Nowy numer 34/2019 Archiwum

W mocy Ducha Świętego

W cztery dni pokonali ponad 220 kilometrów. Podkreślają, że bez brata i siostry obok byłoby znacznie trudniej.

Pielgrzymka odbyła się pod hasłem „Misja w mocy Bożego Ducha”. Ksiądz Jerzy Babiak, organizator, zwraca uwagę na trudność, jaką sprawiła pogoda. – Musieliśmy bardzo uważać, chronić się odpowiednio przed słońcem, ale również zapewnić uczestnikom odpowiednią ilość płynów i żywności. – Duch pokuty na pielgrzymce jest żywy. Nie było żadnego narzekania. Wszyscy zmierzali mężnie do celu – zaznacza. Duszpasterz podkreśla wielką życzliwość, z jaką spotkali się uczestnicy. – To było coś naprawdę niesamowitego. Z serca za to dziękujemy – dodaje.

Nauka pokory

Maria Drużyłowska w Rolkowej Pielgrzymce Wrocławskiej brała udział już po raz czwarty. Podkreśla, że w porównaniu z poprzednimi edycjami ze względu na warunki atmosferyczne nie było łatwo. – Doskwierały ostre słońce i tropikalna temperatura, doszło do zasłabnięć. Asfalt się topił pod kołami, a przez to rolki trudniej się toczyły – opowiada. W końcu jednak spadł deszcz, który sprawił, że przeszkody… się zmieniły. – Niestety, tak to jest. Gdy pojawiła się na ulicach woda, zaczęliśmy się ślizgać – zwraca uwagę. Dodaje, że każdy był przygotowany psychicznie na różne trudy związane z wyruszeniem na pątniczy szlak. Marysia podkreśla, że tegoroczna trasa uczyła pokory. – Przekonałam się, że nie jestem samowystarczalna, że potrzebuję drugiego człowieka do tego, by zmierzać dalej. Moc w słabości się doskonali – trzeba zaufać Bogu i się nie poddawać – dzieli się. Mimo niezbyt długiego czasu na integrację pątnicy bardzo szybko stworzyli wspólnotę. Bez znaczenia było to, że najmłodszy uczestnik miał zaledwie 13 lat, a najstarszy ponad 60. – Nie mam doświadczenia innych rolkowych pielgrzymek, ale ci, którzy w nich uczestniczyli, zwracali uwagę, że ta wrocławska – dzięki kameralności – daje możliwość poznania w zasadzie wszystkich braci i sióstr – dodaje. Zapytana o to „coś”, co przyciąga ją do udziału w kolejnych pielgrzymkach i nie jest elementem duchowym, wymienia adrenalinę. – Nigdy nie wiem, czy dojadę. Chyba nie jestem dobrym przykładem, bo w ogóle nie trenowałam przed pielgrzymką… W ubiegłym roku po powrocie z Jasnej Góry odłożyłam rolki i przez cały rok ich nie założyłam – opowiada. Przyznaje jednak, że ważnym elementem są również doświadczenie i umiejętności. – Za rok na pewno też pojadę. Od wspólnoty i Bożego działania można się uzależnić – dodaje.

On jest w drugim człowieku

Weronika Bajer w tym roku debiutowała. Przygotowywała się do pielgrzymki przez dłuższy czas, ale przyznaje, że trudnością była liczba kilometrów do przejechania. – Oczywiście, swoje zrobiły też warunki atmosferyczne. Ci bardziej doświadczeni pątnicy mówili, że w poprzednich latach tak nie było. Duch Święty jednak mnie wspierał. Codziennie modliliśmy się o Jego pomoc i jej doświadczaliśmy – wyjaśnia. Przyznaje, że objawiała się ona w drugim człowieku. – Nie jestem specjalistką od jazdy na rolkach. W tych najbardziej kryzysowych momentach bracia i siostry mnie holowali czy pomagali hamować. Był też moment, gdy poczułam się bardzo słabo i straciłam świadomość. Zaopiekowano się mną i bardzo szybko wróciłam do sił. Wszystko dobrze się skończyło – opowiada. Weronika dopiero teraz dostrzega, jak ważny na tak długich dystansach jest dobry sprzęt. – I jeszcze moje umiejętności są na podstawowym poziomie… Jednak dzięki wspólnocie udało się dotrzeć na Jasną Górę. Jak wygląda dzień na Rolkowej Pielgrzymce Wrocławskiej? Pobudka jest dość wcześnie, by jeszcze przed 6.00 spakować wszystkie rzeczy, zjeść śniadanie i wyruszyć w drogę. W trasie wciąż trwa modlitwa – jest czas na Różaniec, Koronkę do Miłosierdzia Bożego. – Słuchaliśmy również fragmentów wystąpień papieża Franciszka ze Światowych Dni Młodzieży w Panamie oraz konferencji ks. Tomasza Hawrylewicza SDB, który otaczał tegoroczną pielgrzymkę opieką duchową. Oprócz tego był czas na integrację i rozmowy oraz śpiew – wylicza Weronika, która jest przekonana, że weźmie udział w kolejnej rolkowej pielgrzymce. – Muszę jednak więcej poćwiczyć, by być w odpowiedniej kondycji. Zdjęcia z pielgrzymki można obejrzeć na wroclaw.gosc.pl i profilu „Rolkowa Pielgrzymka Wrocławska” na Facebooku.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL