Nowy numer 42/2018 Archiwum

Rodzinny portret

Nasi pielgrzymi w drodze na Jasną Górę od lat nawiedzają kościół w Oleśnie, któremu patronuje babcia Pana Jezusa. W tym roku do tej miejscowości dotarła z Wrocławia także... sama św. Anna.

Wszystko dzięki ikonie – dziełu Beaty Domagały. – Należę obecnie do parafii pw. NMP Bolesnej na wrocławskim Strachocinie, urodziłam się jednak i wychowałam w Oleśnie. Znajduje się tam perełka architektury – zabytkowy drewniany kościół pw. św. Anny, którego kształt nawiązuje do róży. W tym roku obchodzimy 500. rocznicę konsekracji świątyni, postanowiłam więc przygotować z tej okazji jakiś szczególny dar dla mieszkańców Olesna – wyjaśnia.

Ratunek u stóp sosny

Panią Beatę od dawna łączy ze św. Anną szczególna więź. – Od najmłodszych lat chodziłam do tego właśnie kościoła na obrzeżach miasta na odpust. Po drodze było dużo śmiechu, spotkań z przyjaciółmi… Szło się jak do ukochanej babci. Notabene, moja babcia też miała na imię Anna. Ta święta jest zatem obecna w moim życiu od zawsze – wspomina. Kościół został konsekrowany w 1518 r. przez biskupa wrocławskiego Jana Thurzo, czciciela św. Anny. Zgodnie z tradycją wzniesiono go w miejscu, gdzie pewna dziewczyna, córka mieszczanina oleskiego – idąc samotnie przez rozległe lasy – uprosiła u św. Anny ratunek przed zbójcami. W chwili zagrożenia uklękła w trwodze przy wielkiej sośnie, objęła ją rękoma i gorąco się modliła. Wokół pnia tej sosny wzniesiony został później kościół (z czasem rozbudowany, z kaplicami na kształt pięciu płatków róży). Czczona w nim figurka św. Anny została wykonana z wdzięczności za ocalenie. Na sośnie wsparto ołtarz główny świątyni. Beata Domagała wyjaśnia, że ikona, o wymiarach 56 cm na 87 cm, wykonana jest na wzór owej niewielkiej późnogotyckiej figurki o wysokości ok. 40 cm. – Przedstawia siedzącą św. Annę Samotrzecią, która na kolanach trzyma Dzieciątko Jezus. Po prawej stronie świętej stoi Maryja, ukazana w dziewczęcym wieku. Jezus i Jego Matka trzymają złote jabłko – symbol nieśmiertelności i życia.

Jaja, wino, kreda

– Największym wyzwaniem było „przerobienie” rzeźby na płaski obraz, a przy tym zachowanie jej gotyckiej estetyki – tłumaczy artystka. Jak wyglądała praca nad dziełem? – Ikona została napisana na desce, tradycyjną techniką tempery jajowej z zastosowaniem pigmentów sypkich i medium z żółtka kurzych jaj i białego wytrawnego wina – wyjaśnia. – Deska ma z tyłu wzmacniające szpongi, a z przodu tzw. kowczeg, zwany też arką – wgłębienie, pole ikony, gdzie znajduje się malatura. Deskę pokrywa 12 warstw gruntu z kredy bolońskiej i kleju króliczego, w który wklejone jest płótno. Po namalowaniu wizerunku pani Beata odczekała 2 miesiące. – Chodzi o to, by pigmenty odpowiednio się związały, „siadły” i odparowały. Po tym czasie ikona została zabezpieczona ochronną warstwą specjalnego lakieru – mówi, dodając, że jej pracy towarzyszyła modlitwa i wyciszenie. Dzieło trafi do jednego z kościołów w Oleśnie. – Jest to dar serca dla parafian mojego rodzinnego miasta. Mam nadzieję, że ucieszy szczególnie tych, którzy ze względu na stan zdrowia czy wiek nie mogą uczestniczyć w corocznych spotkaniach odpustowych w kościele św. Anny – podkreśla B. Domagała. – Mam nadzieję, że dzięki modlitwie i kontemplacji ikony przez mieszkańców Olesna św. Anna nadal będzie nad nami czuwać, jak dobra babcia nad swoimi wnukami. Pomogła kiedyś dziewczynie samotnie wędrującej przez las, wspiera dziś i pielgrzymów. Warto ją odwiedzić – nie tylko w drodze na Jasną Górę.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy