Nowy numer 34/2019 Archiwum

Zostań uczniem Krzyża

Rozpoczęliśmy Wielki Post. W tym okresie liturgicznym skupiamy się zwłaszcza na męce Chrystusa. Ważne, byśmy się na niej nie zatrzymali.

Od ponad 25 lat istnieje w archidiecezji wrocławskiej wspólnota świeckich Uczniów Krzyża. Jest ona związana z żeńskim zgromadzeniem, które powstało na początku lat 80. XX w. – Sióstr Uczennic Krzyża. – Zaczęło się od jednej rodziny, która przyjechała do Szczecina na rekolekcje. Potem przyjeżdżali także inni. Efektem było powstanie wrocławskiej wspólnoty czerpiącej z naszej duchowości – mówi s. Klara Witkowska, przełożona domu sióstr we Wrocławiu. Podobne grupy funkcjonują w wielu miejscach w całej Polsce. Jak zaznacza s. Klara, wszystkich łączy to samo pragnienie: aby realizując powołanie katolika świeckiego, stawać się uczniem Krzyża, uczniem Bożej miłości.

Służyć i przekraczać siebie

Świeccy Uczniowie Krzyża z Dolnego Śląska wykazali się ogromną determinacją. Byli niejako pozbawieni możliwości spotkania z siostrami i czerpania z ich życia na co dzień. Wynikało to z... nieobecności sióstr we Wrocławiu. Dom zakonny w stolicy Dolnego Śląska powstał przy parafii pw. Ducha Świętego na ul. Bardzkiej dopiero w 2014 r. Zofia Szczykowska we wspólnocie jest już ponad 25 lat. – Z propozycją pojechania na rekolekcje do Przybiernowa (woj. zachodniopomorskie) wyszła moja koleżanka. Zdecydowałam się na wyjazd z dziećmi, mimo że nikogo nie znałam. Zrodziło się we mnie jakieś pragnienie i tak poznałam siostry – mówi o swoich początkach we wspólnocie. Podkreśla, że to nie był przypadek. – Tym, co mnie wówczas urzekło, było poczucie bezpieczeństwa wynikające z bycia razem, z jedności, z rodzinnej atmosfery. To wszystko sprawiało mi ogromną radość. Tego szukałam – dodaje. Po powrocie wraz z innymi zdecydowała się na podjęcie wysiłku formacji. – Na początku jeździliśmy do Zielonej Góry i Głogowa na weekendowe dni skupienia. Było nas nawet do 15 osób. Oprócz tego co dwa tygodnie mieliśmy spotkania dzielenia Słowem Bożym w naszych domach. Po kilku latach, gdy nasza wspólnota rozwijała się i przybywało ludzi, siostry raz na kwartał zaczęły przyjeżdżać na nasze sobotnio-niedzielne spotkania do Wrocławia – dodaje. Zofia Szczykowska po latach życia we wspólnocie przyznaje, że stawanie się uczniem Krzyża to proces, który nigdy się nie kończy. Zaznacza, że wspólnota daje wiele wsparcia w zmaganiu się z codziennymi trudnościami, ale również wymaga. Czego konkretnie? – Rezygnowania z siebie dla innych w duchu pokory. Wciąż łapię się na jakiejś nieporadności w relacjach z innymi, na egoizmie i pysze. Temu, by podołać krzyżowi trudności, pomaga służenie innym z miłości – wyjaśnia. Podkreśla, że jest to niełatwe, bo jako ludzie często szukamy w swoich działaniach realnej korzyści dla nas samych. – Tymczasem w imię miłości Boga i bliźniego chcemy ofiarować wszystko, całe nasze życie z radościami i troskami, za braci i siostry, zwłaszcza tych, którzy są daleko od Boga.

Miłość wypływa z cierpienia

Katarzyna i Krzysztof swój pierwszy kontakt z Uczennicami Krzyża też mieli przez rekolekcje weekendowe. Te akurat odbyły się u benedyktynów w Biskupowie. – Był to rok 2008. Dostaliśmy propozycję od Zosi. To był czas usilnych poszukiwań swojego miejsca i odpowiedzi na pytania. Zdecydowaliśmy się skorzystać – opowiada Krzysztof. Historia ma jednak swoją genezę kilka lat wcześniej i jest związana z dramatycznymi przeżyciami. – W 2005 roku zmarł mój tato. Okoliczności były bardzo bolesne – dodaje. Podkreśla, że to zdarzenie przewartościowało jego spojrzenie na życie, ale również na Boga. Jak zaznacza, spoglądając z perspektywy czasu, jest jednym z tych wydarzeń, które odczytuje jako realną obecność krzyża w jego życiu. Przyznaje, że wypływająca z niego miłość wpłynęła na niego samego i całą rodzinę. Kasia wraca do weekendowego wyjazdu. – To był niezwykły czas. Krzysztof dość niespodziewanie dał świadectwo tego, co przeżywał od śmierci taty. Ja sama nie wiedziałam, jakie emocje w nim się skrywały. Wcześniej o tym nie rozmawialiśmy – wspomina. W Biskupowie małżeństwo poznało s. Stefanię, która później towarzyszyła im przez lata w formacji Uczniów Krzyża. – W 2011 roku odpowiedzieliśmy na zaproszenie Pana Jezusa do włączenia się do wspólnoty – dodaje Krzysztof. Co oznacza dla Kasi i Krzysztofa bycie uczniem Krzyża? Krzysztof zwraca uwagę, że do momentu otwarcia się we wspólnocie na Boże działanie zatrzymywał się na rozumieniu Krzyża jako symbolu męki. – Na wspólnotowej drodze udało mi się pójść dalej, przylgnąć i odkrywać Krzyż jako drogowskaz do pełni miłości, w której centrum nie jestem ja, ale Jezus i drugi człowiek. Ten proces trwa. Jesteśmy w drodze – zaznacza.

Zadanie dla każdego

Siostra Klara zaznacza, że realizując charyzmat zgromadzenia, siostry zapragnęły w pewnym momencie stworzyć przestrzeń, w której każdy poczuje się zaproszony do tworzenia wspólnoty świeckich Uczniów Krzyża. – Spotykamy się, by widzieć, że inni chcą żyć tak jak my – w przyjaźni z Jezusem. Dzięki temu uczymy się żyć w przyjaźni ze sobą, służyć sobie nawzajem. Dzielimy się naszym czasem, naszymi zdolnościami, naszymi darami. Dajemy i otrzymujemy – zauważa. Podkreśla, że każdy może stać się częścią tej wspólnoty, bo każdy jest Jezusowym bratem. – Każdy, kto chce uczyć się od Jezusa, jest Jezusowym uczniem i dalej staje się także uczniem Krzyża. To oczywiste, bo prędzej czy później tajemnica Krzyża dotknie jego życia – zwraca uwagę s. Klara. Opisując wspólnotę budowaną przez siostry i świeckich, podkreśla, że Uczniowie Krzyża nie są grupą pokuty i umartwienia. – Jesteśmy wspólnotą życia w pełni. I do tego zapraszamy wszystkich chętnych. Lęk przed cierpieniem zamyka nas na życie, ale zgoda na to, że cierpienie jest jego częścią, sprawia, że zaczynamy żyć naprawdę – dodaje. Przekonuje również, że Uczniowie Krzyża wcale nie szukają cierpienia ani nie dają mu pierwszeństwa. – Chcemy być szczęśliwi i wolni. To daje Jezus Chrystus i życie we wspólnocie z braćmi i siostrami. Chcemy się tego uczyć od Niego. Siostra Klara wyróżnia cztery filary bycia uczniem Krzyża. Pierwszym jest stawanie się uczniem Bożej Miłości. W praktyce oznacza to, wzorem Chrystusa, w codzienności oddawać swoje życie dla drugiego. – To nie musi być nic skomplikowanego. Chodzi o czas, uwagę, współczucie – wyjaśnia. Jako drugi filar wymienia życie oddaniem Maryi. Podkreśla, że wspomnianego życia dla drugich w postawie ofiarowania uczeń Krzyża uczy się od Matki Bożej. Dlatego powierza się Jej i przyjmuje jako Matkę wspólnoty i swoją Matkę. – Ona jest doskonałą nauczycielką zawierzenia Bogu, otwartości na działanie Ducha Świętego i stałego wypełniania woli Bożej – zauważa. Kolejnym krokiem jest życie perspektywą wieczności. – Naszą ojczyzną i domem na zawsze jest niebo – wieczna miłość i szczęśliwość w domu Ojca i wspólnocie ze wszystkimi zbawionymi. Uczeń Krzyża odkrywa w życiu tęsknotę za wiecznością – zaznacza. Ostatni filar ma wymiar praktycznego działania. To powołanie do bycia apostołem. – Uczniowie Krzyża sprawy Kościoła czynią swoimi osobistymi sprawami. Źródłem ich zaangażowania apostolskiego jest zawsze zjednoczenie z Bogiem. Świeccy Uczniowie Krzyża są apostołami Chrystusa w świecie przez świadectwo własnego życia – modlitwę, ofiarę za tych, których życie wieczne jest zagrożone, oraz rzetelne wykonywanie swoich zadań życiowych: małżeńskich, rodzicielskich i zawodowych. Więcej informacji o spotkaniach wrocławskich Uczniów Krzyża można znaleźć na www.jan1315.pl.

Modlitwy Uczniów Krzyża:

Jezu, Zbawicielu nasz, przyjmij każdą chwilę mojego życia, każde uderzenie mojego serca, aż po ostatnie na tej ziemi, za tych, którzy od Ciebie są daleko. Każdą moją radością i każdym cierpieniem, każdą pociechą i każdą ciemnością mojej duszy, moją codzienną pracą i odpoczynkiem chcę wołać: Panie, ratuj braci! • Dziękujemy Ci, Jezu, za niepojętą miłość Twoją ku nam. Dopomóż nam rozdawać miłość Twoją całemu światu. Panie, ratuj braci! Męką swoją, nieustannym wstawiennictwem Maryi i naszą ofiarą – ratuj braci!

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL