Nowy numer 43/2020 Archiwum

Maciejkowa ekipa

Gości witają malowani święci na ścianach oraz… Zenia, uratowany od zguby chomik. Kolorowy zakątek za bramą pocysterskiego klasztoru to miejsce przyjaźni i przygody.

Ta świetlica to moje serce – mówi z uśmiechem s. Tarsycja Piasecka, kierownik, która wśród dzieci i młodzieży czuje się jak ryba w wodzie. Pomieszczenia, w których spotykają się „Maciejki” (nazwa pochodzi od imienia s. Maciei, przez długi czas prowadzącej świetlicę), mieszczą się w głębi kompleksu klasztornego, pamiętającego św. Jadwigę. – Trafiłem tutaj właśnie dzięki niej. Kiedy pisałem pracę magisterską o tej świętej, przyszedłem do klasztoru i zobaczyłem ogłoszenie, że poszukiwany jest wolontariusz. Jestem tu już chyba 10 lat. Każdy dzień jest inny – mówi Tomasz Osiński, obecnie świetlicowy opiekun i tata córeczki, która ma na drugie imię Jadwiga.

Przy starych ogrodach

Świetlica profilaktyczno-wychowawcza działa u boromeuszek od 2000 r. Dzieci i młodzież (od 6 do 18 lat), przychodzą już od 14.00. Większość odrabia tutaj lekcje, korzystając często z pomocy starszych kolegów. Grają w planszówki, bawią się, raz po raz wspólnie gdzieś wyruszają.

Dostępne jest 26% treści. Chcesz więcej? Odśwież stronę i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama