Nowy numer 46/2018 Archiwum

Rośnie zainteresowanie profilem abp. Kupnego na Twitterze

- Pokarm, inspiracja, przypomnienie co w życiu się naprawdę liczy - tak „followersi” tłumaczą zainteresowanie wpisami hierarchy.

Wystarczyły 4 lata obecności metropolity wrocławskiego na portalu społecznościowym Twitter, by liczba osób regularnie czytających krótkie komentarze do Ewangelii przekroczyła 5 tys.

Truizmem jest twierdzenie, że internet stał się kolejnym kontynentem, na którym nie może zabraknąć obecności głosicieli słowa Bożego. Duchowni działają na portalach społecznościowych, a parafie i diecezje posiadają własne strony internetowe. Do osób twittujących dołączył na początku Wielkiego Postu 2014 r. abp Józef Kupny. Od tego czasu metropolita wrocławski opublikował 2588 wpisów, które mają charakter refleksji nad Pismem Świętym, czytanym danego dnia podczas Eucharystii.

- Ksiądz arcybiskup często wspomina, iż w czasie wizytacji oraz różnego rodzaju spotkań w parafiach, podchodzą do niego ludzie, dziękując za tę formę głoszenia Dobrej Nowiny - mówi ks. Rafał Kowalski, rzecznik metropolity wrocławskiego. Dodaje przy tym, iż hierarcha otrzymuje także sporo maili od osób obserwujących jego konto na Twitterze.

Wśród osób czytających każdego dnia wpisy metropolity wrocławskiego są duchowni, politycy, publicyści, dziennikarze, przedstawiciele różnych zawodów i grup społecznych. Wśród nich są m.in.: jeden z najwybitniejszych intelektualistów Kościoła, wymieniany w gronie kandydatów na papieża po śmierci Jana Pawła II, metropolita Wiednia kard. Christoph Schönborn oraz metropolita włoskiej archidiecezji Chieto-Vasto, przewodniczący Komisji Episkopatu Włoch ds. Ekumenizmu i Dialogu Międzyreligijnego oraz sekretarz specjalny niedawnego Synodu Biskupów o rodzinie abp Bruno Forte.

Każdego dnia do obserwujących dołączają nowe osoby. Jedną z nich jest Antonina Tyczyńska z Bydgoszczy. - Żyję szybko i przeglądam Twitter w drodze do pracy, dzięki czemu wiem co się dzieje w świecie. Otrzymuje przy tym także codzienną dawkę słowa Bożego - tłumaczy, dodając: - Nie mam możliwości by codziennie być na Mszy św., dzięki czemu te teksty są dla mnie inspiracją, jakimś codziennym pokarmem i przypominają co w życiu jest najważniejsze.

Jak tłumaczy rzecznik metropolity kluczem do sukcesu jest trafność spostrzeżeń i umiejętność oddania przez księdza arcybiskupa w kilkudziesięciu znakach zasadniczej myśli danego tekstu Pisma Świętego. Ważna jest także regularność publikacji. - Można mieć pewność, że codziennie otrzymamy konkretną myśl czy słowo - tłumaczy ks. Kowalski.

Podczas swojej obecności na tym popularnym portalu społecznościowym abp Kupny był jednym z prowadzących pierwsze rekolekcje twitterowe przygotowujące do przeżycia Uroczystości Bożego Ciała. Głosił także rekolekcje w Wielkim Poście 2016 r., poświęcone tematyce sakramentów świętych. Tak tłumaczył wówczas swoją aktywność: - W 140 znakach nie jesteśmy w stanie wyczerpać bogactwa łask, dostępnych w sakramentach. Tweety mają raczej zainteresować i zainspirować kogoś do zatrzymania się, poszukiwań i w konsekwencji do głębszego wykorzystania czasu, jakim jest Wielki Post, a może nawet do takiego zaplanowania swoich zajęć, by móc przeżyć w parafii: rekolekcje, nabożeństwa Gorzkich Żali czy Drogi Krzyżowej.

Wśród polskich hierarchów sporym zainteresowaniem cieszą się także profile abp Wojciecha Polaka oraz abp Stanisława Gądeckiego. Do „ćwierkających” biskupów należą także: bp Ignacy Dec bp Zbigniew Kiernikowski bp Piotr Libera, bp Marek Mendyk, bp Mirosław Milewski i bp Marek Solarczyk.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy