Nowy numer 3/2021 Archiwum

Małe dzieła, ale z miłością

– Człowiek chlebem się karmi i chlebem się syci, ale chleb nigdy nie przestaje smakować – mówił bp Jacek Kiciński.

W ramach obchodów 35-lecia Wrocławskiego Koła Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta pracownicy i sympatycy modlili się 30 listopada na uroczystej Mszy św. w kościele pw. św. Ignacego Loyoli.

Bp Jacek Kiciński przywołał postać św. Brata Alberta Chmielowskiego, którego cechowały piękne ideały, wykształcenie, patriotyzm, talent malarski. Za co by się nie wziął, czynił to z wielkim poświęceniem i oddaniem. – W całym swoim życiu szukał Jezusa. A Jezus sam go odnalazł wtedy, gdy przyszło zniechęcenie, gdy stał się inwalidą, gdy po ludzku był wyeksploatowany. Powołał go, aby szedł do ludzi ubogich oraz bezdomnych. I stał się ich sługą. Stał się siecią miłości Bożej – opisywał bp Jacek. Jak oświadczył, 35 lat Wrocławskiego Koła TPBA to piękny czas służby ludziom ubogim i potrzebującym. Dziękował z całego serca tym, którzy odpowiedzieli na łaskę powołania, by służyć ubogim. – W realizacji każdego powołania ważne jest to, by nie tworzyć wielkich dzieł z wielkim poświęceniem, ale by realizować małe dzieła, lecz z wielką miłością. Naszym zadaniem jest być dobrym jak chleb, jak mawiał św. Brat Albert – oświadczył bp Kiciński. Przypomniał także, że nie da się realizować powołania i służyć drugiemu człowiekowi, jeśli nie ma silnego fundamentu – miłości Boga. Życie pozbawione modlitwy jest życiem bez sensu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama