Nowy numer 42/2019 Archiwum

Dzieciom i rodzicom

Przez 25 lat działalności placówki nowy dom znalazło ponad 1100 maluchów.

To olbrzymia praca, która ujawnia wielkie serce zaangażowanych w tę posługę. Wasza działalność wpisuje się w logikę daru. (…) Jubileusz ośrodka adopcyjnego uświadamia nam, że są wśród nas takie osoby, które czynią ze swego życia dar dla adoptowanych dzieci, i że są takie osoby, które w procesie adopcji pomagają – mówił do pracowników ośrodka podczas Mszy św. jubileuszowej abp Józef Kupny, metropolita wrocławski. Zaznaczył, że ta długoletnia posługa zasługuje na uznanie i szacunek.

Szantaż i obietnica

– Gdyby nie kontakt z Elżbietą Winkler na początku mojego życia kapłańskiego, to pewnie nie byłbym tak bardzo zaangażowany w służbę dzieciom poczętym i samotnym matkom – mówi ks. Stanisław Paszkowski, duszpasterz rodzin archidiecezji wrocławskiej. Wspomina, że w 1972 r., po święceniach kapłańskich, został posłany na parafię do Oleśnicy, gdzie pierwszym jego zadaniem była posługa w szpitalu. Podczas pierwszej wizyty i wykonywania zwykłych czynności kapelana – przechodzenia od oddziału do oddziału, zwrócił uwagę na dziwne spojrzenia pielęgniarek. – Po dwóch tygodniach dowiedziałem się, że byłem pierwszym od 15 lat księdzem, który odważył się wejść na oddział ginekologiczno-położniczy. To właśnie tam spotkałem panie, które oczekiwały dzieci, ale też takie, które przyszły, bo podjęły decyzję o zabiciu swojego dziecka – mówi kapłan. Podkreśla, że kontakt z panią doktor, który miał miejsce jakiś czas później, był impulsem i wołaniem Pana Boga: „zajmij się tym!”. – Przyglądałem się jak doktor Winkler najróżniejsze sytuacje przeżywa, jak ukrywa dziewczyny przyjeżdżające z całej Polski, by ich mamy się nie dowiedziały, że postanowiły urodzić i zostawić dziecko – opowiada. Podkreśla, że słyszał od lekarki również pozytywne informacje, że jakieś dziecko udało się umieścić w dobrej rodzinie. – Po 1989 r., gdy wróciłem ze studiów specjalistycznych, przy ośrodku duszpasterstwa rodzin działała grupa obrony życia. Wtedy przychodziło wiele dziewczyn w ciąży, prosząc o pomoc. Były i takie, które mówiły: „my nie będziemy wychowywać tych dzieci, bo nie mamy warunków, ale chciałybyśmy, aby one znalazły dom rodzinny” – wspomina. Przyznaje, że kobiety w mniej zaawansowanej ciąży dopuszczały się nawet szantażu, domagając się przyrzeczenia, że jeśli urodzą, to dla ich dziecka znajdzie się rodzina. Nie chciały, by maluch trafił do „bidula”. – To wtedy pojawiła się myśl, żeby powołać instytucję, która pozwoli spełniać te obietnice. Taki czas w końcu nadszedł – dodaje. Placówka została oficjalnie powołana do życia 1 lutego 1993 r. jako Archidiecezjalna Poradnia Adopcyjna. Był to drugi tego typu katolicki ośrodek w kraju.

Dziecko jest najważniejsze

– Kiedy zaczynałam pracę w Archidiecezjalnym Ośrodku Adopcyjnym 25 lat temu, wiedza o adopcji jako procesie była obszarem słabo rozpoznawalnym – mówiła podczas sympozjum towarzyszącemu obchodom jubileuszowym Grażyna Ładyżyńska. Dyrektor ośrodka zaznaczyła, że pracownicy bardzo powoli odkrywali, w jaki sposób traumatyczne doświadczenia w życiu dziecka, jego poczucie żalu, smutku, złości i lęku wpływają na budowanie więzi w nowej rodzinie. Służyły temu m.in. zajęcia w szkołach psychoterapii. Wszystko po to, by móc lepiej towarzyszyć rodzinie nie tylko do momentu sądowego postanowienia o przysposobieniu, ale również później, gdy budowanie rodziny dopiero się rozpoczynało. Założenia są realizowane podczas dorocznych zjazdów rodzin adopcyjnych i zastępczych we Wleniu, ale również w ramach comiesięcznych spotkań rodziców „WySpa – wychowawcze SPA”. – To miejsce, w którym pomaga się rozwiązywać dylematy wychowawcze, ale również można wygospodarować czas na własną refleksję czy dzielenie się swoim doświadczeniem – tłumaczyła. Podczas wystąpienia Grażyna Ładyżyńska opowiadała o zdrowieniu rodziny adopcyjnej. – To proces budowania dla dziecka bezpiecznego środowiska rodzinnego, opartego na wzajemnym i trwałym przywiązaniu członków rodziny – wyjaśniła. Zaznaczyła również, że kandydaci na rodziców adopcyjnych zadają pytanie, czy jest możliwe, aby pokochać obce dziecko, i czy ono jest w stanie zaakceptować swoich nowych opiekunów jako rodziców. – Zdrowa rodzina odgrywa podstawową rolę w kształtowaniu zdrowia psychicznego dziecka – zaznaczyła. W tym bardzo trudnym procesie niezwykle ważna jest otwartość rodziców adopcyjnych. Homilia abp. Józefa Kupnego do wysłuchania na: wroclaw.gosc.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL