To najpiękniejsze wakacje – mówią uczestnicy rekolekcji w Lewinie Kłodzkim. Jeśli wpadniesz do nich po południu z odwiedzinami, znajdziesz się pośród gromady dzieci biegających po trawie, tatusiów, którzy zakończyli właśnie siatkarskie rozgrywki, merdającego ogonem psa i kolorowych balonów. Pod drzewami możesz pogawędzić o przyszłej wyprawie na narty i ewangelizacji, o wychowaniu dzieci i zwiastowaniu Matce Bożej. Przed 18.00 schodzimy z boiska. Czas na Eucharystię. Potem kolacja – pyszne spaghetti i… już dzieci zaczynają skakać radośnie w rytm „Góry do góry” – pewne, że „morze nie może się doczekać na wielkie plum”. Zaczyna się czas uwielbienia.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








