Nowy numer 34/2019 Archiwum

Zatrzymajmy seksualizację naszych dzieci

We Wrocławiu rodzice się mobilizują, by skutecznie przeciwstawiać się agresywnej ideologii LGBTQ, która już puka do szkół.

Wrocławskie stowarzyszenie Rodzice Chronią Dzieci przeprowadziło kompleksowe szkolenie pod hasłem „Seksedukatorzy w natarciu. Jak wygrywać współczesne bitwy o dzieci?”. To efekt oddolnej inicjatywy, która powstała w wyniku realnych zagrożeń, jakie płyną z ideologii LGBTQ, promocji interseksualności czy szeroko pojętej edukacji seksualnej.

W zgodzie z naturą

Podczas szkolenia mówiono m.in. o seksualizacji dzieci jako narzędziu globalizacji i polityki. – Za takimi działaniami stoi twierdzenie, że chodzi o zwiększenie wolności człowieka, wyzwolenie od opresji. To oficjalne ideologiczne uzasadnienie – mówiła Magdalena Ziętek-Wielomska, prezes fundacji Pro Vita Bona. Pod szyldem wspierania równości i różnorodności przeprowadza się krytykę binarnego patrzenia na rzeczywistość, czyli np. ja–obcy, mężczyzna–kobieta. – Filozofia feministyczna zakłada, że takie spojrzenie jest związane z jakąś chęcią dominacji jednej strony nad drugą. I stąd te środowiska przeprowadzają działania, by upłynnić granicę między płciami – tłumaczyła prelegentka, z wykształcenia prawnik i filozof. Organizacje równościowe, emancypacyjne i związane z ideologią LGBTQ, propagują obrazy, które mają określoną siłę oddziaływania i pokazują prześmiewczo ideę rodziny, traktując ją jak przeżytek. To państwo ma mieć monopol na reprodukcję. Podczas szkolenia prowadzący podkreślali, że problem szeroko pojętej seksualizacji jest złożony. Nie da się go zamknąć w prostych etykietach. – Genderyzm uderza nie tylko w wiarę, ale przede wszystkim w rozum i w rozumowe badanie rzeczywistości, które przez stulecia pielęgnował Kościół katolicki. Rozum służy do poznawania natury i szanowania tych ograniczeń i wytycznych, które stawia nam natura. Widać to np. w kwestii płci. Natura jasno definiuje dwie płcie: kobietę i mężczyznę – stwierdziła M. Ziętek-Wielomska

Rozum też jest ważny

Cały ruch emancypacyjny ma zupełnie inny cel niż chrześcijańskie spojrzenie na życie. Chodzi o podporządkowanie sobie natury. Nie o dostosowanie do niej własnego zachowania. Zachodzi zatem konflikt dwóch paradygmatów: realistycznego (dostosowuję się do natury rzeczy) i subiektywistycznego (poznaję i podporządkowuję naturę własnym pragnieniom). – Jeśli urodziłam się kobietą, akceptuję to, że nią jestem, i staram się dojrzeć do tego, zrozumieć, co oznacza natura kobiety i co z niej wynika – mówiła prezes fundacji Pro Vita Bona. Ostrzegała przed forsowaną często perspektywą starcia religii z postępem. – To zakłamywanie sprawy, bo cywilizacja chrześcijaństwa wyrosła przecież na dwóch filarach: fides i ratio, czyli wiary i rozumu. Jeśli damy się zepchnąć tylko na pozycję fides, w której bronimy religii i tradycji, nigdy z niej nie wybrniemy. Musimy wejść na płaszczyznę ratio i odbić ten teren, który lewicowo-liberalna strona sobie zawłaszczyła – stwierdziła Ziętek-Wielomska.

Nie jesteśmy zwierzętami

Środowiska LGBTQ promują prawa seksualne polegające nierepresjonowanej, nieograniczonej wiekiem i konwenansami przyjemności seksualnej, prawa do eksperymentów seksualnych, czyli poszukiwania nowych doznań. Co gorsza, chcą, by te postulaty traktowane były w kategoriach praw człowieka. Stąd coraz większe naciski w Europie i w Polsce na przeprowadzanie edukacji seksualnej w każdej szkole. – Według ich spojrzenia seksualność stanowi źródło przyjemności i dobrostanu. To kluczowy aspekt życia człowieka. A przecież nie możemy powiedzieć, że człowiek żyje samą seksualnością. Nie można jej umniejszać, ale z drugiej strony jednak jesteśmy też istotami wyższymi, nie zwierzętami. Mamy wolę. Potrafimy zapanować nad obżarstwem, poradzić sobie z alkoholizmem, więc umiemy również panować nad pożądaniami – wyjaśniała Magdalena Trojanowska ze stowarzyszenia Stop Seksualizacji Naszych Dzieci. Jeżeli szeroko rozumianej seksedukacji powszechnie nada się wartość prawa człowieka, wszelki sprzeciw czy inne spojrzenie pociągną za sobą poważne konsekwencje. – Idzie za tym cały mechanizm prawny, polityczny i społeczny. To sprytny zabieg, by wkrótce ideologię seksualności promowaną przez środowiska LGBTQ respektować bezwzględnie – apelowała prezes wrocławskiego stowarzyszenia Rodzice Chronią Dzieci. Dlatego coraz ważniejsze będzie samoorganizowanie się w kręgach rodzicielskich, by odeprzeć falę tzw. tęczowej rewolucji, która puka do szkół i innych instytucji publicznych. Jeśli chcesz się zaangażować w takie działania, wejdź na stronę www.stop-seksualizacji.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL