Nowy numer 43/2020 Archiwum

A mogli zostać na wyspie

Światowe Dni Młodzieży to szansa na naprawdę przedziwne przygody. Niektóre są wynikiem niefrasobliwości. Nie ma jednak tego złego...

Powrót z wyspy
Gość Wrocławski

Pielgrzymi, jeszcze przed przyjazdem papieża Franciszka, mieli trochę wolnego czasu. Gdy w Polsce zima i mróz, któż nie skorzystałby z okazji plażowania nad oceanem. - My nie mogliśmy sobie tego odmówić - zaczyna opowieść ks. Arek Krzeszowiec.

- Był to czas odpływu. Zobaczyliśmy w oddali drzewa na wyspie, na którą w danej chwili można było dojść suchą stopą. Mieliśmy do przejścia około kilometra. Po dotarciu na miejsce zajęliśmy się penetrowaniem tego, co tam było i robieniem zdjęć - wspomina.

Po godzinie grupa z wrocławskiego Brochowa zaczęła się zbierać do powrotu. Okazało się jednak, że do stałego lądu jest już całkiem daleko, a plaża, którą przyszli na wyspę znikła pod wodą.

- Na brzegu czekało na nas wojsko, rybacy i ratownicy. Spodziewałem się, że dostaniemy ogromną burę za to, że nie przewidzieliśmy takiej sytuacji. Było jednak zupełnie odwrotnie. Nasi wybawiciele byli bardzo szczęśliwi mogąc nam pomóc. Zabrali nas na łódkę i przetransportowali w bezpieczne miejsce - dodaje.

Powrót na plażę łodzią okazał się kolejną przygodą. Jak było? Zobaczcie na filmiku powyżej.

Powrót z wyspy
Gość Wrocławski

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama