Nowy numer 34/2019 Archiwum

Wspomnienia o sile kryształu

15 lat kapłaństwa to kawał czasu, który – z drugiej strony – minął przecież jak jeden dzień.

W archikatedrze wrocławskiej 22 maja swoje 15-lecie kapłaństwa obchodzili księża wyświęceni w 2004 roku. Dlaczego był to rocznik wyjątkowy? Przyczyny odnajdziemy, cofając się w czasie i zaglądając do wspomnień jubilatów.

Pierwszy taki rocznik

Jest 22 maja 2004 roku. Na Ostrowie Tumskim od samego rana panuje spore poruszenie. Nie ma się co dziwić. Zbliżają się święcenia kapłańskie w archikatedrze św. Jana Chrzciciela. Sytuacja niby taka sama jak co roku o tej porze, ale jednocześnie zupełnie niepowtarzalna. Od miesiąca bowiem archidiecezja wrocławska ma nowego, 58. metropolitę dolnośląskiego. Został nim abp Marian Gołębiewski. A od dwóch miesięcy istnieje nowo utworzona sąsiednia diecezja świdnicka, której pierwszym w historii biskupem zostaje ks. Ignacy Dec. Co to ma wspólnego z dzisiejszymi jubilatami? Otóż był to pierwszy rocznik, który w całości ukończył Metropolitalne Wyższe Seminarium Duchowne we Wrocławiu, ale został podzielony w przypadku święceń prezbiteratu ze względu na miejsce urodzenia. Dziewięciu diakonów przyjęło je z rąk abp. Gołębiewskiego we Wrocławiu o 10.00, a kilka godzin później, o 16.00, ośmiu ich kolegów kursowych wyświęcił na księży w Świdnicy bp Dec. Gdy o poranku wrocławscy diakoni wkraczali w grono prezbiterów, ich świdniccy koledzy posługiwali podczas tej Mszy św. Po południu, gdy ci drudzy przystępowali do przyjęcia posługi prezbiteratu, ich koledzy z roku wykonywali jeden z najważniejszych gestów obrzędu święceń – nakładali im ręce na głowy już jako neoprezbiterzy. W ten sposób zupełnie w innym charakterze uczestniczyli w liturgii.

Niezapomniane szaleństwo

Jak wspominają ten czas księża po 15 latach? – Gdy jechaliśmy autobusem do Świdnicy po południu, my, czyli ci z archidiecezji wrocławskiej, byliśmy już luźni. Napięcie z nas zeszło, przyszła ulga, a nasi koledzy, którzy jechali razem z nami, przeżywali to wszystko, oczekiwali w podenerwowaniu. Obserwowałem ich z braterską troską – mówi ks. Rafał Cyfka. Dla niego 22 maja okazał się jeszcze bardziej szczególny. Pan Bóg sprawił mu niezwykły prezent, ponieważ metropolita włączył go do grona kapłańskiego dokładnie w 16. rocznicę przyjęcia Pierwszej Komunii Świętej. – Obie te uroczystości rozpoczęły się o godzinie 10, więc dzieliło je dokładnie 16 lat. Ten fakt jest dla mnie bardzo znaczący i wymowny – podkreśla ks. Cyfka. O swoim roczniku jako specyficznym mówi także ks. Rafał Kupczak. – 22 maja o ósmej rano byliśmy wszyscy tacy sami. Po czterech godzinach różniła nas kwestia święceń, a po kilku kolejnych godzinach wszyscy byliśmy braćmi w kapłaństwie. Kiedy w Świdnicy nakładaliśmy ręce na kolegów kursowych, włączając ich do grona prezbiterów, bardzo to przeżyłem. To było mocne i ciekawe doświadczenie, pełne radości – wspomina ks. R. Kupczak. Ksiądz Michał Urbanowicz regularnie wraca do chwili nałożenia na niego rąk przez arcybiskupa, jak również do obrzędu namaszczenia dłoni. – Zapanowało wtedy w moim sercu dosłownie szaleństwo, choć na twarzy widać było powagę i skupienie. Wracam też do matki i ojca, którzy mi błogosławili na drogę do kościoła, w którym odprawiałem prymicje – opisuje dzisiejszy wikariusz archikatedry wrocławskiej.

Dostęp do skarbca

15 lat kapłaństwa to dobry czas, by choć chwilę zastanowić się nad przeszłością i podsumować swoją posługę. – Nasza misja polega na dawaniu samego Chrystusa i dawaniu siebie naszym braciom i siostrom. Moje ludzkie dłonie starają się ogarnąć Boską tajemnicę. To szczęście, a zarazem krzyż. On działa przeze mnie. Mam dostęp do skarbca Kościoła, mogę czerpać z niego i dawać innym bez limitu, bez kredytu – dzieli się ks. M. Urbanowicz. Dla ks. Rafała Cyfki na tej drodze powołania najważniejszy był i jest drugi człowiek, czy to spotkany w pierwszej parafii w Długołęce, czy na późniejszych placówkach, czy w krajach, gdzie trwają prześladowania chrześcijan i gdzie wrocławski ksiądz przebywał jako przedstawiciel organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie. – W moim życiu chodzi o to, żeby być dla innych – tłumaczy ks. Cyfka. – Dla mnie osobiście pięknym i budującym doświadczeniem okazała się posługa wśród ludzi chorych i cierpiących w pierwszej parafii. Tam przychodziłem na oddział paliatywny, by towarzyszyć ludziom terminalnie chorym. Dla młodego kapłana i dla człowieka było to przeżycie bardzo silne, które umacnia powołanie i dodaje zapału – stwierdza ks. Kupczak.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL