Nowy Numer 21/2019 Archiwum

Adios Madrid! See you in Wrocław

Archidiecezja wrocławska miała silną reprezentację podczas Europejskiego Spotkania Młodych w Madrycie. To było wyjątkowe wydarzenie.

Lazurowe niebo, w środku dnia odczuwalna temperatura tak wysoka, że kurtka i szalik stawały się zbędnym balastem. Do tej wspaniałej otoczki dochodzą jeszcze wrażenia. W zdecydowanej większości bardzo pozytywne. Międzynarodowe towarzystwo to nie tylko szansa na podszlifowanie języka, ale również możliwość porozmawiania z ludźmi z zupełnie innych kultur, a czasem również tradycji chrześcijańskich, o czymś na co dzień zupełnie nieoczywistym – o doświadczeniu wiary. Dodatkowym aspektem jest niezwykłe spotkanie z gospodarzami. Takie są Europejskie Spotkania Młodych, tak będzie również we Wrocławiu.

We Wrocławiu jak w domu

„Od 28 grudnia 2019 do 1 stycznia 2020 roku spotkanie będzie miało miejsce w mieście, w którym byliśmy już goszczeni. Przekonaliśmy się, że w zimie może być tam bardzo zimno, ale przyjęcie tam jest bardzo ciepłe. Wielu młodych z tego kraju oraz dwóch biskupów są tutaj z nami. Spotkamy się w Polsce, we Wrocławiu” – powiedział podczas modlitwy wieczornej 30 grudnia brat Alois, przeor wspólnoty z Taizé. Ta decyzja dla jednych była większym, dla innych mniejszym zaskoczeniem, na pewno jednak stała się wyzwaniem. – Gdy wracaliśmy z modlitwy, spotkaliśmy w metrze jednego z braci wspólnoty z Taizé, który dzielił się swoimi wrażeniami. Mówił: „Siedziałem i czekałem, aż usłyszałem: »Polska«. A potem już nic nie usłyszałem, bo wszyscy się tak cieszyli. Nie wiedziałem, w jakim mieście” – opowiadała Ada Kwiatkowska z Diecezjalnego Duszpasterstwa Młodzieży archidiecezji wrocławskiej podczas spotkania polskich uczestników Europejskiego Spotkania Młodych. Dlaczego o tym wspomniała? Bo właśnie ten brat trafił w sedno tego, co czeka nas za niespełna rok. – Nie chodzi o Wrocław, chodzi o Polskę. Tego wieczora cieszyliśmy się razem, bo wszyscy przyjadą do nas, do Polski. To my jesteśmy gospodarzami – opowiada. Piotrek z Duszpasterstwa Akademickiego „Wawrzyny”, jeden z członków wrocławskiej ekipy, wyjaśniał, że jest osobą przyjezdną i w stolicy Dolnego Śląska studiuje. Podobnie jak bardzo wielu jego przyjaciół, również tych obecnych w Madrycie. – Mimo to we Wrocławiu czujemy się jak w domu. Jestem przekonany, że wy, przyjeżdżając na przyszłoroczne spotkanie, będziecie też się tak czuć. I wówczas przyjmiemy naszych gości właśnie tak, jakby to był nasz dom. Zapraszamy! – mówił. Patrycja dodała jeszcze jeden bardzo ważny akcent – wrocławskie spotkanie będzie okazją do podzielenia się ogromną życzliwością. – Pokażmy, jak mamy wielkie serce i jak odwdzięczymy się tym wszystkim, którzy nas przyjęli w ubiegłych latach – apelowała.

Gościnność na zawsze pamiętana

Z Brzegu do stolicy Hiszpanii przybyło 20 osób. Wszystkie związane z Katolickim Stowarzyszeniem Młodzieży. Do grupy dołączyła, choć jest wrocławianką, Dominika Wołoszczak. Wszystko ze względu na KSM-owe koligacje. W przeciwieństwie do pozostałych, miała już doświadczenie spotkania europejskiego. – Pierwsze, w Rydze [2016 rok – przyp. red.], zupełnie mi nie przypadło do gustu – wspomina. Dlaczego? – Mieszkałam nie w samym mieście, ale w takiej malutkiej wioseczce, u bardzo ubogiej rodziny, gdzie myłam się w misce. Dojazd do centrum, aby wziąć udział w kolejnych punktach programu, zajmował bardzo dużo czasu – wspomina. Co więc się stało, że jednak zdecydowała się raz jeszcze? – Niechętnie, ale jednak uległam namowom ks. Marcina Wachwiaka, który organizował wyjazd – śmieje się. Madryt zupełnie odmienił jej spojrzenie na Europejskie Spotkanie Młodych. – Na pewno też dlatego, że tym razem warunki, w których mieszkałam, były o niebo lepsze, choć skromne – tłumaczy. Podkreśla, że jej gospodarze byli bardzo mili i dbali o to, by niczego im nie brakło. – Jedzenia mieliśmy aż nadto. Szczególnie smakowały mi churros, rodzaj podłużnych pączków, które podają tu z gorącą czekoladą – rozmarza się. Wielkie wrażenie zrobiły na niej też samo miasto i... okoliczności przyrody. – Mieszkaliśmy w pięknej okolicy i pogoda była fantastyczna – dodaje. Pewnym problemem może się wydawać komunikacja. – Rozmawialiśmy po angielsku, choć bywały sytuacje, że brakowało słów. Wtedy w ruch idą ręce i translator w smartfonie. Gospodarz żartował, że nie lubi z nami rozmawiać, bo za słabo znamy język. Najważniejsze, że się dogadywaliśmy – dodaje. Dominika opowiada o swoich przygodach nieprzypadkowo. – Za niecały już rok to my będziemy gospodarzami. Wiem, jak bardzo ważne jest, by dać szansę naszym gościom, by mogli dotknąć polskości, naszej życzliwości i doświadczyć prawdziwej przyjaźni – dodaje.

Mamy  się czym dzielić

Biskup Andrzej Siemieniewski na ESM w Madrycie reprezentował archidiecezję i abp. Józefa Kupnego, metropolitę wrocławskiego. Zapytany o to, co jest główną zaletą Wrocławia w perspektywie przyszłorocznego spotkania, zwraca uwagę na... atut wielkości. – W naszym mieście gości i pielgrzymów lepiej widać, w przeciwieństwie do Madrytu, gdzie się po prostu gubią w wielkiej metropolii – uważa. Na Europejskie Spotkanie Młodych patrzy z nadzieją. Podkreśla, że w perspektywie duchowej życie cały czas potrzebuje odnawiania. Przekonuje, że takie wydarzenia mają swoją moc, są źródłem dynamizmu duchowego, ale z biegiem czasu wyczerpują swoją inspirującą siłę. – Dlatego każde pokolenie potrzebuje wielkiego doświadczenia, czym jest Kościół i jego powszechność – międzynarodowości, mieszanki kultur czy języków. Dostrzeżenie, że Kościół to nie tylko moja parafia czy wspólnota, jest bardzo potrzebne, bardzo pomaga praktycznie zrozumieć, co znaczy, że „Kościół jest aż po krańce ziemi”. To walor spotkań europejskich. Trzeba więc się dobrze przygotować, dobrze je przeżyć i potem pozwolić, by wybrzmiało w sercach – dodaje. Biskup Siemieniewski jest przekonany, że mamy się czym podzielić z młodzieżą z całej Europy. – Po pierwsze – są to wrocławscy święci – bł. Czesław i św. Edyta Stein. Wielcy święci są najważniejszymi światłami w historii chrześcijaństwa. Po drugie – mamy bogactwo zabytków architektonicznych, które są nie tylko pięknymi budowlami, ale też świadectwem wiary. A przecież Kościół to doświadczenie pokoleń – zaznacza. Wymienia jeszcze trzeci aspekt. – Wrocław jako miasto spotkań. Już 70 lat temu przybywali tu ludzie z najróżniejszych stron Polski. I jest jakiś „duch miejsca”, który wyrósł dzięki temu spotkaniu kultur i tradycji. Do tego spotkania, zwłaszcza Kościołów, mobilizuje nas również położenie geograficzne – w pobliżu Niemiec i Czech. Spotkanie europejskie ma nam przypomnieć, że ambasadorami Kościoła katolickiego w Polsce jesteśmy wszyscy – puentuje.

• W związku z Europejskim Spotkaniem Młodych we Wrocławiu powstał serwis specjalny. Zachęcamy, by go śledzić pod adresem www.esmwroclaw.gosc.pl.

Możecie być mostem

Brat Alois, przeor wspólnoty z Taizé – Mam nadzieję, że dla wszystkich młodych pielgrzymów uda się znaleźć otwarte na ich ugoszczenie rodziny. To mała rzecz, ale decydująca. To pozwoli dobrze przeżyć etap „pielgrzymki zaufania przez ziemię”, przekroczyć małe granice. W naszych parafiach jest też czasem wiele różniących się między sobą grup, które na co dzień nie współpracują. To jest zadanie, by połączyć siły i nawiązać relacje z najbliższymi sąsiadami, również ze wszystkimi Ukraińcami, którzy mieszkają we Wrocławiu, oraz z parafiami protestanckimi i prawosławnymi. (...) Bardzo wielu młodych z Ukrainy uczestniczy też w naszych spotkaniach w Taizé oraz w Europejskich Spotkaniach Młodych. Zapewne wielu z nich przybędzie również do Wrocławia. Mieszkający tu ludzie mogą stać się mostem. Możecie wyjść do emigrantów i powiedzieć im, że wielu młodych z ich kraju przyjedzie, by wspólnie się modlić. Dobrze byłoby, abyście wspólnie się zastanowili, jak dobrze ich przyjąć w waszym wspólnym mieście. Dzięki temu może dojść do jeszcze większej integracji między obiema społecznościami. Oczywiście, chodzi o dobre przyjęcie nie tylko pielgrzymów z Ukrainy, ale z wielu innych krajów. Zadbajmy o kontakt z innymi. To jest właśnie przygotowanie do spotkania europejskiego.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL