Nowy numer 41/2019 Archiwum

Niech lód nie skuwa serc

Ruszyła aukcja charytatywna na rzecz Wrocławskiego Koła Towarzystwa Pomocy św. Brata Alberta. Pierwsze przedmioty do licytacji ofiarował były podopieczny schroniska – pan Gogh.

Taki pseudonim, pochodzący od Vincenta van Gogha, towarzyszy mu właśnie ze względu na artystyczne uzdolnienia. – Maluje chętnie akwarele, rysuje wrocławskie zabytki. Na aukcję podarował ryciny, na których uwiecznił Ostrów Tumski – mówi Aleksander Pindral, prezes wrocławskiego koła TPBA. – Po opuszczeniu schroniska ożenił się, rozpoczął nowe życie. Utrzymuje się ze sprzedaży swoich prac.

Niepowtarzalne okazje

Na aukcji wystawiane będą jednak nie tylko dzieła sztuki, ale też przedmioty użytkowe czy mające wartość symboliczną, jak na przykład pióro znanej osoby. – Nie chodzi tylko o rzeczy materialne. Możemy wystawić na aukcji także zaproszenie na przedstawienie, koncert, możliwość zwiedzenia niedostępnych na co dzień zakamarków teatru, płytę podarowaną przez artystę – mówi koordynująca przedsięwzięcie Anna Olbrycht. – Zapraszamy do zainteresowania się aukcją – i tych, którzy chcą coś zaoferować, osoby indywidualne oraz instytucje (kontakt: anna.olbrycht@tpba.pl, 570 363 144), i tych, którzy chcą wziąć udział w licytacji. Prowadzona jest na: charytatywni.allegro.pl. – Wśród naszych podopiecznych są osoby bardzo uzdolnione artystycznie, które często potrzebują pewnej pomocy, by zrobić konstruktywny użytek ze swego talentu – opowiada A. Pindral. – Obecnie na przykład mieszka u nas w schronisku absolwent Akademii Sztuk Pięknych, który przygotowuje cały wystrój wnętrza do jednego z kościołów na Dolnym Śląsku; rzeźbi, robi odlewy, maluje. Być może, jeśli będzie chciał, dołączy kiedyś do aukcji.

Gdy idzie mróz

Zimą placówki oferujące pomoc bezdomnym przeżywają oblężenie. – Nasze schroniska nie są jeszcze przeładowane. Na szczęście, bo wtedy trudniej o systemową socjalną pracę z poszczególnymi osobami – mówi A. Pindral, dodając, że bardzo ważną rolę odgrywa Ogrzewalnia św. Brata Alberta, która działa od listopada do kwietnia przy ul. Gajowickiej we Wrocławiu. Odciąża inne placówki. Dobrze się wpisuje w ofertę pomocy również z tego powodu, że stawia podopiecznym minimalne wymagania. Prezes wyjaśnia, że ogrzewalnia dysponuje wydzieloną częścią, gdzie może się ogrzać czy przenocować także osoba lekko nietrzeźwa, bardzo zaniedbana. Ta sama osoba, z podejrzeniem wszawicy, świerzbu, chorób zakaźnych, w schronisku stwarza wiele zagrożeń dla innych. – Oczywiście jesteśmy ją tam gotowi przyjąć, ale wówczas – nawet jeśli chce zatrzymać się tylko na jedną noc – trzeba zmienić jej ubranie, wykąpać, ogolić głowę, jeśli jest podejrzenie insektów... Nie każdy jest na to gotów. Ogrzewalnia jest bardziej dostępna, „elastyczna” – wyjaśnia. Wiosną część tych, którzy się tu schronili, powraca do swoich pustostanów czy altanek. – Gdy jednak w ciągu zimowych miesięcy bezdomny, spotykając się z naszej strony z życzliwością, zrozumieniem, nabierze zaufania, przekonuje się czasem do skorzystania z innych form wsparcia – wyjaśnia A. Pindral. Dodaje, że wielkie znaczenie ma praca streetworkerów. Stopniowo nawiązują oni relacje z bezdomnymi, „oswajają” ich. To ułatwia otwarcie się człowieka na przyjęcie pomocy.

Pokonać bariery

Skąd właściwie bierze się taki opór, na przykład przed zamianą w czasie mrozów altanki na ciepłe schronisko? – W placówce trzeba się skonfrontować z problemem, jaki się ma, nazwać go po imieniu (na przykład alkoholizm), wyzbyć się iluzji na swój temat – wyjaśnia A. Pindral. – Trzeba zaakceptować pewne zasady. Dla wielu problemem jest to, że nie można spożywać alkoholu, nie można palić w pomieszczeniach. Ponadto trzeba się dostosować do współlokatorów, często osób o niełatwym charakterze, z uciążliwymi nawykami. To trudne, ale zimą inne rozwiązania grożą śmiercią. – Jeśli widzimy człowieka przebywającego w warunkach zagrażających jego życiu, najlepiej wezwać straż miejską czy policję – doradzają pracownicy TPBA. – Służby reagują prewencyjnie, przewożąc taką osobę do placówki, czasem wzywają lekarza. Nie działają w takich sytuacjach represyjnie. Wzywając je, nie ściągamy bezdomnym kłopotów na głowę – podkreśla A. Pindral. – Funkcjonuje również nasza bezpłatna infolinia: 800 292 137. Udzielamy informacji, gdzie jaką pomoc można uzyskać. Nie posiadamy jednak samochodu do interwencji – nie możemy autem służącym do przewozu żywności transportować osób w bardzo złym stanie. Dlatego polecamy kontakt ze strażą miejską. Na stronie TPBA widnieje cenna uwaga: „Zima jest piękna, jeżeli lód nie skuwa nam serc”. Jeśli chcesz pomóc, więcej informacji znajdziesz na: bratalbert.wroclaw.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL