Nowy numer 33/2019 Archiwum

W szkołach uczą coming outów

Ten wrocławski przypadek pokazuje, że współcześnie rodzice powinni bardzo mocno interesować się tym, co dzieje się w szkole ich dzieci. W systemie edukacji próbuje się bowiem propagować homoseksualizm oraz ideologię LGBT.

tekst i zdjęcie Maciej Rajfur maciej.rajfur@gosc.pl Sprawa zaczęła się od zgłoszenia zaniepokojonego czytelnika „Gościa Niedzielnego”, który dokładnie sprawdził film, na jaki wybiera się jego syn wraz z klasą w ramach szkolnych lekcji. Chodzi o XIII Liceum Ogólnokształcące we Wrocławiu, które bierze udział w cyklu filmowym „Trudne tematy”, realizowanym przez program Nowe Horyzonty Edukacji Filmowej. Cykl dla licealistów trwa cały rok szkolny i polega na tematycznych projekcjach kinowych dla uczniów. Przedstawiany jest oficjalnie jako dostosowany do wszystkich etapów edukacji. Twórcy informują, że wybrane w tym schemacie filmy można powiązać z realizacją podstawy programowej w szkole ponadgimnazjalnej. Kiedy jednak pan Jakub, ojciec ucznia II klasy liceum, bardziej zainteresował się szkolnym wyjściem do kina, zszokował go film, który miał obejrzeć jego syn. Natychmiast zareagował.

Ważne, że do kina, nieważne na co

Chodzi o brazylijską produkcję pt. „W jego oczach” z 2014 roku. Reżyser Daniel Ribeiro tak opisuje swoje dzieło: „To film, który skupia się na rodzącej się seksualności niewidomego chłopca. (…) Zarówno ślepota, jak i homoseksualność stanowią w dalszym ciągu tabu i są źródłem uprzedzeń w społeczeństwie. W filmach, jeśli homoseksualność nie służy do stereotypowego przedstawienia postaci, w wielu przypadkach stanowi przeszkodę. Oznacza to, że bohater musi przezwyciężyć uprzedzenia albo udowodnić społeczeństwu, przyjaciołom i rodzinie, że bycie gejem jest »normalne«”. Dystrybutorem filmu jest Tongariro Releasing – polska firma założona w sierpniu 2010 roku w Poznaniu, prowadząca działalność w dziedzinie dystrybucji filmów o tematyce LGBT. Na Festiwalu Berlinale 2014 film otrzymał nagrodę w sekcji „Panorama” za najlepszy film pełnometrażowy poświęcony gejom i lesbijkom. Kiedy ojciec ucznia z wrocławskiego XIII LO dowiedział się, że jego niepełnoletni syn razem ze swoimi rówieśnikami będzie uczestniczył w takim pokazie, natychmiast zgłosił swój sprzeciw do wychowawczyni, a także do dyrektor placówki. Zatroskany, obejrzał proponowany przez szkołę film (jest dostępny w internecie) i jednoznacznie stwierdził, że ma on demoralizujący wpływ na młodzież. – Od razu nasuwa się kilka pytań w związku z opisem cyklu i programu. Czy ideologia LGBT udziela odpowiednich wskazówek na nurtujące pytania? Czy to jest obiektywizm edukacyjny? Czy tego powinny uczyć się w szkołach nasze dzieci? Promocja homoseksualizmu i sceny z alkoholem w filmie dyskredytują tę produkcję w jakimkolwiek kontekście moralności i dydaktyki – mówi pan Jakub. Podkreśla, że podczas zebrania rodziców padła informacja o cyklu, była jednak podana szybko, jako jedna z wielu. – Myślę, że nikt nie zwrócił większej uwagi na to, co dokładnie ukaże się na ekranie przed oczami naszych dzieci. A one same nie mają takiej świadomości. Cieszą się po prostu, że nie będą siedzieć na tradycyjnej lekcji w ławkach – stwierdza mężczyzna.

Szkoła wolna od ideologii

Dlaczego szkoła (nauczyciel) pod pozorem nauki o akceptacji, dyskryminacji, wykluczeniu oferuje uczniom wydarzenie, które narzuca młodym ludziom podejście do spraw homoseksualizmu, układa światopogląd, promuje podejście godzące w chrześcijański system wartości, w którym wzrastają młodzi Polacy? Szkoła powinna być wolna od kwestii światopoglądowych. – Nasze, czyli rodziców, zaufanie do szkoły zostało bardzo mocno nadszarpnięte. Dla nas homoseksualizm jest zły. Nie potępiamy człowieka, ale potępiamy czyn. To nie do pogodzenia z katolicką wiarą, którą wyznajemy. Szkoła nie jest miejscem na naukę o homoseksualizmie. Przecież ten cykl musiała zaakceptować pani dyrektor. Dlaczego nikt mu się nie przyjrzał właściwie, tylko bezkrytycznie go przyjął? A może była jednak pełna świadomość, co zostanie przedstawione naszym dzieciom i stąd ta zgoda? – zastanawia się wrocławianin. Zapoznaliśmy się także z materiałem dydaktycznym dla nauczycieli oraz dostępnym scenariuszem lekcji do filmu „W jego oczach”. Okazało się, że bez ogródek przedstawiono tam analizę tematu coming outu, czyli akceptacji i ogłoszenia publicznie własnego homoseksualizmu. Czytamy między innymi, że ogłoszenie „strategii comingoutowej” niesie zagrożenie „niewpisywania się w narrację większościową”. Kategoria homoseksualisty jest bowiem od razu dookreślona i negatywnie wartościowana w ramach systemu (większościowego) obowiązkowego heteroseksualizmu. Konspekt edukuje krok po kroku, jak przeprowadzić poprawny coming out. W kartach pracy ucznia znajduje się natomiast polecenie przeczytania artykułu ze strony Fundacji Równość Info, która promuje marsze równości i związki partnerskie. Zapytaliśmy Stowarzyszenie Nowe Horyzonty, które prowadzi program NHEF od kilkunastu lat w Polsce, o to, kto konkretnie wybiera filmy i układa tematy w cyklu „Trudne tematy”. Otrzymaliśmy enigmatyczną odpowiedź: „Wybrane zagadnienia są sumą naszych obserwacji i sugestii ze strony pracujących z nami nauczycieli, wychowawców, psychologów, nierzadko samych uczniów. Każdego roku przyglądamy się opiniom i komentarzom uczestników programu. Sprawdzamy, czy prezentowane filmy uznawane są za wartościowe i potrzebne w rozmowach wychowawczych. Niektóre filmy powtarzamy od kilku lat, ponieważ wciąż odpowiadają na potrzeby uczniów i nauczycieli”. Program opracowywany jest przez Dział Edukacji Stowarzyszenia Nowe Horyzonty oraz współpracujących z organizacją metodyków edukacji filmowej, psychologów, nauczycieli, opiekunów merytorycznych. Cykl „Trudne tematy” z filmem „W jego oczach” realizują kina w kilku miastach, takich jak: Białystok, Bolesławiec, Ełk, Gdańsk, Katowice, Lublin, Warszawa, Wrocław, Żary, Zduńska Wola czy Żyrardów.

Prawo i pałeczka po stronie rodziców

Poprosiliśmy o zajęcie stanowiska Romana Kowalczyka, dolnośląskiego kuratora oświaty. Po naszej interwencji wystosował on 19 listopada list skierowany do wszystkich dyrektorów szkół i placówek oświatowych na Dolnym Śląsku. Przypomniał w nim art. 86 Konstytucji RP, który mówi, że rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Ponadto kurator przywołuje art. 86 Prawa oświatowego, który jasno przedstawia w ustępie drugim, że podjęcie działalności w szkole lub placówce przez stowarzyszenie lub inną organizację wymaga uzyskania zgody dyrektora szkoły lub placówki oraz pozytywnej opinii rady szkoły lub placówki i rady rodziców. – Do tego zalicza się także udział szkoły w takim projekcie jak cykl filmowy – dodaje Roman Kowalczyk. Przed wyjściem np. na film, spektakl czy koncert należy rodziców i pełnoletnich uczniów rzetelnie i odpowiednio wcześniej poinformować o prezentowanych treściach oraz uzyskać ich zgodę. W przypadku braku zgody należy uczniom niebiorącym udziału w wyjściu zorganizować inne, akceptowane przez nich zajęcia. – Tak naprawdę, jeżeli dyrektor lub wychowawca widzi coś niepokojącego w projekcie, powinien poinformować rodziców o swoich obawach i zapewnić im pełne prawo do wyrażenia sprzeciwu – dodaje dolnośląski kurator oświaty i zapewnia, że będzie monitorował sytuację. Sam jest zaniepokojony takim przypadkiem i od razu apeluje, by rodzice zwiększyli swoją aktywność w szkołach. W natłoku obowiązków i spraw szkolnych często przymykają oni oko na te, wydawać by się mogło, mniej pilne, nie tak istotne rzeczy. W tym czasie ich dzieci stykają się z narzucaniem światopoglądu, na co rodzice mają pełne prawo się nie zgodzić. – To pokazuje, jak ważna jest aktywność i dociekliwość rodziców w życiu szkoły, na każdym etapie edukacji. Dlatego dobrze jest zaangażować się np. w radę rodziców, uczestniczyć w działaniach placówki, interesować się i dopytywać, żeby przestrzec nie tylko swoje dziecko, ale i inne – wraz z innymi rodzicami – przed pewnymi niebezpieczeństwami lub nieprawidłowościami. Niech każdy ma pełną informację i potem zdecyduje, czy chce, aby jego dziecko brało w tym udział. Rodzice powinni pełnić także pewną funkcję kontrolną dla szkoły – stwierdza R. Kowalczyk.

Szkoła odpowiada

Skontaktowaliśmy się również z dyrektor XIII LO Urszulą Spałką, przedstawiając jej całą sytuację i wątpliwości rodzica. W swoim stanowisku pani dyrektor pisze: „Wybór programu, a także samego cyklu jest konsultowany z rodzicami i stanowi część planu pracy wychowawczej. Tak też było w przypadku wyboru cyklu »Trudne tematy«. Oczywiście rozumiemy, że rodzice mogą z różnych przyczyn nie życzyć sobie, by niepełnoletnie dziecko uczestniczyło w pokazie jakiegoś filmu, który kłóci się z ich światopoglądem. W takiej sytuacji stwarzamy uczniowi możliwość uczestniczenia w zajęciach dydaktycznych z inną klasą, a reszta klasy bierze udział w pokazie filmowym. Szanujemy wolę rodziców, ale też sprzeciw jednego rodzica nie może wykluczać udziału w seansie filmowym pozostałych uczniów, których rodzice akceptują treści wynikające z jego przekazu”. Jak zaznacza pan Jakub, w praktyce jednak rodzice nie mają pojęcia, czym może karmić się ich dziecko w szkole. Akceptują programy edukacyjne, darząc zaufaniem szkołę i specjalistów, nie zdając sobie sprawy, z czym ich dzieci zetkną się np. w kinie. Projekt edukacji filmowej realizowany jest w Polsce od ponad 13 lat. Niewątpliwie to dobry pomysł, by rozbudzać w młodych ludziach chęć do szukania odpowiedzi na ważne pytania, ale lekcja o tym, jak przeprowadzać coming out, i promowanie homoseksualizmu nie powinny mieć miejsca w ramach szkolnych zajęć.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL