O dwóch swoich wędrówkach opowiadał na lutowym spotkaniu miłośników camino Ignacy Franciszek Margas. Drogę do grobu św. Jakuba odbył wraz z żoną, wyruszając z Saint Jean Pied de Port wrześniową porą. Wspominał piękno Pirenejów, spotkanych ludzi – choćby 74-letnią Australijkę pielgrzymującą w intencji swojej córki – i… smutek zamkniętych z powodu braku księży hiszpańskich kościołów. Na Athos, półwysep będący republiką prawosławnych mnichów, postanowił pojechać pod wpływem albumu z pięknymi zdjęciami z tamtego miejsca.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








