Nowy numer 44/2020 Archiwum

Modlitwa po męsku

Od uwielbienia przez rachunek sumienia do milczenia.

W parafii pw. św. Antoniego we Wrocławiu 17 listopada dzień skupienia dla mężczyzn poprowadził ks. prof. Mariusz Rosik.

– Zanim przystąpimy do właściwej modlitwy, należy poświęcić kilka sekund na wyciszenie swojego serca, uświadomienie sobie, że będziemy rozmawiać ze Stwórcą wszechświata. Chodzi o skupienie myśli – nauczał kapłan. Warunek drugi to przebaczenie. Nie sposób modlić się do Boga, jeżeli w sercu nosimy żal, urazę czy gniew do drugiego człowieka. Uwolnienie od tego ciężaru to podstawa. Ksiądz prof. Rosik tłumaczył, że modlitwa może przyjmować bardzo różne formy: prośby, dziękczynienia, przeproszenia oraz uwielbienia. – Tę ostatnią ojcowie Kościoła nazywali najwyższą formą modlitwy, ponieważ jest bezinteresowna – oświadczył prowadzący. Nawiązując do wyczerpującego często stylu życia mężczyzny, poruszył kwestię ogromnego zmęczenia przed snem i braku sił na modlitwę. – W takich sytuacjach wystarczy milczeć przed Bogiem. To także piękna modlitwa męskiego serca, która nie zawsze potrzebuje wielu słów. Samo pragnienie już jest modlitwą i Pan Bóg to na pewno doceni. Pozwólmy, aby On na nas patrzył, przenikał nasze serca i z taką świadomością kończmy dzień – tłumaczył ks. Mariusz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama