaterstwo – stwierdził ks. płk Szareyko.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy