Nowy numer 42/2019 Archiwum

Ks. Robert Spiske – geografia życia

Nazywany Apostołem Wrocławia, przemierzał znane nam ulice, modlił się w „naszych” kościołach. Może warto wybrać się na spacer szlakiem założyciela Zgromadzenia Sióstr św. Jadwigi?

Siostry w błękitnych welonach obchodzą w tym roku 160. rocznicę powstania swego zgromadzenia. Ich przedszkole przy ul. Sępa Szarzyńskiego znane jest chyba wszystkim wrocławianom. Miejsc naznaczonych obecnością sługi Bożego jest jednak w stolicy Dolnego Śląska dużo więcej.

Leśnica, gimnazjum, uniwersytet

Józef Antoni Robert Spiske urodził się 29 stycznia 1821 r. w Leśnicy – wtedy jeszcze nie należącej do Wrocławia. Jego ojciec był Czechem, z zawodu szewcem, matka – Niemką, córką kierownika szkoły. – Nawiedzając kościół św. Jadwigi w Leśnicy, można znaleźć przy wejściu informację, że tu był ochrzczony ks. Robert. W czasie środowej nowenny mamy zawsze dodatkową modlitwę za jego przyczyną. Szczególnym znakiem przypominającym o nim jest sama obecność jadwiżanek w naszej parafii – mówi proboszcz leśnickiej wspólnoty ks. Piotr Wawrzynek. – Wiemy, że lubił muzykę, umiał grać na skrzypcach – wyjaśnia s. Bernadetta Kardach, jadwiżanka. – Od dzieciństwa chciał być księdzem. Ponoć wygłaszał swoim siostrom kazania, siedząc na gruszy w sadzie rodzinnego domu… Wcześniej swoiste „proroctwo” wypowiedziała nad nim babcia. Kiedy po chrzcie św. przyniosła na rękach do domu 3-dniowe niemowlę, oznajmiła: „Księdza przyniosłam”. Droga do kapłaństwa nie była jednak prosta ze względu na koszty edukacji. Na szczęście uzyskał wsparcie wielu osób, m.in. księży z Ostrowa Tumskiego. Mógł dzięki temu kontynuować naukę w szkole katedralnej, a następnie w katolickim gimnazjum św. Macieja (dziś budynek Ossolineum) oraz na wydziale teologicznym Uniwersytetu Wrocławskiego – wówczas to tam najpierw odbywali swoją formację intelektualną przyszli kapłani. Sam po latach był bardzo wrażliwy na kwestię wspierania powołań kapłańskich. – W rodzinnej parafii w Leśnicy w święto Trzech Króli wygłosił swoje pierwsze kazanie. Jego własny ojciec nie poszedł wówczas do kościoła, bo obawiał się porażki syna – opowiada s. Bernadetta. – Niepotrzebnie się bał. Wszyscy mu gratulowali.

Wokół wrocławskich świątyń

Tuż po święceniach kapłańskich (przyjętych 18 czerwca 1847 r.) ks. Robert przez rok był seniorem alumnatu seminarium duchownego, a następnie zaczął posługę przy kościele NMP na Piasku (od 1848 do 1851 oraz od 1853 do 1864). Przez pewien czas (1851–1853) był też administratorem parafii św. Michała przy dzisiejszej ul. B. Prusa. – Niedawno imieniem ks. Roberta Spiskego został nazwany skwer koło tego kościoła – mówi s. Bernadetta. W parafii św. Doroty – dziś świętych Stanisława, Doroty i Wacława obok ul. Świdnickiej – był proboszczem od 1864 do 1883 r. Pozostały tu po nim pewne pamiątki. – Mamy krucyfiks i kielich, na których wygrawerowane zostało jego imię i nazwisko. Zapewne zostały podarowane ks. Robertowi. Zachowały się także dokumenty poświadczające prace remontowe dokonywane za jego czasów – wyjaśnia ks. Andrzej Brodawka. – Nasza parafia jest bardzo mocno wpisana w życie ks. Spiskego. Podążając szlakiem miejsc związanych z kapłanem, nie można pominąć katedry. W 1883 r. ks. Robert został kanonikiem kapituły katedralnej i katedralnym kaznodzieją. Być może mieszkał w ostatnich latach życia przy ul. Katedralnej 4 – choć nie jest to pewne. Przełomowe wydarzenia rozgrywały się podczas jego posługi na Piasku. W trosce o formację religijną ludu głosił wieczorne konferencje przy parafii, jednocześnie angażując słuchaczy w dzieła miłosierdzia. – We Wrocławiu lawinowo wzrastała wówczas liczba ludności, przybywało też niestety dzieci ulicy – tłumaczy siostra. – Z grona kobiet uczestniczących w konferencjach wyłoniły się członkinie założonego w 1848 r. przez ks. Roberta stowarzyszenia św. Jadwigi dla katolickich panien i wdów. Pomagały wyszukiwać rodziny gotowe do przyjęcia dzieci pozbawionych opieki; zapuszczały się w najmroczniejsze zaułki Wrocławia, by wynajdować potrzebujących pomocy malców. Szybko się okazało, że potrzeby przerastają możliwości. Ks. Robert uzyskał więc pozwolenie od arcybiskupa, by zakupić dom przy obecnej ul. Sępa-Szarzyńskiego (Hirsch Strasse).

Dom ratunku św. Jadwigi

Tak nazwano to miejsce, będące rodzajem przytułku dla dzieci. Prowadziły go najpierw panie ze stowarzyszenia – ale w sercach niektórych z nich, a także ks. Roberta kiełkowała myśl o założeniu nowego zgromadzenia. Jesienią 1858 r. pojechał do Rzymu, by ubiegać się o zgodę na powołanie go do istnienia. Na złożonym przez ks. Roberta podaniu Pius IX w jego obecności na audiencji napisał: „Niech Bóg błogosławi to ziarenko gorczycy, by zeń wyrosło potężne drzewo”. Zgoda została uzyskana. Ks. Robert – delegowany przez wrocławskiego arcybiskupa – 14 czerwca 1859 r. dokonał obłóczyn i przyjął śluby zakonne czterech pierwszych sióstr, prawdopodobnie w kaplicy św. Jadwigi w obecnym domu sióstr. To wydarzenie uznawane jest za początek zgromadzenia. Miało się ono poświęcić pracy z zaniedbanymi dziećmi. Szybko okazało się, że trzeba zająć się także młodzieżą wymagającą resocjalizacji i wspierać innych potrzebujących. – Ks. Robert, który sam pochodził z czesko-niemieckiej rodziny, kładł nacisk na to, by siostry nie czyniły żadnych różnic między sobą czy wśród podopiecznych ze względu na narodowość – podkreśla s. Bernadetta. – Wiemy, że ks. Robert był Polakom bardzo życzliwy, polecał siostrom modlitwę za cierpiący naród polski. W kaplicy zgromadzenia umieścił też jasnogórski wizerunek Matki Bożej. Kiedy ks. Robert zmarł 5 marca 1888 r., jako kanonik pochowany został w katedrze – w podziemiach obecnej kaplicy Zmartwychwstania, gdzie dziś trwa adoracja. Po ekshumacji w 1983 r., przeprowadzonej w związku z wymogami procesu beatyfikacyjnego, w 1984 r. ks. R. Spiske został pochowany w kaplicy domu sióstr przy ul. Sępa Szarzyńskiego.

Dziś u jadwiżanek

– W każdą środę mamy u nas o 17.30 nabożeństwo ku czci św. Jadwigi (oprócz maja, czerwca, października). Towarzyszy mu modlitwa o beatyfikację ojca założyciela i w intencjach, które ludzie zostawiają przy jego grobie – tłumaczy s. Bernadetta. – Wiele osób przychodzi tu indywidualnie. Można również, po umówieniu się, przyjść z grupą, na przykład w ramach katechezy. W naszej dawnej kaplicy znajduje się wiele pamiątek po ks. Robercie i dotyczących historii zgromadzenia. Proces beatyfikacyjny trwa, w 2009 r. papieski dekret potwierdził heroiczność cnót założyciela, jednak nie udało się doprowadzić do końca weryfikacji cudu wymaganej przez prawo kanoniczne. Dokumentacja medyczna jest niekompletna, między innymi w związku ze zniszczeniem części dokumentów podczas powodzi w 1997 r. Warto dodać, że sam ks. Robert przestrzegał siostry przed otaczaniem go jakąkolwiek ziemską chwałą. Tak czy inaczej, modlić się o beatyfikację można, a także prosić założyciela o wsparcie. Na murze przy wejściu do klasztoru znajduje się tablica poświęcona pamięci ks. Roberta. I wielu o nim pamięta. – Kiedyś ks. Paweł Cembrowicz przyprowadził do nas chłopców uczestniczących w rekolekcjach w seminarium – z prośbą, byśmy opowiedziały im coś o ojcu Robercie – wspomina siostra. – Potem kilku z nich napisało do nas list z prośbą o modlitwę, pisząc, że zastanawiają się nad wstąpieniem do seminarium. Jeden z nich nawiązał z nami bliższy kontakt. Rzeczywiście wstąpił do seminarium. Jako kleryk czasem wpadał na furtę, mówiąc „Ja do ks. Roberta”. I szedł pomodlić się przy grobie. Dziś jest kapłanem diecezji świdnickiej. Powtarza, że osoba założyciela jest dla niego bardzo inspirująca. Ksiądz Robert miał wielkie nabożeństwo do Maryi Niepokalanie Poczętej. – W 1854 r. ogłoszony został dogmat o Niepokalanym Poczęciu, a w 1859 r. powstało zgromadzenie. Jego pełna nazwa to Zgromadzenie Sióstr św. Jadwigi od Niepokalanej Dziewicy Bogarodzicy Maryi – wyjaśnia s. Bernadetta. – Nasze niebieskie welony nawiązują właśnie do tajemnicy Niepokalanego Poczęcia Maryi. Nosimy także medalik z Niepokalaną na rewersie i św. Jadwigą na awersie. Ks. Robert wskazywał siostrom, by tego koloru nigdy nie zmieniały. I tego się trzymamy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL